Jota

"Ani jedna jota, ani jedna kreska" - to z Jezusowego Kazania na Górze.

Reklama

Inaczej wyglądają litery naszego alfabetu, inaczej hebrajskiego, inaczej greckiego i tylu innych. Jeszcze inaczej przedstawiają się sprawy zapisu w różnych językach.

W języku polskim trudnością dla obcokrajowców są znaki „z ogonkami” oraz dwuznaki. Nas zaskakuje w języku hebrajskim możliwość opuszczania samogłosek. Współcześnie stosowane jest to w tytułach. Hebrajczyk doskonale rozumie taki napis. Inna jest bowiem „filozofia” języka i związana z tym funkcjonalność zapisu.

Upraszczając można powiedzieć, że w językach semickich podstawowe znaczenie słowa jest zawarte w trójspółgłoskowym rdzeniu. Samogłoski są dodane do spółgłosek, dochodzą przed- i przyrostki. Graficznie najmniejszym znakiem spółgłoski jest właśnie „jota”, odpowiednik naszego „j”.

Jest zabawnie zawieszona na wysokości górnej krawędzi innych znaków i bardzo mała. Samogłoski są zapisywane w postaci kreseczek i kropek pod (nad) spółgłoskami. Nie mówiąc o tym, że pisze się i czyta od prawej do lewej. Zatem zwrot „ani jedna jota, ani jedna kreska” należałoby przełożyć „ani najmniejsza literka, ani jeden znaczek”.

Otwórz:
Mt 5, 18

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama