Solą i światłem

Po ośmiu błogosławieństwach przychodzą w Mateuszowej Ewangelii trzy rozdziały tworzące treść Chrystusowego Kazania na Górze.

Reklama

Błogosławieństwa były jakąś perspektywą na przyszłość, pokazaniem, co czeka tych, którzy będą je realizować. Teraz Pan Jezus pokazuje zadania i postawy – często radykalne i skrajnie trudne – jakie w teraźniejszości powinni realizować ci, którzy są Jego uczniami. Jest w nich coś z konkretów, o których w dzisiejszym pierwszym czytaniu mówi prorok Izajasz: „Dziel swój chleb z głodnym, do domu wprowadź biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziej i nie odwracaj się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza”.

„Wy jesteście solą ziemi”. Na kogo w metaforze wskazuje obraz ziemi? Chodzi po prostu o ludzi, wśród których mają żyć uczniowie będący solą. Sól w formie kopalnej nie była znana w Palestynie. Pozyskiwano ją najczęściej, odparowując wodę morską. Chcąc odczytać tę metaforę, musimy zwrócić uwagę na konserwującą i chroniącą przed zepsuciem rolę soli. W istocie to zastosowanie nie jest znane w tekstach biblijnych, ale ma mocne zakorzenienie w Tradycji kościelnej. Bodajże jako pierwszy na rolę soli zwrócił uwagę w „Liście do Magnezjan” św. Ignacy Antiocheński, biskup Antiochii i męczennik, rzucony na rzymską arenę dzikim zwierzętom około 107 r. Ale warto zajrzeć do tekstów Starego Testamentu. Tam posolenie ofiar składanych na świątynnym ołtarzu było koniecznym obowiązkiem: „Każdy dar należący do ofiary pokarmowej ma być posolony. Niech nie brakuje soli przymierza Boga twego przy żadnej ofierze pokarmowej. Każdy dar posypiesz solą” – nakazuje Księga Kapłańska. W tym kluczu bycie solą wskazuje na gotowość do ofiary. Uczeń będący solą ma być dla ziemi świadkiem aż do gotowości bycia złożonym w ofierze.

„Wy jesteście światłem świata”. Także tutaj warto przenieść się w symbolikę Starego Testamentu. Światło wskazywało najpierw na Pana Boga. Ale było też metaforą całego narodu wybranego. Światłem dla Izraelitów były Jerozolima, święte miasto ze świątynią, oraz Księgi Prawa. I wreszcie światłem dla innych stają się wyjątkowe postacie wybrane przez Boga, jak na przykład Sługa Jahwe z orędzi Księgi Izajasza. To wszystko staje się obecne w Kościele, nowym wybranym ludzie Bożym. W Kościele każdy uczeń Chrystusa Pana ma świecić wobec innych; świecić światłem odbitym od Chrystusa, prawdziwej światłości, wskazującym nie na siebie, ale na Niego. O tej roli pisze także św. Paweł Tesaloniczanom: „Wszyscy jesteście synami światłości... Nie jesteśmy synami nocy”.

Misyjność i świadectwo. Pierwsza z postaw podkreśla konieczność głoszenia Ewangelii, druga akcentuje oddziaływanie przykładem życia. Obie w istocie dopełniają się. Doskonale wyraził to bł. Paweł VI, papież: „Świat dzisiaj bardziej słucha świadków niż nauczycieli. A jeżeli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami”.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama