Środki czystości

Czystość przedmałżeńska wydaje się być dzisiaj towarem tak deficytowym jak papier toaletowy w PRL-u. Czy są jednak racjonalne argumenty, które przemawiałyby za tym, żeby „poczekać do ślubu"? Posłuchajmy sprzątającego księdza profesora.

Reklama

2rybypl ks. prof. Mariusz Rosik - Środki czystości

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Wojtek
    27.08.2013 12:01
    Jestem za zachowaniem tak zwanej czystości przed ślubem, ale żadne z wymienmionych argumentów księdza nie są przekonywujące a nawet mylne. Jest tylko jeden poza religijny argument - ciąża. Tylko formalny związek jest wstanie zapenić byt dziecku. Kobiety są zbyt ufne nie mówiąc naiwne oddaja sie myślac że to ten jedyny a potem są samotnymi matkami bo tatuś okazał się niedojrzały. Tak wiec to JEDYNY argument za zachowaniem czystości.
  • Piotr
    27.08.2013 14:12
    Trwamy w czystości z Narzeczoną. Za 3 tygodnie mamy ślub. Jesteśmy baardzo szczęśliwi. Obdarzamy się szacunkiem. Nie możemy się doczekać ślubu. Zdecydowaliśmy się na czystość ze względu na wiarę, na Boga. Ale też dlatego, że tak czuliśmy, że tak powinno być. WARTO BYŁO!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama