Ludzie kochają Biblię

Żaden z filmów biblijnych nie powtórzył artystycznego i komercyjnego sukcesu „Pasji” Mela Gibsona. Niektórzy wróżyli koniec tego gatunku. Fenomenalny sukces miniserii „Biblia” dowodzi, że były to prognozy przedwczesne.

Reklama

Na początku było „10 przykazań”, hollywoodzka superprodukcja sprzed ponad pół wieku. Mark Burnett, jeden z producentów serialu „Biblia”, oglądał film Cecila B. DeMille’a w latach 60. ub. wieku w telewizji. Przyznaje, że najbardziej zainteresowały go efekty specjalne. Szczególnie przeżył scenę przejścia Żydów przez Morze Czerwone. I również efekty specjalne są jednym z atutów wyprodukowanego przez niego, wraz z Romą Downey, 10-odcinkowego serialu opartego na księgach Starego i Nowego Testamentu. Na szczęście, o czym wkrótce przekonają się widzowie, nie jedynym.

Dorastali wraz z Biblią

Burnett i Downey pracowali nad projektem serialu dwa lata. Oboje, jak dzisiaj wspominają, dorastali wraz z Biblią, która od dzieciństwa stanowiła ważny element ich życia. „Każde z nas ma swój osobisty stosunek do pism Świętej Księgi. Pragnęliśmy przedstawić je na ekranie w taki sposób, by działały na emocje widza” – mówił producent w jednym z wywiadów, dodając, że w Biblii zakorzeniona jest cała wielka literatura, jej bohaterowie. Roma Downey znana jest polskim widzom z emitowanego w Polsce serialu „Dotyk anioła”, opowiadającego historię aniołów zesłanych na ziemię, by pomagać ludziom w ich codziennych sprawach. „Dotyk anioła” cieszył się ogromnym powodzeniem. Nakręcono ponad 200 epizodów emitowanych przez 9 sezonów, co też było swoistym rekordem, a Downey uzyskała status gwiazdy. Aktorka urodziła się w Irlandii, studiowała w Londynie, początkowo grała w teatrach londyńskich w sztukach Czechowa i Szekspira. Wyjechała do USA, gdzie występowała na Broadwayu. Popularność przyniosły jej filmy telewizyjne. W miniserialu „Kobieta zwana Jackie”, poświęconym Jacqueline Kennedy, wystąpiła w roli tytułowej. Downey nie tylko gra w filmach, ale także zajmuje się ich produkcją dla różnych stacji telewizyjnych. Napisała również książkę dla dzieci „Rodzina jest miłością”. Od lat jest rzeczniczką charytatywnego stowarzyszenia „Operacja Uśmiech”, które zbiera fundusze na operacje dla dzieci dotkniętych deformacjami twarzy. Mark Burnett, mąż aktorki, jest znanym i wpływowym producentem filmowym. Urodził się w Londynie, ale na stałe zamieszkał w Los Angeles, gdzie od lat produkuje programy dla dużych stacji telewizyjnych. Magazyn „Time” umieścił go na liście najbardziej wpływowych osobistości w świecie rozrywki, a w 2010 roku został upamiętniony w hollywoodzkiej Alei Gwiazd, zarezerwowanej dla ważnych osobistości świata show-biznesu.

Jestem człowiekiem wiary

Zarówno Downey, jak i Burnett zawsze interesowali się produkcjami o charakterze bezpośrednio lub pośrednio inspirowanymi religią. „Jestem człowiekiem wiary, więc aspekty duchowe w scenariuszach są dla mnie ważne” – mówiła aktorka w wywiadzie dla „Ability Magazine”. Z kolei w wywiadzie dla amerykańskiej stacji publicznej PBS podkreśliła, że wiara była dla niej ważna od dziecka. „Wychowałam się w religijnej rodzinie… Wiara zawsze dawała mi siłę, szczególnie na początku lat 90., kiedy grałam w »Dotyku anioła«, którego centralnym punktem było przesłanie Bożej miłości. Jako przywilej traktuję, że mogłam pokazać to na ekranie.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Asia
    13.11.2013 13:19
    Widziałam w prawdzie tylko kawałek jednego odcinka, ale sposób pokazania Jezusa i ewangelii spowodował że wyszłam z pokoju. Jeśli chodzi o zgodność z Pismem Św to ważne dla mnie elementy są pozmieniane. Sposób zachowania się Jezusa i apostołów w kilku miejscach po prostu mnie rozbawił.
    W sumie to kilka rzeczy spowodowało, że wyraziłam się niepochlebnie o tej produkcji i mam nadzieję, że kolejne będą bardziej przemyślane.

    Porównywanie tego serialu z Pasją to jak dla mnie porównywanie klasyki z romansem.
  • Tad
    14.11.2013 09:37
    Sam serial /jeszcze nie skończony/ osobiście mnie nie zachwycił, bo w wielu miejscach odszedł od Biblii i - jak słusznie już ktoś zauważył - drażni w wielu miejscach poprawnością polityczną. Jak wyjaśnić np. opowieść o Samsonie, który w filmie nie wiadomo dlaczego jest murzynem, a Dalila nie jest jego żoną, lecz dziewczyną z filistyńskiego burdelu.
    Jednak co do przemocy i innych scen, które niektórych poraziły, to chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami: im starszy jestem tym wyraźniej widzę, że właśnie te teksty mówią smutną prawdę o nas samych. Tacy jesteśmy! Ten świat jest pełen przemocy i wciąż potrzebuje naprawy. Dlatego ten grzeszny i pogubiony świat potrzebował Zbawiciela i Bożego miłosierdzia. Dlatego chwalmy Pana, jest za co!
  • bizancjum
    14.11.2013 11:49
    Bardzo lubie filmy o czasach starożytnych, w tym także o tematyce biblijnej, ale ten serial poprostu mnie odpycha swoją tandetnością i obraża jako katolika
  • Budrys
    14.11.2013 17:59
    Zacząłem oglądać ten serial.
    Totalne dno.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama