Radość wyzwolenia

Śpiewamy dziś psalm radości i wdzięczności.

Reklama

Pieśń ludzi wyzwolonych z niewoli, wracających do pełni życia. Taki też jest jego kontekst liturgiczny.

U Izajasza – wyzwolenie z niewoli babilońskiej. W Ewangelii – wyzwolenie z niewoli grzechu. Odmiana losu, jaką człowiekowi przygotowuje Bóg, w niejednym przypadku wydawać się może snem.

Sen jest ułudą, wszelako Boży dar jest rzeczywistością. Im bardziej byliśmy stłamszeni – tym większe zaskoczenie, tym bardziej płomienna radość. Sen się spełnił – radość przechodzi w wielki okrzyk zdumienia i wesela. Niewola społeczna, polityczna, niewola grzechu. Ta ostatnia chyba najgorsza. Zaś te inne zawsze generują grzechy zniewolonych, którzy stają się ofiarą własnych niechcianych reakcji, odruchów – te zaś upodlają jeszcze bardziej nie tylko w oczach innych ludzi, ale we własnym odczuciu.

Pogardzany przez innych – gardzi samym sobą. Tym większa radość, gdy los się odmienia, jak owe strumienie na południu w krainie Negebu – gorzko-słone wody oczyszczone w głębi skał, tryskające krystaliczną, czystą, smaczną i życiodajną wodą obfitych źródeł. A zmęczony pracą na roli człowiek cieszy się plonem w czas żniwa.

Wolność jest darem Boga.

*

Rozważanie dotyczy psalmu 126 (125).

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama