Burmistrz Radzionkowa przetłumaczył Nowy Testament na śląski

To wydanie Pisma Świętego dostępne będzie w listopadzie.

Reklama

A Łon wzion te pjyńć chlebow i dwje ryby, wejrzoł we niebo i pobogosławjoł je, i połomoł i dowoł uczniom, coby dowali ludziom. Jedli i najedli sie wszyscy, i pozbjyrali co łostało, dwanoście koszykow konskow

Ten cytat to fragment Ewangelii wg św. Łukasza (rozdział 9), przetłumaczonej z Biblii ks. Jakuba Wujka przez Gabriela Tobora.

Nowy Testament burmistrz Radzionkowa napisał w jednej z odmian śląskiej godki występującej m.in. w północnych dzielnicach Bytomia, w Radzionkowie, w Piekarach Śląskich. Godka ta charakteryzuje się ”mazurzeniem”. 

Gabriel Tobor - mąż, ojciec trojga dzieci, doktor nauk ekonomicznych i burmistrz Radzionkowa - już od 35 lat kolekcjonuje różne wydania Biblii. Obecnie ma ich ok. 200. Wśród zbiorów napisanych w 90 językach świata ma Pismo Święte z Papui-Nowej Gwinei w języku tok pisin, Biblię z Indii powstałą w gujarati czy słowo Boże przetłumaczone na afrykański język suahili.

Skoro swojego tłumaczenia doczekały się plemiona posługujące się nigdy nieskodyfikowanym językiem, nie dziwi fakt, że burmistrzowi brakowało jeszcze jednego wydania. Od lat marzył o śląskim przekładzie Pisma. Dodatkowo zmotywowali go Kaszubi i górale, którzy już mają swoje wydania Biblii.

- Historia powstania Nowego Testamentu po góralsku jest bardzo prosta. Papież Jan Paweł II, gdy był kiedyś w Zakopanem, powiedział, żeby Pismo Święte zabrzmiało w gwarze górali. I górale się za to zabrali - wyjaśnia Tobor. Ślązakom zabrakło papieskiej motywacji, więc burmistrz sam postanowił zrealizować swoje marzenie.

Pracę nad tłumaczeniem Bożego słowa rozpoczął od najbliższej mu części Nowego Testamentu -  Ewangelii wg św. Łukasza. Na tym też planował ją zakończyć. Ale tłumaczenie tak bardzo go wciągnęło, że po półtora roku powstały wszystkie księgi tej części Pisma Świętego.

Burmistrz przed laty związany był także z Ruchem Światło-Życie. Tam właśnie rozpoczęła się jego fascynacja słowem Bożym. Od zawsze kochał też książki.

-  Wydanie będzie zrealizowanie metodą self publishing, a książka będzie dostępna tylko w internecie. Obecnie trwa końcowy etap redakcji i korekty tekstu, a w sierpniu zakończy się przygotowanie do druku. Przedsprzedaż rozpocznie się z początkiem września, a zakupione egzemplarze zostaną dostarczone na początku listopada - informuje Gabriel Tobor. 

2 proc. ze sprzedaży książki zostanie przeznaczone na Dom Księży Emerytów w Katowicach.

Więcej o przedsięwzięciu znaleźć można TUTAJ.

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • JAWA25
    16.07.2017 12:55
    będzie to wydanie z imprimatur?
  • ziga
    18.07.2017 20:25
    ...i Pon Bocek pedzieli: idź weg ty pierońsko szlango! i wonsz boł ap. Tyle na temat tłumaczenia Starego Testamentu na gwarę śląską. Kto zgadnie o co chodzi?
  • Radzionków
    20.07.2017 20:29
    Ja gwarę śląską kocham, to mowa moich rodziców, mojej młodości i codzienności, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę z faktu że tłumaczenie wszystkiego na gwarę przynosi jej więcej szkody aniżeli pożytku. Tłumaczenie Biblii,literatury na gwarę jest sztuczne, i wzbudza niesmak. Gwara ze swojej istoty jest mową prostą,ludyczną, i pasuje do przekładów Biblii jak Disco Polo do Opery. Czy to że Disco Polo nie pasuje do Opery umniejsza temu gatunkowi muzycznemu?, NIE, bo wszystko ma swoje miejsce i czas. Niektórzy zatracili umiar, i na weselu góralskim chcieliby aby kapela zagrała Mozarta. Tak widzę tłumaczenie wszystkiego co możliwe na naszą piękną gwarę śląską, czyli brak taktu,smaku,kontekstu.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama