Bóg o mnie pamięta

Garść uwag do czytań na VIII niedzielę zwykłą roku A z cyklu „Biblijne konteksty”.

Reklama

Bóg o mnie zapomniał – mówią czasem ludzie doświadczający jakiegoś cierpienia, niesprawiedliwości czy krzywdy. Bóg troszczy się o tych, którzy potrafią się sami zatroszczyć o siebie – powtarzają zapobiegliwi. Ale to nieprawda. Bóg pamięta. Nie tylko i nie zawsze o naszych grzechach. Przede wszystkim pamięta o każdym z nas. I zna nasze potrzeby. To główna myśl czytań mszalnych tej niedzieli. Dlaczego czasem wydaje się nam, że jest inaczej?

1. Kontekst pierwszego czytania Iz 49,14-15

Mówił Syjon: „Pan mnie opuścił,
Pan o mnie zapomniał”.
Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu,
ta, która kocha syna swego łona?
A nawet, gdyby ona zapomniała,
Ja nie zapomnę o tobie.

To tylko dwa wersety, ale piękne, prawda? Bóg przedstawiony jako matka.  Matka, która zawsze jest ze swoim dzieckiem. Ale gdyby ktoś miał w tej chwili przed oczyma obrazy wyrodnych matek Bóg dodaje, że nawet gdyby jakaś matka zapomniała, On nie zapomni.

Dla wyczucia dramaturgii obietnicy warto jednak pamiętać w jakim kontekście padają słowa skargi Syjonu (Jerozolimy, a szerzej całego Narodu Wybranego) na opuszczenie przez Boga. Jest nim klęska Judy, a później niewola babilońska. Oddajmy głos autorowi 2 Księgi Królewskiej. Jego zdawkowy opis wydarzeń  robi wrażenie piorunujące (2 Krl 25, 1-21). 

W dziewiątym roku jego (Sedecjasza) panowania, dziesiątego miesiąca i dziesiątego dnia miesiąca przybył król babiloński, Nabuchodonozor, wraz z całym swoim wojskiem przeciw Jerozolimie, obległ ją, budując dokoła niej wały oblężnicze. Miasto było oblężone aż do jedenastego roku [panowania] króla Sedecjasza. W czwartym zaś miesiącu, dziewiątego dnia miesiąca, kiedy głód srożył się w mieście i nie było już chleba dla ludu kraju, uczyniono wyłom w mieście. Wszyscy wojownicy uciekli z miasta nocą przez bramę między podwójnym murem powyżej ogrodów królewskich. Chaldejczycy zaś znajdowali się dokoła miasta. Wyszli więc drogą prowadzącą ku Arabie. Wojsko chaldejskie ścigało króla i dopędziło go na stepie Jerycha, całe zaś jego wojsko opuściło go idąc w rozsypkę. Pojmali więc króla i zaprowadzili go do króla babilońskiego, do Ribla, i wydali na niego wyrok. Synów Sedecjasza wymordowano na jego oczach, a król babiloński rozkazał wyłupić oczy Sedecjaszowi i zakuć go w podwójne kajdany z brązu. Następnie uprowadził go do Babilonu.

W piątym zaś miesiącu, siódmego dnia miesiąca - był to dziewiętnasty rok [panowania] króla babilońskiego, Nabuchodonozora - wkroczył do Jerozolimy Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, sługa króla babilońskiego. Spalił świątynię Pańską, pałac królewski i wszystkie domy Jerozolimy - wszystkie wielkie domy spalił ogniem. Całe zaś wojsko chaldejskie, które było z dowódcą straży przybocznej, zburzyło cały mur dokoła Jerozolimy.


Resztę zaś ludu, która pozostała w mieście, zbiegów, którzy przeszli do króla babilońskiego, oraz resztę tłumu Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, przesiedlił na wygnanie. Lecz spośród biednego ludu ziemi dowódca straży przybocznej pozostawił niektórych jako uprawiających winnice i jako rolników. Chaldejczycy połamali kolumny z brązu w świątyni Pańskiej, podstawy oraz "morze" z brązu w świątyni Pańskiej, a brąz z nich przenieśli do Babilonu. Zabrali również kotły, łopatki, nożyce, czasze i wszystkie przedmioty z brązu, których używano do służby Bożej. Dowódca straży przybocznej zabrał także popielnice i kropielnice, które były całe ze złota i całe ze srebra. (…) Dowódca straży przybocznej pojmał Seracjasza, najwyższego kapłana, Sefaniasza, kapłana zastępcę, oraz trzech stróżów progów. Z miasta zaś pojmał jednego dworzanina, który był dowódcą wojskowym, pięciu ludzi spośród najbliższego otoczenia króla, których znaleziono w mieście, pisarza dowódcy wojska, sporządzającego spis ludności kraju, oraz sześćdziesięciu spośród prostej ludności kraju, przebywającej w mieście. Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, pojmał ich i zaprowadził do króla babilońskiego do Ribla. Król babiloński kazał ich zabić i zamordowano ich w Ribla, w kraju Chamat. Wówczas Juda został uprowadzony do niewoli z dala od własnego kraju.

Skarga Syjonu „Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał” brzmi w tym kontekście bardziej konkretnie...

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama