Drzwi ludzkiego serca i drzwi Kościoła

Przesłanie biblijne niczego nie straciło ze swojej niezwykłej aktualności.

Reklama

Po upadku dyktatur komunistycznych niektórzy naiwnie wierzyli i twierdzili, że historia dobiegła końca, a triumf demokracji ostatecznie położył kres wielkim historycznym przewrotom i od tej chwili historia potoczy się bez większych wstrząsów, czyli właściwie nie będzie już „historii”. W krótkim czasie wydarzenia „historyczne” bezlitośnie obaliły jednak tę tezę.

W tej sytuacji również z naszych serc wylewa się pełne żalu pytanie postawione przez proroka: Panie, jak długo jeszcze...? „Zbyt czyste oczy Twoje, by na zło patrzyły”(Ha 1, 13). Jak to możliwe, że na świecie tyle jest przemocy, okrucieństwa, tyle ciał ludzkich wycieńczonych z głodu, a Ty nie interweniujesz? Bóg odpowiada niezmiennie: ginie i gorszy się dusza pyszałka, natomiast sprawiedliwy żył będzie dzięki wierze, w której znajdzie odpowiedź.

Wiara jest orężem Kościoła i źródłem jego pewności. To na niej powinno się wszystko opierać, nie pomijając oczywiście wysiłków mających na celu ulżenie ludzkości w  drodze przez historię, nie wyłączając również dyplomatycznych i  politycznych działań Kościoła. Prawdziwy postęp w  Kościele zawsze dokonuje się w wierze. Kościół został wzniesiony na akcie wiary i po dziś dzień wspiera się na jej fundamencie. Święty Augustyn następująco parafrazuje słowa Jezusa: „Właśnie dlatego powiedziałeś «Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego», abym wzniósł swój Kościół”. Wiara Piotra jest jak skała. Prymat Piotrowy jest prymatem wiary. Święty Piotr naprawdę otworzył drzwi Chrystusowi, uznając Go za Tego, kim jest w rzeczywistości, czyli za Syna Boga żywego. Zadanie, jakie Jezus powierza Piotrowi,kiedy ten się nawróci, polega na umacnianiu jego braci w wierze(por. Łk 22, 31-32).

Dlatego tak ważne jest, aby całe otoczenie tronu Piotrowego mówiło o wierze. Wiara powinna być powietrzem, którym oddycha się w  dykasteriach, podczas podróży i  zjazdów oraz w domach zgromadzeń zakonnych. Rzym musi być caput fidei, stolicą wiary – nie tylko w sensie jej prawowitości, lecz również w sensie jej intensywności i radykalizmu. Musi być stolicą wiary, przez którą „dla Boga nie ma nic niemożliwego”, a „dla wierzącego wszystko jest możliwe” (Łk 1, 37; Mk 9, 23). Wiary, która czyni cuda i przenosi góry. Powiedzenie św. Pawła: „Wszystko,co nie pochodzi z przekonania wiary, jest grzechem” (Rz 14, 23), interpretuje się na różne sposoby, ale w odniesieniu do Kościoła ma ono z pewnością zastosowanie dosłowne. Wszystko to, co w Kościele nie jest inspirowane wiarą, jest grzechem.

*

Powyższy tekst jest fragmentem książki Raniero Cantalamessy "W co wierzysz?". Wydawnictwo WAM, 2016 r.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama