Śpiew dla naszego Boga

Dół zagłady i błotne grzęzawisko... Obraz może symboliczny, a może okrutnie rzeczywisty?

Reklama

Wszystko zapada się człowieko­wi pod nogami... Takie sytuacje widujemy na filmowym ekranie. Ale takie same dramaty bywają cząstką życia. Trudną cząstką.

Choroba, wypadek, bandycka napaść, agresja w pracy, rozsypka życia rodzinnego, pożar, trąba powietrzna... - to tylko niektóre grzęzawiska, przez jakie wiodą nasze ludzkie drogi. Czasem sami sobie nieszczęścia szukamy, czasem przychodzi ono z najmniej spodziewanej strony, czasem najbliżsi stają się wrogami, czasem cały świat obraca się przeciwko nam.

Psalm 40 (39) opatrzony jest uwagą: Dawidowy. Pod stopami tego wielkiego króla nieraz otwierała się przepaść. A przecież nie zginął. Śpiewa więc pieśń nadziei - modlitwę błagania i uwielbienia. I jeszcze coś.

Przeczytaj z Biblii cały tekst psalmu. Przecież jest to proroctwo, które odnosi się do Jezusa! Bo nie ma innej nadziei, jak właśnie ta: milczące niebo nad Ukrzyżowanym, ciemne w dniu trwogi, zajaśniało radością i pokojem zmartwychwstania.

Warto takie pieśni śpiewać, by nadzieję karmiły na dzień próby. Bo o nadzieję, tak jak o wiarę i miłość, dbać trzeba.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama