Czas wrócić do Edenu

Garść uwag do czytań na I niedzielę w Wielkim Poście roku B z cyklu „Biblijne konteksty”.

4. Warto zauważyć

Zaskakujące, prawda? W Ewangeliach Mateusza i Łukasza sceny kuszenia Jezusa są rozbudowane. Znamy treść pokus, znamy odpowiedzi Jezusa. Tu tylko trzy krótkie zdania. Dwa następne, to już wprowadzenie do publicznej działalności Jezusa. Ale tych parę zdań jest dość brzemiennych w treść.
 

  • Pustynia, czterdzieści dni...  Pustynia to miejsce dzikie, niebezpieczne, gdzie trudno żyć. Jednocześnie to miejsce schronienia dla uciekających czy szukających samotności. Izrael, zanim dotarł do Ziemi Obiecanej czterdzieści lat przebywał na pustyni, karmiony w cudowny sposób manną. Czterdzieści dni przebywał Mojżesz na górze Horeb (Synaj) nic nie jedząc i nie pijąc, tylko rozmawiając z Bogiem i wykuwając na kamiennych tablicach przykazania (Wj 34) . Czterdzieści dni do tej samej góry – też nie jedząc i nie pijąc – wędruje udręczony już swoją misją i ścigany przez Izebel  prorok Eliasz. U celu wędrówki spotyka Bogiem w szumie delikatnego wiatru (1 Krl 19).

    Dla Jezusa owych czterdzieści dni to też czas próby. Będzie bardziej podobny do Mojżesza czy Eliasza? Będzie bardziej prawodawcą czy walczącym z fałszywymi kultami prorokiem? Z oboma spotka się zresztą w scenie przemienienia „na wysokiej górze” (prawdopodobnie Taborze). Pustynia i liczba czterdzieści takie właśnie skojarzenia nasuwają. Ale trudno o jednoznaczne rozstrzygnięcia. Ogólnie można chyba powiedzieć: Jezus przygotowuje się do swojej misji...

    W kontekście pierwszego czytania warto dorzucić tu jeszcze jedno: czterdzieści dni i czterdzieści nocy pada deszcz, który powoduje potop...
     
  • Kuszenie przez szatana... Marek nie pisze o konkretach. Możemy tylko powiedzieć ogólnie: Jezus mierzy się tym, czym musi się zmierzyć każdy człowiek. Od Adama i Ewy. Powtórka z Edenu? Trudno powiedzieć. W każdym razie ten czas to dla Jezusa czas próby....
     
  • Zwierzęta, aniołowie... Trochę dziwne, prawda? Można by pomyśleć, że Jezus z owymi zwierzętami na pustyni musiał walczyć. Ale Marek wcale tak nie pisze. Mówi o przebywaniu Jezusa wśród zwierząt. To bardzo lakoniczna wzmianka ale nasuwa na myśl życie Adama i Ewy w Edenie. Tam też zwierzęta były do człowieka przyjaźnie nastawione. Wrogość, obawa, lęk – jak to pisałem wcześniej – pojawia się dopiero w związku z potopem.

    A usługujący Jezusowi aniołowie? Kiedy autor Księgi Rodzaju pisze o Edenie nie ma o nich mowy. Usługiwanie przez anioła może przywodzić na myśl raczej przywołaną już wcześniej scenę z ucieczką na pustynię proroka Eliasza. W literaturze apokryficznej motyw usługiwania ludziom przez anioły odnoszony jest jednak i do pierwszych ludzi. Śladem tego w teologii jest choćby owo znane twierdzenie o buncie aniołów, które... No właśnie. Nie chodziło o służbę Bogu. Ten ich bunt, owo „nie będę służył” miał być właśnie spowodowany koniecznością służenia człowiekowi. Stąd złość na Boga...

    Jeśli te skojarzenie są prawidłowe Markową wzmiankę o przebywaniu wśród zwierzą i usługiwaniu przez anioły można odczytywać jako swoisty powrót Jezusa do czasów rajskich. Zwłaszcza, że jest też jeszcze na owej pustyni kusiciel, któremu Jezus mówi jednak "nie".
     

Czas pustyni jest wiec dla Jezusa czasem próby. Jednocześnie scena ta zawiera swoisty program Jezusa: pójść inna drogą niż poszli Adam i Ewa w Edenie, odkręcić błąd Edenu...  Jak to będzie wyglądało? O szczegółach dowie się ten, kto będzie czytał dalej Ewangelię Marka.

A pierwszym krokiem do odkręcenia błędu Edenu będzie zrealizowanie tego, co Jezus mówi na początku (albo lepiej: od samego początku) swojej działalności: nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.... Stop, nie tak szybko! :-) Po kolei :-)

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja