Cudzołożyć

Cudzołóstwo oznaczało utrzymywanie stosunków seksualnych z kobietą zamężną.

Reklama

Uderza ono nie tylko w godność ludzkiego ciała i cielesnej miłości, ale przede wszystkim w samą istotę małżeństwa   Jakub Szymczuk/GN Cudzołóstwo
Uderza ono nie tylko w godność ludzkiego ciała i cielesnej miłości, ale przede wszystkim w samą istotę małżeństwa
Prawo starotestamentalne wyrosłe ze społecznych uwarunkowań tamtej epoki traktowało to wykroczenie jako naruszenie praw własności męża do jego żony. Występek winien był być karany ukamienowaniem obojga winnych.

Ewangelista Jan opowiada o takiej sytuacji, w której wszelako zastanawia jedno: na ulicę wywleczono tylko cudzołożną kobietę. Rzymianie pozbawili Żydów prawa wykonywania wyroków śmierci. Zatem scena ta ma walor sprawdzenia, jak zachowa się Jezus. A On swoim pytaniem „kto z was jest bez grzechu niech pierwszy w nią rzuci kamieniem” uwolnił kobietę.

Myliłby się jednak ten, kto by przypuszczał, że Jezus zlekceważył sprawę.

W Kazaniu na Górze mówił mocno o cudzołóstwie, zmieniając wręcz jego ówczesne pojmowanie. Grzechem według Jego słów jest nie tylko obcowanie z zamężną kobietą, ale nawet pragnienie takiego uczynku. W innym miejscu wskazał na źródło zła grzechów ciała - jest nim „serce” człowieka. Zatem zło cudzołóstwa sięga głębiej niż sam czyn. Dlatego zamyka dostęp do królestwa niebieskiego.

Katalog cielesnych grzechów tego typu jest w Biblii dłuższy i terminologia bogatsza.

Otwórz: J 8, 1nn; Mt 5, 27N; 1 KOR 6, 9N

«« | « | 1 | » | »»
  • otomja
    16.11.2014 06:17
    zdradzanie partnera/partnerki (stosunki seksualne) to nie cudzołóstwo?
    widocznie Bóg kocha i toleruje takie sytuacje, gdzie partner idzie do innej (zamężnej) porzucając schorowaną partnerkę, która znalazła się w złej sytuacji
    widocznie Bóg lubi w ludziach egoizm i brak odpowiedzialności za to, że się w dużej mierze do tego stanu partnerkę doprowadziło...daj cudzołóstwa by tę partnerkę jeszcze tym dobić. Tak ma wyglądać życie i stosunki między ludźmi? Bóg będzie wynagradzał cudzołożników (długoletni związek małżeństwem jeszcze nie jest, ale to także tworzy relacje między ludźmi oraz cierpienia). Zdradzanie i porzucenie jest zadaniem traumy i ciosu. I teraz taki bezsumienny zdrajca ma być obdarowany przez Boga szczęściem w wolności? Ta, która przyczynia się do rozbicia czyjegoś związku, bo nowy chłop jej pomarudzi (oczerniając), że mu źle? To Bóg uwielbia?
    Więc KTO pilnuje choćby przynajmniej Dekalogu??????????????? egoizmem i brakiem sumienia mamy się kierować? to Bóg kocha? więc ja się nie nadaję do tego świata. może mnie Bóg zabić, skoro kocha toleruje akceptuje grzech. już nawet dzisiaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama