Zbawca na osiołku?

Obraz tak codzienny, że zdaje się być wręcz nie do przyjęcia.

Zachęta „Raduj się… oto Król twój” zaprasza, by w zapowiedzi przybywającego Zbawcy widzieć tylko i wyłącznie niezwykłość, wielkość i wyjątkowość. Tymczasem On „pokorny jedzie na osiołku”.

W czasach proroka Zachariasza na koniach jeździli żołnierze. Podstawowym środkiem transportu dla zwykłych ludzi były osły. Te zwierzęta oswojono na Bliskim Wschodzie około 3 tys. lat przed Chr., mniej więcej tysiąc lat wcześniej niż wielbłądy czy jednogarbne dromadery.

Poza codziennymi wędrówkami, gdzie osły woziły towary i ludzi, tworzono z nich handlowe karawany, liczące od 100 do 200 zwierząt. Ta liczba była ważna, bo ilość zapewniała bezpieczeństwo. Na handlowych szlakach roiło się bowiem od rabusiów, którzy żyli z łupienia wędrowców.

W czasach Starego Testamentu, poza wyprawami handlowymi, wędrowano niechętnie. Wyjątkami były religijne pielgrzymki. W drogę najczęściej wyruszały armie, a te niejednokrotnie wiodły ze sobą deportowaną ludność. Wyjątkowymi wędrowcami byli ci, którzy nieśli jakieś wieści – kurierzy, szpiedzy i ludzie głoszący nowe nauki. Którą z tych grup miał reprezentować ów król z orędzia Zachariasza?

Zdaje się, że ową ostatnią, a po trosze tę związaną z nadciąganiem zwycięskiej armii. Ów król „na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy” przybywał jako głosiciel zbawienia, a jednocześnie jako zapowiedź siły, która pokona wrogów.

Właśnie ta prorocka zapowiedź wypełniła się w ewangelicznej opowieści o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową, na pięć dni przed ukrzyżowaniem. Chrystus Pan przybywał w sposób tak bardzo powszechny i poniekąd codzienny, a jednocześnie wjeżdżał do Jerozolimy jako król i zbawca witany radośnie przez tłumy. Prorok widział w Nim władcę, którego panowanie sięgać będzie „aż po krańce ziemi”.

W tym wjeździe Zbawiciela prorok podpowiada rzecz jeszcze jedną: Jego przybycie nie będzie czymś, co może przypominać najazd pełen przemocy. Jego wejście, choć „strzaska w kawałki wojenne łuki”, będzie „obwieszczeniem pokoju”, delikatnym, ale zmieniającym wszystko wejściem w codzienność.

***

Tekst czytania znajdziesz tutaj

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja