Wątpliwości odnośnie Encyklopedii Biblijnej

Reklama

Do Redakcji został nadesłany tekst zawierający uwagi i wątpliwości odnośnie III Wydania Encyklopedii Biblijnej. Zamieszczamy go poniżej, zachęcając równocześnie do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami, wyjaśnieniami czy sprostowaniami, które można wysyłać na adres: biblia@wiara.pl lub xadams@interia.pl
Mamy nadzieję, że ta wspólna praca, której efekty chcemy przesłać Redaktorom polskiego wydania Encyklopedii Biblijnej, przyczyni się do jeszcze lepszego opracowania haseł w kolejnych jej wydaniach.




Latem 2005 roku zakupiłem ENCYKLOPEDIĘ BIBLIJNĄ , która to z Imprimatur Kurii Metropolitalnej Warszawskiej ukazała się w ramach Prymasowskiej Serii Biblijnej nakładem Oficyny Wydawniczej „Vocatio” (wydanie III). Wertując po niej, natknąłem się na treści dla mnie, szarego biblisty-amatora, zaskakujące. Zdaję sobie sprawę, iż nasze rozumienie Biblii w miarę postępu badań nad nią wymaga różnych korekt. A ja, być może, za wprowadzanymi innowacjami nie nadążam, stąd pewnie niejedno z poniższych moich zastrzeżeń to efekt li tylko przestarzałych źródeł mojej wiedzy czy wręcz ignorancji. Proszę więc rozwiać moje wątpliwości – niechby bodaj w odniesieniu do kilku czy kilkunastu poniższych punktów, bo trudno mi oczekiwać, by ktoś analizował to wszystko, co poniżej. Będę wdzięczny! Tak więc pozwolę sobie pokrótce przytoczyć to, co wzbudziło pewne, czasem niemałe, moje zdumienie:


1) Pod hasłem KORYNT mamy: „Paweł spotkał chrześcijanki Akwilę i Pryscyllę”. Wydawało mi się dotąd, iż to było małżeństwo, ale gdy niedawno nawet na katolickim portalu przeczytałem tytuł opracowania: „Akwila i Pryscylla – współpracownice Pawła”, gotów byłem się pogodzić z tym, iż Akwila to pani. Zwłaszcza, że na moją ciotkę Akwilinę właśnie tak wołają. Ale cóż! Gdy w parę dni później zajrzałem dodatkowo pod encyklopedyczne hasło AKWILA, wątpliwości wróciły, bo tam czarno na białym napisano, że to „judeochrześcijanin z Pontu”. No i sam już nie wiem.

2) Biorę udział w internetowym konkursie biblijnym i tracę punkty, powołując się na... Prymasowską Encyklopedię Biblijną (dalej PEB). Ot, na pytanie: „Jakie zwierzę zaatakowało Pawła Apostoła, ale bezskutecznie?”, odpowiedziałem „Lew” i otrzymałem zero punktów. Mogła być „Żmija”, ale nie wymagano aż 2 zwierząt, więc wybrałem nieszczęsnego LWA, powołując się na PEB, gdzie pod hasłem LEW napisano: „Biblia zawiera liczne wzmianki o spotkaniach ludzi z lwami, które zwykle kończyły się fatalnie dla jednej ze stron. Benajaszowi, Dawidowi, Samsonowi i Pawłowi udało się zwyciężyć napastnika”, w przypadku tego ostatniego z odesłaniem do 2 Tm 4,17: „Pan stanął przy mnie i wzmocnił mnie... wyrwany też zostałem z paszczy lwa”. Wniosłem reklamację, ale jury orzekło, że to tylko metafora, a nie fakt. Tymczasem PEB zdaje się nie mieć wątpliwości, co do autentyczności przygody Pawła z lwem, co tym bardziej jest prawdopodobne, że w starożytności lwy były w Azji Mniejszej wcale liczne, zaś Paweł sporo się po niej nawędrował. Ale być może to ja źle odbieram wymowę sformułowania rzeczonego hasła w PEB. Kto wie, może w nim również jest... metaforycznie? Pokornie się zgadzam, że z wyczuciem metafor mogę być na bakier.

3) Z datami też mam mętlik. Tak na początek, to pod hasłem MACHABEUSZE jest, jak to „Antioch piętnastego dnia miesiąca Kislew w 145 roku przed Chrystusem rozkazał wybudować pogański ołtarz w świątyni jerozolimskiej”. Tymczasem Antioch IV Epifanes, bo o nim przecież mowa, wg dostępnych mi źródeł, w tym pozabiblistycznych (gomułkowskiej Wielkiej Encyklopedii nie wyłączając), od 19 lat już nie żył. Owszem, 1 Mch 1,54 brzmi tak: „W dniu piętnastym miesiąca Kislew 145 roku na ołtarzu całopalenia wybudowano ohydę spustoszenia”, ale tak mniemam, że gdy pisano ową starotestamentalną 1 Mch, dat nie odnoszono do Chrystusa, bo nikt nie wiedział, kiedy się narodzi. Przypuszczam, że obowiązywał wtedy w Palestynie kalendarz Greków, bo pod ich panowaniem akurat Żydzi żyli. Więc wygląda na to, że liczył ich kalendarz lata od początku dynastii Seleucydów, tj. konkretnie od wstąpienia na tron założyciela dynastii azjatyckiej, Seleukosa I Nikatora w 312 r. przed Chr. No bo jeśli odjąć od tychże 312 owe 145 z 1 Mch, to wyskoczy 167 rok przed Chr. , którą to datę przytacza np. Biblia Tysiąclecia w tablicy chronologicznej jako datę sprofanowania świątyni. Oczyścił ją dopiero dokładnie w 3 lata później Juda Machabeusz, zwycięski wódz żydowskiej rewolty. I po dziś dzień Żydzi świętem Chanuka upamiętniają to wiekopomne wydarzenie. Zaskoczyła mnie też informacja zawarta w haśle ŚWIĄTYNIA (str. 1215) o tym, że „druga świątynia została zbezczeszczona i splądrowana najpierw przez Greków w 325 roku przed Chr., a potem przez Rzymian w 63 r. przed Chr.” Ta pierwsza data to skąd? Przecież z Aleksandrem Wielkim układało się Żydom jak najbardziej pokojowo. Przyjęli go radośnie! Dalsze punkty niniejszych moich uwag do hasłowych treści PEB też nie są wolne od wskazań błędów w datowaniu. A konfrontowałem prawidłowość tylko części dat.

4) Chcąc się nieco zrewanżować konkursowemu jury za jego nieugiętość w kwestii lwa (p. punkt 2), ufundowałem 2 nagrody po 50 zł za trafną odpowiedź na pytanie: „Kto wykonał różdżkę z pnia Jessego? ” Jury zaniemówiło. Gdyby nie PEB, takie pytanie do niedawna uważałbym za niedorzeczne. No bo jak to? Przecież „pień Jessego” to królewski dom Dawida, zaś Izajaszowa „różdżka, która z niego wyrośnie” (Iz 11,1), to sam Mesjasz („i spocznie na niej Duch Pański” – Iz 11,2). Jeżeli już ktoś mógłby „wykonać Mesjasza”, to abstrahując od niefortunności tego sformułowania, jedynie sam Bóg („ofiary ani daru nie chciałeś, ale Mi utworzyłeś ciało” - Hbr 10,5). Tymczasem PEB pod hasłem NEFTALI twierdzi, iż „opis kunsztu Hirama... przypomina opis umiejętności Besalela, mistrza, który wykonał przybytek na pustyni i <różdżkę z pnia Jessego> (Iz 11,1). Hasła Besalel nie ma, jest natomiast w PEB hasło BESAEEL (BT wyd. V ma „Besaleel” – i w tymże nawet szeroko opracowanym haśle już ani mrumru o wykonaniu przez Besaeela/Besalela/Besaleela owej słynnej „różdżki z pnia Jessego”.

5) Pod hasłem ARKIJCZYK mamy, jak to ,,Chuszaj szpiegował Absaloma i kapłanów Sadoka i Abiatara”, czego absolutnie nie ma w BT wyd. V w 4 odnośnikach, na które się PEB powołuje. Owszem, ale w miejscu, do którego PEB nie odsyła (2 Sm 15,32-37), Dawid ustanawia Chuszaja Arkijczyka swoim tajnym agentem w obozie buntownika Absaloma: ,,O wszystkim, co usłyszysz, doniesiesz kapłanom Sadokowi i Abiatarowi”. Wygląda ra czej, że szpiegował nie ich, lecz dla nich, czego potwierdzeniem zdaje się być 2 Sm 17,15n: „Chuszaj rzekł kapłanom Sadokowi i Abiatarowi: ... Szybko prześlijcie Dawidowi tę wiadomość”. Czyżbym znowu nie rozumiał tekstu pisanego?

6) Pod hasłem KOŃ mamy: „Józef wymieniał konie i trzodę na żywność dla swoich głodujących braci w Egipcie” i odesłanie do Rdz 47,17, gdzie jest o tym mowa w odniesieniu do Egipcjan. Czyżby to oni byli dla Józefa owymi encyklopedycznymi „braćmi”? Nie wydaje mi się, żeby to słowo u zarania Starego Testamentu obejmowało obcoplemieńców. Zaś o braci rodzonych (z ojcem i rodzinami) chyba tu nie chodzi choćby i z tego powodu, że wg Rdz 47,12 Józef na polecenie samego faraona „zaopatrywał ojca i braci, i całą rodzinę w żywność” - jak sądzę, gratis. No bo żeby wymiennie za ich konie i trzodę? Zresztą, koni to oni chyba w ogóle nie mieli. Chyba że swoje konie Józef wymieniał, w co wątpię.

7) Pod hasłem KARKEMISZ mamy, że ,,faraon Neko spotkał się w I tysiącleciu przed Chr. z Jozjaszem pod Karkemisz, zanim stoczyli bitwę na równinie Megiddo” i odsyłacz: 2 Krn 35,20n, gdzie jest tylko mowa, że Neko szedł pod Karkemisz i że judzki król Jozjasz wyszedł mu naprzeciw. I owszem, wyszedł, ale nie pod Karkemisz, które to miasto było daleko na północy, ale od razu pod Megiddo, by dojście Egipcjanom z pomocą dla Asyrii udaremnić. Bitwa Neko z Nabuchodonozorem, wtedy jeszcze babilońskim generałem, była pod Karkemisz w 605 r. przed Chr. po bitwie pod Megiddo. Nawiasem mówiąc, pod Megiddo Jozjasz zginął. Szperałem po innych hasłach PEB i po innych źródłach: wieści o zagadkowym dla mnie spotkaniu Neko II i Jozjasza w Karkemisz przed bitwą pod Megiddo nie znalazłem. Gdyby chociaż data była precyzyjniejsza niż to rozlazłe „w I tysiącleciu”, to może i bym się czegoś, póki co dla mnie zakrytego, doszperał. No a że jestem wścibski, prosiłbym o bliższe namiary bądź pełną argumentację dowodową tej tak kontrowersyjnej dla mnie tezy tyczącej się spotkania Jozjasza z Neko II pod Karkemisz Także hasło NEKO II zawiera dla mnie rzecz zagadkową: „Neko... wysłał liczną ekspedycję do Nubii, inicjując ambitny projekt odbudowania kanału we wschodniej Delcie Nilu i skutecznie udaremniając babilońską próbę inwazji na Egipt”. Nie jestem językoznawcą, ale wydaje mi się, że w tym zdaniu złożonym pierwsze jest nadrzędne, a drugie i trzecie względem niego podrzędne jako rozwinięcie. Sęk tylko w tym, po co wysyłać ekspedycję do Nubii, a więc daleko na południe, skoro plac budowy był na północy, a Babilończycy też stamtąd zazwyczaj nadciągali. Chyba że jest też jakaś inna Nubia na północy Egiptu, Innym wyjaśnieniem tej frapującej mnie zagadki jest niefrasobliwe tłumaczenie z angielskiego: miało być zdanie równorzędnie złożone: wysłał..., zainicjował..., udaremnił... (i byłoby OK!), a wyszło podrzędnie z całą niekonsekwencją tego, powiedzmy, niefortunnego zagapienia się. Jak już jesteśmy w Egipcie, to w haśle NIL jest coś do poprawienia w „na wyspie Elefantynie pod Aswanem”: podkreślone „w” na „u”. Bo chodzi, jak mniemam, o Asuan – Aswan ani encyklopediom, ani atlasom nie jest znany.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama