IV.3 Bł. Józef Cebula OMI

Kontynuujemy kolejną edycję Szkoły Słowa Bożego, którą prowadzi ks. Jan Kochel. Zapraszamy do aktywnego udziału

Reklama

W Lublińcu na dziedzińcu szkoły katolickiej im. św. Edyty Stein (dawniej niższego seminarium Ojców Oblatów) stoi dziś pomnik bł. Józefa Cebuli, absolwenta i wychowawcy lublinieckiej szkoły. Uczniowie mają zatem dwóch patronów i dwa wzorce do naśladowania. Św. Teresa Benedykta i bł. Józef oddali życie za wiarę – wierni do końca – otrzymali „wieniec sprawiedliwości, który w owym dniu wręczy [im] Pan, sprawiedliwy sędzia” (2 Tm 4, 8). O. Cebula był wzorem wychowawcy, kapłana i męczennika.

CZYTAJ!
Mt 10, 24-27

Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana. Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa – jak jego pan. Jeśli pana domu przezwali Belzebubem, to o ileż bardziej nazwą tak jego domowników. Nie bójcie się więc ich! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.

Dodaj :. odnalezione przez ciebie teksty paralelne do rozważanych fragmentów.

ROZWAŻ!

Wieniec laurowy wręczany zwycięzcom igrzysk sportowych znany był jako nagroda – wyróżnienie – owoc trudu zawodów. Św. Paweł widzi w nim nagrodę za bieg wiary. O takiej koronie wspominają również Jakub, Piotr i Jan – filary Kościoła pierwotnego. Św. Jakub zapewnia: „Szczęśliwy człowiek, który mimo pokusy wytrwa w dobrym, bo gdy będzie wypróbowany, otrzyma od Boga wieniec życia, obiecany tym, którzy Go miłują” (1, 12). Apostoł Piotr obiecuje pasterzom podobną nagrodę: A gdy się objawi Najwyższy Pasterz, otrzymacie niewiędnący wieniec chwały” (1 P 5, 4). Wreszcie autor Apokalipsy dwukrotnie zapowiada wiernym – wypróbowanym w ogniu cierpienia – „wieniec życia” (2, 10; 3, 11).

Uczniowie lubują się w rywalizacji, w zawodach sportowych, olimpiadach naukowych. Ewangelia Mateusza zapowiada taką rywalizację na drodze wiary. Mówi o procesie dojrzewania na płaszczyźnie relacji: nauczyciel – uczeń, pan – sługa, gospodarz – domownik. Każdy może osiągnąć więcej, może dorównać najlepszym. Chociaż Jezus przekonuje, że nie jest uczeń nad nauczyciela, ani niewolnik nad pana jego (10, 24) oraz przestrzega, by nie pozwalać siebie nazywać nauczycielem, mistrzem czy ojcem, bo wśród chrześcijan wszyscy winni być braćmi (23, 8-10), to jednak – w innym miejscu – wyraźnie zachęca: „bądźcie więc tak doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec Niebieski” (5, 48). Nie można rezygnować z ideałów. Trzeba zabiegać o laury, stawiać sobie wysoko poprzeczkę. Biec wytrwale do mety, by otrzymać najwyższą nagrodę.

Szybko dojrzał do męczeństwa i otrzymał wieniec sprawiedliwości sługa Boży o. Józef Cebula. Urodził się 23 marca 1902 r. w Malni k. Otmętu, w rodzinie Adriana i Rozalii zd. Bohl. Był najstarszym dzieckiem z trojga rodzeństwa. We wrześniu 1920 r. wstąpił do junioratu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w Krotoszynie. Tam ukończył gimnazjum. Do kapłaństwa przygotowywał się w Liege w Belgii i Lublińcu. Święcenia kapłańskie przyjął 5 czerwca 1927 r. Od samego początku pracował jako wychowawca, spowiednik i mistrz nowicjatu w Lublińcu i Markowicach. Był człowiekiem cichej modlitwy, wielkiej dyskrecji, łagodności i pokory. Był nauczycielem, który mobilizował swoich uczniów, stawiał im jasne wymagania; przekazywał wiedzę, kształtował umiejętności, a nade wszystko wychowywał w wierze. Uczniowie wiedzieli, że byli kimś ważnymi w oczach o. Józefa. Cenili go i naśladowali, chcieli być takimi, jak on – rozmiłowani w Jezusie i jego Niepokalanej Matce.

W październiku 1939 r. Gestapo urządziło w klasztorze w Markowicach biuro urzędu dla pracowników przymusowych w gospodarstwach niemieckich (Beuersiedlung), a później obóz Hitlerjugend. Zakonnicy i klerycy zmuszeni byli do ciężkiej pracy i mieszkania wśród miejscowej ludności, nierzadko w ciasnocie i nędzy. Sługa Boży w ciągu dnia pracował fizycznie, a nocami odprawiał Msze św. i potajemnie sprawował inne sakramenty. Posługa kapłańska pełniona w tych warunkach była bezpośrednią przyczyną uwięzienia najpierw w Inowrocałwiu, a od kwietnia 1941 r. w obozie koncentracyjnym w Mauthausen.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama