„Meta” – cząstka, która mówi o nawróceniu

Przypowieść o ojcu, który wysyła swych synów do winnicy, wpisuje się w polemikę Pana Jezusa z religijnymi przywódcami narodu.

Reklama

1. Ewangeliczna perykopa jest dalszym ciągiem polemiki Pana Jezusa z religijnymi przywódcami Izraela. To oni w nauczaniu Pana Jezusa są tymi, którzy mówią Bogu: „Idę”, i nie idą. A ci, którzy nie chcą iść, a idą, to ci, którzy odpowiadają na wezwanie Pana Jezusa bez względu na to, jaką rolę przypisuje im religijny porządek. Reprezentują ich celnicy i nierządnice, osoby będące wówczas w powszechnej pogardzie. W dalszym porządku byli to poganie, którzy lgnęli do religii jedynego Boga.

2. Przedrostek meta w grece oznacza jakąś zmianę, a to w tym języku został napisany cały Nowy Testament. Przedrostek zapożyczyliśmy także w języku polskim. Meta oznacza zmianę. Jest obecny w takim rzeczowniku jak choćby metabolizm, który mówi o przemianie materii. W tym językowym kontekście treścią pozwalającą odczytać sens ewangelicznej perykopy jest użyty przez św. Mateusza czasownik metamelesthai. Znaczy on: zmienić decyzję. Takie wybory w Chrystusowej przypowieści podjęli synowie właściciela winnicy. Pierwszy powiedział: „Idę”, i nie poszedł, drugi nie chciał pójść, ale poszedł. Dwie zmiany decyzji, jedna ze wszech miar fatalna, druga świetna.

3. Czasownik metamelesthai znaczeniowo wskazuje na zmianę decyzji, i to dokonaną po przemyśleniu. Jest on bliski innemu biblijnemu czasownikowi metanoeo, od którego tworzymy rzeczownik metanoja. Oznacza on nawrócenie i staje u początku nauczania Pana Jezusa. Zbawiciel, rozpoczynając swą publiczną działalność, nawołuje do nawrócenia, do metanoi, czyli do postawy, gdzie fundamentem są nie tyle emocje co umysł. A może inaczej: umysł, który podporządkuje sobie emocje…

4. W kontekście całej Ewangelii przypowieść o ojcu, który wysyła swych synów do winnicy, wpisuje się w polemikę Pana Jezusa z religijnymi przywódcami narodu, bo to oni są jej adresatami. Badając Pisma, są tymi, którzy mówią: „Idę”, i nie idą. To oni, mimo że badają pisma Starego Testamentu, nie rozpoznają „czasu nawiedzenia”. To oni od początku działalności Pana Jezusa rzucali Mu kłody, szukając możliwości Jego dyskredytacji. A gdy to nie dało efektu, szukali możliwości, by Go po prostu zabić.

Żyjemy dziś w Europie, która jakoś przypomina tamtych przeciwników Pana Jezusa. Mówią: „Idę”, a nie idą, bo brak im korzeni, które odrzucili. Zamiast odwołania do chrześcijańskich korzeni, wskazują na normy, które są niby nośne, bo niosą treści humanistyczne czy humanitarne, ale w istocie są puste. Grecki przedrostek meta wzywa do nawrócenia, do powrotu, a u jego początku jest zmiana sposobu myślenia: przyjęcie orędzia i osoby Pana Jezusa. 

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama