Znak nie do odrzucenia

Jezus jest zmartwychwstaniem i życiem. Wierzysz w to?

Reklama

Wskrzeszenie zmarłego, którego rozkładające się ciało już cuchnęło, musiało być znakiem nie do odrzucenia. Byli jednak i tacy, którzy nie patrzyli na znak, ale kalkulowali, czy pojawienie się tu i teraz Mesjasza nie pokrzyżuje ich planów. Czasem i nam, chrześcijanom, Jezus ze swoją Ewangelią przeszkadza w naszych ziemskich kalkulacjach, prawda? A przecież wystarczyłoby uznać, że On ma rację...

Portal Wiara.pl 63 Biblijne konteksty V Niedziela Wielkiego Postu A

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • SZ
    28.03.2017 18:15
    Trzeba przyznać ,że bardzo ładne rozważanie Pana Macury. Czy żyjemy prawdą o zmartwychstaniu? Dobre pytanie. Każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Jednak tak patrząc na otaczający świat trudno dostrzec w wielu ludziach takie pragnienie. Dzisiaj w większości liczy się co widzialne i namacalne. A życie wieczne to może się zostawia na później. Tylko w kontekście życia wiecznego rodzi się taka pokusa ,że człowiek powoływany jest na ten świat po to by został zbawiony jednak zanim się to stanie to musi przejść liczne udręczenia jak Hiob. W chwilach słabości nachodzi mnie takie myślenie, że Bóg stwarza do zbawienia czyli do wiecznej radości ale tu na ziemi radości i szczęścia nie daje a daje krzyż i cierpienie.( Znowu widać na tym jak ważny jest obraz Boga- mimo wielu odtrutek ciągle siedzi mi podświadomie w głowie obraz Boga okrutnika i nieobliczalnego. Dlatego jak ktoś jeszcze naucza o Bogu karzącym to obraz Boga się ekstremizuje i nie zachęca do wiary ). A i wielu duchownych taki obraz Boga okrutnika pogłębia. Niedawno był jubileusz Bp Skuchy obchodzony w kieleckiej katedrze - i Bp właśnie o cierpieniach Hioba mówił. Jak się tak nasłuchać o Hiobie i to jeszcze od Bp to jaka to zachęta w kontekście życia wiecznego. Toż to zniechęcanie do wiary. Kto chce być Hiobem? Tak. Nagadają to ,tamto , owo tłumacząc i propagując kult cierpienia a czemu nie nauczają o dobrym Bogu? Według mnie tak się fałszuje obraz Boga - niedobrego , cieszącego się z cierpienia ,jakiegoś nienasyconego cierpieniem a przeciwnego szczęściu człowieka. Odnośnie Łazarza . Ksiądz Pawlukiewicz naucza ,że Jezus 15 minut się spóźnia ale zawsze zdąży. Najtrudniejsze tylko to przetrzymać te 15 minut. Roman Brandstaetter to się zastanawiał jakby żył w czasach Jezusa to po której stronie by był. Ja też się zastanawiam czy jakbym żył w czasach Jezusa i znając Jego nauczanie i znaki ( w tym wskrzeszenie Łazarza) to czy nie stanąłbym z konformizmu po stronie rozwścieczonego tłumu? Oficjalnie sam przed sobą mówię ,że stanąłbym po stronie Jezusa a tak naprawdę to nie wiem.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama