Zaufaj

Garść uwag do czytań na II niedzielę w Wielkim Poście roku B z cyklu „Biblijne konteksty”.

3. Kontekst Ewangelii Mk 9,2-10

Przemienienie... Scena ta w Ewangelii Marka umieszczona jest w jej drugiej części. W pierwszej autor tak dobierał historie z życia Jezusa, by pokazać Jego tożsamość, jego mesjańską i boską tożsamość. Jej zakończeniem jest scena w Cezarei Filipowej, gdy Piotr wyznaje Jezusowi: „Ty jesteś Mesjasz”. I zaraz potem rozpoczyna się już druga część Ewangelii. W niej Marek koncentruje się na ukazaniu drogi ucznia Jezusa. Pokazuje, co to znaczy dla chrześcijanina pójść za Jezusem.

U Marka nie ma po wyznaniu Piotra kojarzącej się nam z tym wyznaniem zapowiedzi prymatu Piotra. Jest surowy zakaz Jezusa, by uczniowie nikomu nie mówili o Jego mesjańskiej godności  I natychmiast  też Jezus zapowiada im, że nadejdzie dzień, kiedy zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A w następnej scenie, już do tłumów, Jezus mówi: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”.

Dla przypomnienia: Jezus nie chce by uczniowie mówili o jego mesjańskiej godności, bo doskonale zdaje sobie sprawę, że i oni i inni rozumieli przez to, że niebawem Mistrz wezwie ich do powstania przeciwko Rzymowi. Albo zrobi coś podobnego, czym przywróci Izraelowi niepodległość. Tymczasem On ma po ludzku przegrać. Zostanie zabity, a Jego zwycięstwo, i tak nie dla wszystkich oczywiste, stanie się jasne dopiero trzy dni później, gdy zmartwychwstanie.

Jak bardzo Apostołowie nie takiego końca swojego Mistrza oczekiwali świadczą słowa Piotra, który słysząc Jezusa zapowiadającego swoją śmierć bierze Go na bok i upomina (!). I dlatego ten jakże ważny Apostoł słyszy straszną naganę: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”. Bo Bożym zamysłem wobec Jezusa nie jest zwyciężać, ale ponieść klęskę. A dopiero potem zmartwychwstać.

A ta droga ucznia Jezusa? No właśnie. Uczeń ma iść za Jezusem. Ma razem z Nim przegrać! Ma się zaprzeć samego siebie, wziąć swój krzyż i naśladować Mistrza. To niesamowite wskazanie, które powinno wywrócić do góry nogami myślenie wielu współczesnych chrześcijan! Droga ucznia Chrystusa to droga na krzyż! Chrześcijanin ma po ludzku przegrać!

Marek przypomni to czytelnikom swojej Ewangelii jeszcze tuż przed opowieścią o męce i śmierci Jezusa, kiedy o uzdrowionym w Jerychu niewidomym Bartymeuszu powie „natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą”. A Jezus przecież właśnie szedł drogą do Jerozolimy, gdzie posłuszny woli Ojca niebawem dał się swoim wrogom zabić. Chrześcijanin, który dzięki Jezusowi przejrzał, jak ów Bartymeusz ma iść za Jezusem do Jerozolimy by tam, razem z Jezusem dać się w imię posłuszeństwa Ojcu zabić.

Dlaczego tak szeroko o tym piszę? Nie dlatego, że pięknie koresponduje to ze starotestamentalną sceną ofiarowania Izaaka. Jezus mówi o swojej śmierci i każe swoim uczniom wziąć krzyż i naśladować Go tuż przed sceną przedstawioną w Ewangelii tej niedzieli: przemienia na górze (Tabor). Jezus zabierając uczniów w  drogę prowadzącą na krzyż najpierw daje im coś, co powinno być dla nich niezwykłym umocnieniem w chwilach próby.

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden wytwórca sukna na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.

Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni.

I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”. I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa.

A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja