Trzy stopnie wyrzeczenia

Powaga Pisma Świętego i nauczanie Ojców zaświadcza, że istnieją trzy stopnie wyrzeczenia, które każdy z nas, dokładając wszelkich sił, powinien starać się przejść.

Reklama

Pierwszy stopień wyrzeczenia polega na zrezygnowaniu z wszelkich zewnętrznych bogactw i majętności świata.

Drugi, na porzuceniu naszych dawnych obyczajów, nałogów, namiętności duszy i ciała.

Trzeci, na oderwaniu naszego umysłu od wszelkich rzeczy teraźniejszych i widzialnych, i wpatrywaniu się jedynie w to, co przyszłe i niewidzialne.

Abrahamowi, na przykład, Pan nakazał dokonać równocześnie wszystkich tych trzech stopni, mówiąc do niego: Wyjdź z ziemi twojej i od rodziny twojej, i z domu ojca twego. Najpierw powiedział: z ziemi twojej, tzn. z majętności tego świata i bogactw ziemskich; potem: od rodziny twojej, tzn. od dawniejszego sposobu życia i dawniejszych grzesznych obyczajów, które są z nami związane od urodzenia, jakby bliska rodzina lub pokrewieństwo. Na trzecim, wreszcie, miejscu: z domu ojca twego, tzn. wyrzeknij się wszelkiej pamięci o świecie, który oglądasz oczyma ciała.

O dwóch ojcach, jednym, którego należy opuścić, i drugim, którego należy szukać, śpiewał już Dawid, wkładając w Boskie usta takie oto słowa: Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha, zapomnij o twym narodzie, o domu twego ojca. Ten bowiem, który mówi: Posłuchaj, córko, jest oczywiście Ojcem; jakkolwiek nie przestał być ojcem również i ten, o którego domu i narodzie powinna zapomnieć.

Do słów tego psalmu stosujemy się wówczas, jeśli razem z Chrystusem umarliśmy dla „żywiołów świata”, wpatrujemy się – według słów Apostoła – nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie. Trzeba nam zatem całym sercem wyjść z tego doczesnego i widzialnego domu i zwrócić nasze oczy i duszę ku tamtemu, w którym wiecznie mamy zamieszkać.

Dzieje się tak wtedy, gdy mimo iż w ciele pozostajemy, nie prowadzimy walki według ciała, potwierdzając wyraźnie, czynem i mocą, słowa Apostoła: Nasza ojczyzna jest w niebie.

Do tych trzech stopni wyrzeczenia stosują się dokładnie trzy Księgi Salomona: Księga Przysłów, która odpowiada pierwszemu stopniowi, usuwając pożądliwość rzeczy cielesnych i ziemskie przywary; Księga Koheleta, która odpowiada drugiemu stopniowi, nazywając wszystko, co się dzieje pod słońcem, próżnością; Księga Pieśni nad Pieśniami, odpowiadająca trzeciemu stopniowi, na którym dusza wznosi się ponad wszystkie sprawy ziemskie i zapatrzona w rzeczy niebieskie jednoczy się ze Słowem Bożym.

***

Jan Kasjan, Rozmowy z Ojcami – tom 1, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

«« | « | 1 | » | »»
  • MaratDakunin
    27.02.2016 22:09
    Ten tekst musiał pisać diabeł. Już sam początek stanowi wspaniałą receptę na wyrzeczenie się racjonalnego sumienia, jeśli jest zdrowe i nie zamieniło się jeszcze w worek wydęty nadużyciami. Pierwsze trzy stopnie to pierwszy trzy stopnie do degradacji do poziomu zwierzęcia, drapieżcy lub uciekającej ogłupiałej zdobyczy. Do człowieka, który zabije innowiercę, bo jego Absolut inaczej ma na imię albo wysadzi się dla chwały i ochrony Jedynego Prawdziwego Boga.
    Ale po co ja piszę te banały (a przypomnę czym jest banał: banał to Prawda: prosta, podstawowa i niezawodna, które jednak jest najcześciej pomijana i nierealizowana (i dlatego też "zakopywana" pod ziemię i przykrywana słowem banał, które każdy powtarza, a mało kto zastanawia się w ogóle, co znaczą słowa które mówi, zdania które wypowiada i do czego zmierza jego myślenie, jego wola a wraz z nimi cała jego biedna oszukana przez podobne Oszustwa Sprytnego Dusza.
    Pierwszym warunkiem do rozwoju duchowego jest uważność na obiektywny świat w okół, samoobserwacja, pozbycie się iluzji, odkłamanie, przyznianie, że materialnie ducha nie dosięgamy (chyba, że cierpiąc na urojenia), pogodzenie się z tym, oraz uznanie, że Bóg każe nam czynić to co dla nas możliwe i dał nam do tego dobrą mapę, z której rezygnować to Boga obrażać: rozum. Ten rozum, jeśli w końcu zaczyna funkcjonować prawidłowo prowadzi nas do Boga, wskazuje, że tu i teraz objawia się on w dobru czynionemu Bliźnim i w braku samolubstwa i zazdrości o symbole religii i idiosynkratyczne podziały na nieistotne nazwy, dogmaty i obrzędy. Istotne i ratujące Duszę ludzką jest tylko wyzwolenie się z tego obłędu i praktyczna realizacja dobra- naśladowanie Chrystusa, który był praktykiem i był Prawdą. Inna droga to droga zatracenia, bo Szatan zmysłów a na innym etapie Szatan pychy z wyrzeczenia, szatan fałszywego umartwienia i powściągliwości, zawsze wygra z nami, gdyż jest Panem Kłamstwa. A kłamstwo rodzi się w teorii, nie w praktyce. W dobrym uczynku trudno ukryć kłamstwo, w dogmatach - łatwo.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama