Pociecha w księdze

Zadziwiające, jak niewiele wiadomo o życiu świętego Mateusza, apostoła, który napisał pierwszą Ewangelię.

Reklama

Wiemy wprawdzie, że zanim poszedł za głosem powołania, był celnikiem, nazywał się Lewi i był synem Alfeusza. Natomiast jego losy po wniebowstąpieniu Jezusa są zupełnie nieznane. Wiadomo tylko, że nawracał pogan. Ojcowie Kościoła nie są jednak zgodni nawet co do tego, gdzie to czynił. Wymieniają Etiopię, Pont, Persję, Syrię i Macedonię. Tradycyjnie uważa się, że zmarł śmiercią męczeńską. Jako miejsce śmierci wskazuje się Egipt, Persję, Grecję lub Etiopię, a jako narzędzia męczeństwa wymienia się miecz, topór lub włócznię. Jego ciało przewieziono do Italii w X w. Znajduje się ono obecnie w Salerno.

Brak jasnej tradycji stwarzał artystom duże możliwości dowolnej interpretacji istniejących legend. Jan de Beer umieszcza scenę męczeństwa ewangelisty w jakimś egzotycznym kraju, prawdopodobnie w Etiopii, o czym świadczy udziwniony strój widocznego z prawej strony króla dzierżącego berło, który nadzoruje egzekucję. Artysta prawdopodobnie ilustruje legendę, według której święty został zamordowany przez oprawców nasłanych przez króla etiopskiego, któremu Mateusz uniemożliwił uwiedzenie jego krewnej – zakonnicy. Widoczny z lewej strony oprawca wymierza świętemu cios toporem, a drugi rzuca kamieniem.

Najciekawsze w tym obrazie jest zachowanie Mateusza, który leży już na ziemi z krwawiącą głową. Święty nie spogląda jednak w stronę nieba, jak czynią zwykle przedstawiani na obrazach męczennicy, lecz zagłębia się w... lekturze książki. To niewątpliwie Ewangelia, którą napisał z Bożej inspiracji. Na kartach tej księgi można znaleźć pocieszenie nawet w ekstremalnie strasznej sytuacji – poucza nas artysta.

Leszek Śliwa

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Andrzej
    16.09.2017 03:30
    Przyjrzałem się obrazowi, jest bardzo piekny,a czy osoba stojaca za królem z białymi włosami, czy nie ma ona uniesionej ręki jak do błogosławieństwa?
  • wołający na puszczy
    16.09.2017 09:55
    A ja nie tak odczytałbym tę scenę na tym obrazie natchnionego malarza.Mateusz jako celnik , umysł ścisły i drobiazgowy , przekazał precyzyjnie słowa Jezusa , a to pozwala zachować rygor sensu nauki Jezusa .Pozostali ewangeliści niektóre szczegóły nauki Jezusa pominęli lub przekręcili , co uniemożliwia zapoznanie się z wolą Chrystusa lub odczytania ich głębi(podmieniony klucz poznania).Aby nie być gołosłowny podam przykłady . Kuszenie Jezusa u św. Łukasza ma przestawione 2- gie i 3- cie kuszenie , nie pozwala czytelnikowi zrozumieć że diabeł to byto-istoto - stworzenie(ojciec kłamstwa ) , a szatan to duch nieprawości (buntu).Tymczasem w kościele obaj są wrzucani bezceremonialnie do jednego worka .To czemu wąż starodawny zwie się diabeł i szatan ?.Bo tworzą go obaj razem, a pojedynczo nim nie są. Diabeł jako postać musi się przemieszczać lub posyłać swoje anioły , a szatan jako duch ma dostęp niemal do całego Istnienia (duch jest transcendenty).U Mateusza Jezus mu mówi " precz " wtedy , gdy go słyszy w słowach diabła(namowa do zdrady Boga ). Podobnie jest z Piotrem, gdy chce Jezusa odwieść od krzyża. Drugi przykład : św. Marek pomija wyjątek zamieszczony aż dwa razy przez Mateusza w 5 : 32 i 19 : 9 . To protezą w postaci wehikułu czasu (orzeczenie o niezaistnieniu małżeństwa )chcecie zakryć krzywdę pokoleń ludzi zamkniętych we więzieniu sumienia ?. A przecież Jezus ich nie zamknął , gdyż przyszedł uwalniać więźniów?.Aby się owieczki na tym nie zastanawiały , w kościele jest czytana zawsze o tym Ewangelia wg. św. Marka .Wracając do obrazu , natchniony malarz tym czytaniem św. Mateusza w momencie kaźni , daje wskazówkę : Choćby nie wiem co się działo , czytajcie ewangelię św. Mateusza , bo tam jest uwolnienie od tych którzy zabijają prawdę.Na koniec refleksja : Ten malarz to członek kościoła , przed którym Chrystus postawił " drzwi otwarte". Czemu ?. Bo otrzymał zrozumienie i głosi tak ,że nikt nie zdoła mu zabronić. A co możecie wy np. uczynić z moim wpisem , bojąc się bardziej ludzi niż Boga.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama