Wierzyć to czysty zysk

Garść uwag do czytań na XXI niedzielę zwykłą roku B z cyklu „Biblijne konteksty”.

Ucząc w synagodze w Kafarnaum Jezus powiedział: „Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”.

A spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: „Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” Jezus jednak świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: „To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem? Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą”. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą, i kto miał Go wydać. Rzekł więc: „Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca”.

Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodzili. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: „Czyż i wy chcecie odejść?” Odpowiedział Mu Szymon Piotr: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga”.

4. Warte zauważenia

Ewangelia tej niedzieli to przede wszystkim pokazanie różnych postaw wobec nauki Jezusa. Jedni ją odrzucają, inni przyjmują. Zauważmy:

  • Mowa Jezusa niektórych gorszy. Co konkretnie? Nie do końca wiadomo, ale pewnie to, że Jezus mówi o sobie jako nowym darze Ojca dla świata; Darze, który da (!) przyjmującym Go ludziom życie. Daje je przez to, że sam swoje życie odda. Faktycznie, nie wydaje się to tak gorszące jak zapowiadany przez Jezusa przyszły fakt Jego wniebowstąpienia. Przecież wniebowstąpienie to  moment, kiedy Jezus zasiada po prawicy Ojca, czyli przejmuje władzę nad światem. Zobaczenie czegoś takiego rzeczywiście jest chyba bardziej bulwersujące...
     
  • Duch daje życie, ciało na nic się nie przyda; Słowa, które Jezus wypowiedział są duchem i życiem... Trzeba chyba przez to rozumieć,  że dotyczące spraw duchowych słowa Jezusa, mogą dać przyjmującym je życie, życie wieczne. Ciało, a więc myślenie zamykające się w ramach doczesności, tego wiecznego życia dać nie mogą. Ale – wyjawia Jezus – nawet pośród tych, którzy chodzą za Nim są tacy, którzy tego życia nie mają, bo nie wierzą...
     
  • Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca... Wiara jest darem. By nie usprawiedliwiać łatwo tych, którzy porzucili Chrystusa  przypomnijmy: łaskę wiary otrzymuje się też na chrzcie...


Najważniejsze w całej scenie wydaje się to, co ma miejsce na samym końcu: wyznanie Piotra, że on i jego towarzysze nie mają dokąd pójść; bo tylko Jezus może dać życie wieczne. Inni nauczyciele, choćby najmądrzejsi, takiego skarbu dać nie mogą. Jezus – ufa Piotr – będąc świętym Boga naprawdę może tę swoją obietnicę spełnić.

I w tej szczerej odpowiedzi Piotra tkwi najważniejsza nauka płynąca z liturgii słowa tej niedzieli: chrześcijanie wierząc w Jezusa nie robią mu żadnej łaski. To oni jej doznają, bo przecież tego, co ma do zaoferowania Jezus, nie da człowiekowi nikt inny.

5. W praktyce

  • W nawiązaniu do pierwszego czytania... Warto zwrócić uwagę na stałość naszych wyborów. To nie jest oczywiście tak, że codziennie doznajemy spektakularnych spraw potwierdzających Bożą opiekę nad nami. Ale pewnie każdemu z nas niejeden raz coś takiego się przydarzyło. Nie wierzymy w mrzonki, w jakieś puste idee, ale w Boga, który może nam pomóc. Więcej, Boga  który w zasadzie ciągle nam pomaga. A jeśli ktoś tego nie dostrzega? Warto by przynajmniej spróbował  to zobaczyć. Ale niech się nie dziwi, jeśli Boga o nic nie prosi albo gdy zaczyna od pretensji...
     
  • W nawiązaniu do drugiego czytania... Małżeństwo  jest związkiem nierozerwalnym. Jeśli się rozpadło trzeba przynajmniej umieć przyznać,  że to nie jest po myśli Bożej i uczciwie przyjąć tego konsekwencje. Nie można jednak, dla żadnego powodu, zmieniać nauki Chrystusa....
     
  • Też w nawiązaniu do drugiego czytania... Poddanie, miłość... Czy to jest logika, którą kierują sięci z nas, którzy są w związkach małżeńskich? Jeśli nie,  jeśli podstawową jest logika działania w ten sposób, by to mnie było dobrze, czas najwyższy na zmianę. Nawet jeśli między małżonkami zdążył już się pojawić całkiem spory mur....  I warto dodać: pewnie gdyby ta logika wzajemnego poddania i prawdziwej miłości była w małżeństwie od początku, ten mur by nie wyrósł...
     
  • W nawiązaniu do Ewangelii... Chrześcijanin wierząc w Jezusa nie robi Mu żadnej łaski. Otrzymuje znacznie więcej. Życie wieczne. Chyba warto  pod tym kątem byłoby przeorganizować nasze duszpasterskie przyzwyczajenia. Nie chodzi o surowość i rygoryzm wobec tych, którzy nie spełniają wszystkich wymagań  np. odnośnie do chrztu dziecka. Ale też trzeba jasno powiedzieć Kościół nie jest restauracją, w której na skinienie klienta kelner natychmiast musi przyjść. Kościół ma do rozdania skarb. Jeśli ktoś go nie chce, trudno. Albo jeśli uważa, że ten skarb należy mu się jak psu zupa, to warto takie postawy prostować. Nie wszyscy muszą do Kościoła należeć.  Chyba lepiej, jeśli będąc poza nim dorosną i za nim zatęsknią, niż gdyby miał być dla nich  tylko instytucją świadczącą usługi w zakresie ważnych uroczystości i niczym więcej.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg