Nie stawiajcie oporu złemu!

Nakręcenie zegarka trwa sekundy. Energii do działania starcza mu na wiele godzin. Podobnie jest niechęcią i nienawiścią...

Reklama

Konstytucja królestwa, opowieść druga część piąta

Mamy prawo się bronić.... Jasne, mamy prawo. I w imię tego prawa do obrony bogate kraje Zachodu  zaczęły wojnę z terroryzmem. Taką prawdziwą. Z prawdziwymi karabinami, czołgami i bombowcami. Zginęło w jej różnych odsłonach już mnóstwo ludzi. Często Bogu ducha winnych obywateli krajów, które miały niby wspierać terroryzm. Ale i tych krajów, które broniąc swoich obywateli, łatwo godziły się na śmierć swoich żołnierzy. W sumie w tych antyterrorystycznych wojnach zginęło znacznie więcej ludzi, niż we wszystkich terrorystycznych zamachach razem wziętych. Czy przypadkiem lekarstwo nie okazuje się gorsze od choroby?

Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.

Portal Wiara.pl Kazanie na górze s2 c5

 

Oko za oko, a ząb za ząb to jeszcze sprawiedliwie. Gorzej, gdy społeczeństwa niby broniąc się zaostrzają ten kurs: trzeba wrogów wdeptać w ziemię, żeby złoczyńcom poszło w pięty! Żeby do końca życia zapamiętali! Żeby przykład ich kary odstraszył innych!  

I tak nakręca się spirala zła. Wszyscy przegrywają.

Własne krzywdy zawsze bolą bardziej niż cudze. To dlatego kiedy doświadczamy krzywd często wydaje się nam, że kara dla winnego powinna być surowsza. Sęk w tym, że taka zbyt surowa kara (choćby tylko w subiektywnym odczuciu) rodzi poczucie krzywdy. I każe dla wyrównania rachunków szukać odwetu. A wtedy druga strona znów ma powód, by bezczelnego recydywistę ukarać. Jeszcze mocniej oczywiście. I tak spirala nienawiści się nakręca.

Jezus wcale nie chciał, by Jego uczniowie byli  naiwni. Uczył jedynie, jak to nakręcanie spirali zła i nienawiści przerwać. Właśnie tak: nadstawić drugi policzek, oddać więcej niż nam zabierają, pójść nawet dalej niż jesteśmy do tego zmuszani. Traktować to dosłownie czy, jak w przypadku odcięcia ręki i wyłupienia oka, jako hiperbolę?  Na pewno jest to jasne wskazanie, że do własnych krzywd chrześcijanin nie powinien podchodzić z aptekarską wagą. Raczej powinien zgodzić się na to, by w takich rozrachunkach z bliźnimi być stroną poszkodowaną; lepiej zgodzić się na to, by być skrzywdzonym, niż samemu stać się krzywdzicielem. Gdy w rodzinie to wiecznie tylko ty ustępujesz spróbuj porozmawiać, wyjaśnić. Ale gdy to powoduje tylko dąsy czy nawet awantury odpuść sobie, nie wojuj. Podobnie w pracy: inni spychają na ciebie swoje obowiązki? Zwróć uwagę, że to niesprawiedliwe. Ale jeśli to tylko prowadzi eskalacji napięcia, odpuść. Niech mają; niech sobie żyją zadowoleni, że postawili na swoim. Pomyślą, żeś popychadło? Jezus widzi, że jesteś Jego pojętnym uczniem.

Muszę mu oddać, niech się nauczy, niech zobaczy z kim ma do czynienia.... To logika świata. Powoduje ona, że zła jest w świecie coraz więcej, a rachunku krzywd i tak nie da się zbilansować. Uczeń Chrystusa wie, jak poziom tego napięcia obniżyć. A świadom kto jest po jego stronie może bez lęku po tę metodę sięgać.  To przecież Boża metoda. On nie wylicza skrupulatnie, ile jesteśmy Mu winni. Posłał swojego  Syna, który swoim posłuszeństwem aż do śmierci wszystkie te nasze nie do spłacenia długi jednak za nas spłacił...

Zobacz też:

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama