Wszelki punkt odniesień

W dziejach religii Starego Testamentu Ezdrasz i Nehemiasz bywają nazywani ojcami judaizmu.

Reklama

W dziejach religii Starego Testamentu Ezdrasz i Nehemiasz bywają nazywani ojcami judaizmu. Nie oznacza to, że dopiero w okresie ich działalności, czyli na przełomie V i IV w. przed Chr., miałaby powstać religia Izraela.

Ta swymi początkami sięga czasów o półtora tysiąclecia starszych, a więc życia Abrahama. Ona, pół tysiąca lat później, krzepła w okresie wędrówki Izraela z Egiptu do Kanaanu pod wodzą Mojżesza i tam otrzymała Dekalog – wszelki punkt odniesień. Właśnie w odwołaniu do tamtych momentów Ezdrasz i Nehemiasz nadali religii swego narodu dojrzały kształt, w którym Prawo Mojżesza, wtedy ostatecznie spisane i zredagowane, stało się fundamentem i punktem odniesienia.

Obrzęd publicznego odczytywania „Prawa Mojżeszowego, które Pan nadał Izraelowi”, będącego treścią dzisiejszego pierwszego czytania, jest owym symbolicznym momentem konstytuowania się ludu Bożego, który wrócił do Ziemi Obiecanej z niewoli babilońskiej i teraz chce stać się zorganizowaną, nowoczesną społecznością. Szukając fundamentu, na którym ona ma się budować, lud „domaga się od pisarza Ezdrasza”, by przyniósł i publicznie czytał wszystkim to, co ma być dla zgromadzonych punktem odniesienia.

Usłyszane treści nie były jakąś słodką i łatwą papką dla uszu i serc. Zgromadzeni podnosili wprawdzie ręce i wołali „amen” – to znaczy „niech się tak stanie”, ale przy tym płakali, bo ogarnięci lękiem rozumieli, że budowanie społeczności będzie dziełem trudnym i wymagającym. I oto akt czytania Bożego Prawa zostaje dopełniony wielką akcją pociechy ze strony kapłanów i lewitów, którzy dodawali rodakom odwagi, mówiąc: „Ten dzień jest poświęcony Bogu waszemu, Panu. Nie bądźcie smutni i nie płaczcie!”.

Dojrzała religia Izraela jest wyznaniem trudnym, stawiającym konkretne i niełatwe wymagania. Jej jądro, wiarę w jednego Boga, zbawcę i dawcę prawa, przejęło chrześcijaństwo, będąc także propozycją życia daleką od łatwych przyjemności, obcą wszelkiemu egoizmowi. Nauczanie Pana Jezusa poszło tak daleko w poprzek powszechnym przekonaniom, ocenom i przyzwyczajeniom, że do dziś nie przetrawiliśmy wielu wskazań i nie wiemy, jak do końca rozumieć choćby to: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół”.

***

Tekst czytania znajdziesz tutaj

«« | « | 1 | » | »»
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama