Droga Eliasza

Biblijny szaman, któremu udało się sprowadzić deszcz? Bohater zmagający się z Izebel – demoniczną władczynią, kojarzącą się z baśniowymi, złymi królowymi? A może prorok w depresji? Kim tak naprawdę był starotestamentalny Eliasz?

Reklama

Wydawnictwo WAM   Wydawnictwo WAM W ubiegłym roku, w czasie papieskich rekolekcji wielkopostnych, próbował na to ostatnie pytanie odpowiedzieć o. Bruno Secondin. Teraz jego rozważania ukazały się w formie książkowej.

„Droga Eliasza” to jedna z tych publikacji, które nie tylko przybliżają, ale wręcz otwierają nam oczy na Biblię. Autor dostrzega rzeczy, na które mało kto zwraca uwagę, w czasie lektury Pisma Świętego. „Przeżuwa” je, do czego zachęcali już Ojcowie Kościoła. I to rzeczywiście działa.

Dzięki takiemu podejściu, grota, w której Eliasz się ukrywał, staje się nagle grotą naszego egocentryzmu (powinniśmy ją opuścić!). Historia wdowy z Sarepty Syjońskiej jest niczym „kwiatek” św. Franciszka, a i sam prorok przypomina ojcu Secondinowi tego patrona. W franciszkańskim duchu pisze o tym, że nic tak nie ewangelizuje, jak spotkanie z ubogimi i wspomina o licznych żydowskich legendach, w których Eliasz często nawiedzać miał biednych i schorowanych .

Gdy pisze o krukach przynoszących Eliaszowi pożywienie, także sięga do tradycji rabinicznej. Zgodnie z nią symbolizować maja one złoczyńców, ale przecież i oni są w stanie czynić dobro.

A co symbolizuje Izebel, żona króla Achaba? Czy jest tylko i wyłącznie biblijną odpowiedniczką szekspirowskiej Lady Makbet? Swoistą, starotestamentalna femme fatale? Otóż nie. Autor pyta raczej: „jaka Izebel nas prześladuje i niszczy nasze życie, grozi nam lub rzuca kłody pod nogi tak, że chcemy porzucić wszystko i wszystkiego się pozbyć? A może boimy się do tego stopnia, że wszystko wydaje się czarne i wrogie? Trzeba zrobić porządek z tymi „Izebel”, aby więcej nas nie nękały”.

Podobnych interpretacji jest tutaj więcej. Są też podpowiedzi (jak wrócić do korzeni własnej wiary. Jak sprawić, by nasze ucieczki – od kłopotów, zła, własnych słabości, innych ludzi – przemieniły się w pielgrzymki).

O. Secondin niczego nam nie obiecuje, niczego nie gwarantuje. On tylko zaprasza do spotkania z Eliaszem – prorokiem, ale i wzorem „dla każdego poszukiwacza życiowej mądrości”.

*

Miałem dla Państwa 3 egz. niniejszej publikacji, ufundowane przez wydawnictwo WAM. Pytanie konkursowe dotyczyło Tiszbe, czyli miejscowości, z której pochodził prorok Eliasz. Nagrody otrzymują:

Marzena Pająk z Łęcznej, Katarzyna Stachowicz z Haczowa oraz Patrycja Gawrych ze Skierniewic

Gratuluję, książki prześlemy pocztą.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama