XIII NIEDZIELA ZWYKŁA - ROK B

Komentarze biblijne do czytań liturgicznych.

Reklama

Dzięki uprzejmości Oficyny Wydawniczej „Vocatio” i Księgarni św. Wojciecha (www.mojeksiazki.pl), które wyraziły zgodę na publikację fragmentów wydawanych przez nie pozycji, przedstawiamy czytelnikom cykl: „Zrozumieć Słowo”. Będziemy starali się ukazywać w nim fragmenty Pisma Świętego przewidziane w Liturgii w kontekście historycznym, kulturowym i teologicznym.
Mamy nadzieję, że pomoże to czytelnikom w pełniejszym przeżywaniu spotkania z Chrystusem podczas Eucharystii oraz w coraz lepszym odczytywaniu skierowanego do nas Słowa Bożego i wprowadzaniu go w życie. Zapraszamy do lektury i refleksji.

XIII NIEDZIELA ZWYKŁA – Rok B

Czytania mszalne

PIERWSZE CZYTANIE
Śmierć weszła na świat przez zawiść diabła

Czytanie z Księgi Mądrości

Bóg nie uczynił śmierci i nie cieszy się ze zguby żyjących. Stworzył bowiem wszystko po to, aby było, i byty tego świata niosą zdrowie: nie ma w nich śmiercionośnego jadu ani władania Otchłani na tej ziemi. Bo sprawiedliwość nie podlega śmierci.
Dla nieśmiertelności bowiem Bóg stworzył człowieka, uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą.
Mdr 1,13-15;2,23-24

13. ”śmierci”: W Mdr 2,24 staje się jasne, że autor nie mówi o fizycznej śmierci, lecz o śmierci duchowej, czyli wiecznym oddzieleniu od Boga. Autor wydaje się obojętny na los ciała

14. ”śmiercionośnego jadu”: Fizyczny świat, który nas otacza, nie jest w stanie spowodować duchowej śmierci.

”Otchłani”: Szeol, miejsce przebywania zmarłych, tutaj utożsamione z uosobieniem Śmierci.


15. ”sprawiedliwość nie podlega śmierci”: Prowadzi do nieśmiertelności. W rozdz. 3 stanie się jasne, że termin „nieśmiertelność" nie oznacza dla autora ani sławy u potomności, jak w ST, ani idei filozoficznej, lecz swobodnie udzielany Boży dar nie kończącego się życia z Bogiem.

23. ”obrazem”: Autor łączy „obraz Boży" (Rdz 1,26) z nieśmiertelnością, do której ludzie zostali przeznaczeni, lecz którą można utracić z powodu grzechu. Mdr nigdzie nie mówi, że z natury jesteśmy nieśmiertelni, lecz raczej, że otrzymujemy nieśmiertelność jako dar Boży (Mdr 3,4; 4,1; 8,13; 15,3).

”natury” (BT: wieczności): Greckie słowo idiotētos. W niektórych rękopisach jest to aidiotētos, „wieczność".


24. Teraz staje się jasne, że „śmierć" (tutaj i w Mdr 1,11-14) nie oznacza śmierci fizycznej, lecz raczej śmierć duchową, bowiem jest doświadczana wyłącznie przez bezbożnych. Podobnie aftharsia („nieśmiertelność, wolność od rozkładu") tutaj i w innych fragmentach Mdr (6,18.19) oznacza dar życia z Bogiem, nie zaś wrodzoną nieśmiertelność. Autor najwyraźniej postrzega śmierć fizyczną jako rezultat naszego ziemskiego pochodzenia (por. Mdr 7,1), co wyjaśniałoby jego brak zainteresowania fizyczną śmiercią i nieobecność wzmianek o cielesnym zmartwychwstaniu.

”zawiść diabła”: Jeden z nielicznych tekstów ST odnoszących się do upadku opisanego w Rdz 3 (por. też Mdr 10,1 i Syr 25,23) i pierwszy fragment biblijny, w którym utożsamia się węża z diabłem (zob. później J 8,44; Ap 12,9; 20,2). Autor najwyraźniej interpretuje groźbę śmierci w Rdz 3 jako odnoszącą się do śmierci duchowej.

”zawiści”: Ponieważ Adam został stworzony na obraz Boga lub dlatego, że Adam miał sprawować władzę nad całym stworzeniem

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

PSALM RESPONSORYJNY

Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie, Boże mój, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.
Refren.
Śpiewajcie psalm wszyscy miłujący Pana
i pamiętajcie o Jego świętości.
Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę,
a Jego łaska przez całe życie.
Refren.
Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną,
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament.
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.
Refren.
Ps 30,2 i 4.5-6.11 i 12a i 13b

Dziękczynienie jednostki za wybawienie od śmiertelnej choroby.

Struktura:
w. 2 (wstęp hymniczny)
ww. 3-4 (wybawienie psalmisty od śmierci)
ww. 5-6 (zaproszenie do przyłączenia się do uwielbienia)
ww. 7-11 (lamentacja zagrożonego śmiercią)
ww. 12-13 (odrodzenie nie psalmisty oraz chwała i dziękczynienie złożone Bogu).

2. ”Wysławiam Ciebie”: Dosł. „wywyższam”. Wyrażenie dobrze pasuje w tym miejscu, gdyż psalmista „wywyższa” Jahwe, który go „wywyższył (wyniósł)” z Szeolu.

5. Radosny powrót do wspólnoty osoby, która stała w obliczu śmierci (Ps 22,23-24).

9-11. Z „grobu” psalmista nie może dziękować Jahwe (Ps 115,17).

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

30,4. Wydobyć z Szeolu, przywrócić do życia. W ba­bilońskim utworze zatytułowanym Ludlul Bel Nemeqi bóg Marduk daje wytchnienie jednemu ze swych czcicieli, który cierpiał z nieznanych powo­dów: „Pan pochwycił mnie, Pan mnie postawił na nogi; Pan udzielił mi życia, wybawił mnie [z ot­chłani], wyzwolił od zniszczenia, [...] wyciągnął z rzeki Habur [...] ujął mnie za rękę" (z książki W. G. Lamberta, Babylonian Wisdom Literature, s. 59).

Komentarz Historyczno-Kulturowy do Biblii Hebrajskiej, John H. Walton,
Victor H. Matthews, Mark W. Chavalas, Oficyna Wydawnicza "Vocatio", Warszawa 2005
:.

DRUGIE CZYTANIE
Dzielić się dostatkiem z potrzebującymi

Czytanie z Drugiego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:
Podobnie jak obfitujecie we wszystko, w wiarę, w mowę, we wszelką gorliwość, w miłość naszą do was, tak też obyście i w tę łaskę obfitowali.
Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić.
Nie o to bowiem idzie, żeby innym sprawić ulgę, a sobie utrapienie, lecz żeby była równość. Teraz więc niech wasz dostatek przyjdzie z pomocą ich potrzebom, aby ich bogactwo było wam pomocą w waszych niedostatkach i aby nastała równość według tego, co jest napisane: „Nie miał za wiele ten, kto miał dużo. Nie miał za mało ten, kto miał niewiele”.
2 Kor 8,7.9.13-15

7. Koryntianie posiadali duchowe dary (1 Kor 1,5-7; 12,28) i inne świadectwa Bożego działania wśród nich. Paweł wykorzystuje pochwałę jako punkt wyjścia do sformułowania zachęty, co często czynili starożytni moraliści.

”w wiarę, w mowę, w wiedzę”: Wzmianka o darach duchowych (1 Kor 12,8-9) jest w rzeczywistości potępieniem przez pozorną pochwałę (zob. komentarz do 1 Kor 1,5), lecz Koryntianie tak tego nie odebrali,

”miłość naszą do was”: Takie brzmienie tekstu (P46, B) stwarza większe trudności od szeroko poświadczonej wersji „w miłość waszą do nas" i stanowi odzwierciedlenie realizmu Pawłowej oceny (6,11-13).


9. Moraliści często odwoływali się do wzorców postępowania - Paweł powołuje się tutaj na najwyższy przykład i zachęca, by wierzący w Koryncie naśladowali Chrystusa, wykorzystując swój dobrobyt do wzbogacania ubogich. Podobnie jak żydowscy i nieżydowscy pisarze tego okresu, Paweł może posługiwać się terminologią bogactwa zarówno w znaczeniu metaforycznym, jak i dosłownym. Może mieć jednak na myśli dosłowne wzbogacenie wierzących przez Chrystusa, dzięki pomocy udzielanej sobie nawzajem przez chrześcijan (2 Kor 8,14).

Wybierając przykład odpowiedni do sytuacji, Paweł wyraźnie wskazuje na teologiczną zasadę zawartą w 5,21, której praktyczne zastosowanie podał w 5,15. Nie zakłada się tutaj preegzystencji Chrystusa


13-14. Nikt nie oczekuje, by Koryntianie stali się żebrakami, lecz jedynie by podzielili się z innymi nadwyżką swego bogactwa, nawet jeśli będzie to niewiele. Teraz w potrzebie znalazła się Jerozolima, pewnego dnia oni sami mogą potrzebować pomocy.

Chrześcijanie w Koryncie mogli niechętnie odnosić się do pomysłu przekazania tak wysokiej ofiary, Korynt był jednak kwitnącym miastem. Jedna z popularnych definicji przyjaźni głosiła, że „przyjaciele mają wszystko wspólne" i są „równi", chociaż zasada ta była też stosowana do zamożnych 'patronów, którzy wspierali biedniejszych 'klientów. Starożytni mówcy i pisarze kładli nacisk na „równość" podobnie jak na „zgodę" (zob. komentarz do 2 Kor 5,18-19), Koryntianie postępowali więc zgodnie z oczekiwaniami Pawła: w wyniku nawrócenia stali się „przyjaciółmi" innych chrześcijan, co wymagało równego rozdziału dóbr w Ciele Chrystusa.
Żydowscy pisarze mądrościowi wzywali swych czytelników, by pamiętali o głodzie, gdy sami cieszyli się dobrobytem (Syr 18,25). Chociaż Korynt był miastem bardzo zamożnym, zaś mieszkającym w nim chrześcijanom trudno było wyobrazić sobie własne ubóstwo, Pawiowa zasada może nasuwać skojarzenie z pewnymi współczesnymi formami ubezpieczeń zdrowotnych: jeśli oni sami znajdą się kiedyś w potrzebie, ktoś inny pospieszy im z pomocą. Bóg zawsze daje tyle, ile potrzeba całemu Ciału Chrystusa, od chrześcijan jednak zależy, czy owo „tyle" zostanie właściwie rozdzielone.


15. Na wypadek gdyby ktoś wątpił w realność zasady wyrażonej w 2 Kor 8,14, Paweł odwołuje się do Bożej opatrzności, przytaczając przykład manny na pustyni: Bóg pragnął, by każdy miał dokładnie tyle, ile potrzebuje, ani mniej, ani więcej (Wj 16,18).

Paweł cytuje tekst Wj 16,18.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu,
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja
Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus śmierć zwyciężył
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja
Por. 2 Tm 1,10b

EWANGELIA
Wskrzeszenie córki Jaira

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: „Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła”. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd Go ściskali.
A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc zbliżyła się z tyłu między tłumem i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: „Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa”. Zaraz też ustał jej krowotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości.
Jezus także poznał zaraz w sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: „Kto dotknął się mojego płaszcza?”
Odpowiedzieli Mu uczniowie: „Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: «Kto się Mnie dotknął?»”. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę.
On zaś rzekł do niej: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości”.
Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: „Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela ?”
Lecz Jezus słysząc, co mówiono, rzekł przełożonemu synagogi : „Nie bój się, tylko wierz”. I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego.
Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia wszedł i rzekł do nich: « Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi». I wyśmiewali Go.
Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: „Talitha kum”, to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci, wstań”. Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść.
Mk 5,21-43

We fragmencie tym spotykamy się z dwoma przypadkami nieczystości: niewiastą cierpiącą na krwotok i ciałem zmarłego (zob. Kpł 15,19-33; Lb 19,11-22). Nawet po ustaniu krwawienia kobieta była uważana za nieczystą przez siedem dni (Kpł 15,28); zmarła dziewczynka była jeszcze bardziej nieczysta rytualnie (Lb 19,11).

21-24. „Przełożeni synagogi" to urzędowi jej zwierzchnicy (w przeciwieństwie do zwykłych uczestników nabożeństw, Łk 4,20) i ważni członkowie miejscowej społeczności. Córka Jaira nie osiągnęła jeszcze wieku dorosłego - biorąc pod uwagę jej wiek i płeć nie zajmowała żadnej liczącej się pozycji społecznej. Padano do stóp przed ludźmi o znacznie wyższej pozycji społecznej (np. przed królem) oraz przed Bogiem. Wielkie uniżenie się przed Jezusem tego ważnego człowieka było wyraźnym uznaniem Jego władzy.

21. ”przeprawił się z powrotem”: Jezus powrócił na zachodni brzeg Jeziora Galilejskiego, skąd wraz z uczniami wyruszył w 4,35.

22. ”jeden z przełożonych synagogi”: Jair był zapewne ważnym członkiem synagogi, prawdopodobnie jednym ze starszych, którzy sprawowali nadzór nad religijnym i społecznym życiem wspólnoty. Hebrajskie imię Yā'îr (zob. Lb 32,41; Sdz 10,3-5) znaczy „Niech On (= Bóg) oświeci", nie ma jednak potrzeby doszukiwania się w tym fakcie jakichś symbolicznych odniesień. W niektórych rękopisach brak słów „imieniem Jair" (zob. Mt 9,18), jednak dowody przemawiające za ich obecnością w oryginale są liczne,

”prosił usilnie”: Pozycja (5,22) i prośba (5,23) Jaira, ukazujące go w roli błagającego, uświadamiają, w jak skrajnej sytuacji znajdował się żydowski przywódca, szukając pomocy u Jezusa.


23. ”Moja córeczka dogorywa”: Marek pisze, że dziewczynka była umierająca, inni ewangeliści stwierdzają, że już nie żyła (Mt 9,18).

”połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła”: Nakładanie rąk na chorych było charakterystycznym elementem starożytnych rytuałów uzdrawiania, opartym na uznawaniu uzdrowiciela za osobę działającą z mocą (zob. 5,27-30, w którym zastosowano procedurę odwrotną). Słowa użyte do opisania nadziei Jaira („aby ocalała i żyła") były wczesnochrześcijańskimi terminami, oznaczającymi zbawienie i życie zmartwychwstałych; wskazuje to, że pierwsi chrześcijanie mogli rozumieć przywrócenie życia córce Jaira jako zapowiedź czy antycypację zmartwychwstania Jezusa i tych, którzy w niego wierzą.


24. ”zewsząd na Niego napierał”: Słowa te przygotowują do opowiadania o kobiecie cierpiącej na krwotok (5,25-34), gdzie ważne jest napieranie tłumu na Jezusa.

25. Chorobę tej kobiety traktowano tak, jakby bez przerwy miała miesięczne krwawienie. Stan ten powodował, że według Prawa była stale rytualnie nieczysta (Kpł 15,25-28) — do problemu natury fizycznej dołączył się więc problem społeczny i religijny. Choroba ta zaczęła się przypuszczalnie po okresie płodności. Zakładając, że przeciętna długość ludzkiego życia wynosiła wówczas około czterdziestu lat oraz uwzględniając informację, że chorowała „od dwunastu lat", można dojść do wniosku, iż cierpiała na tę dolegliwość przez połowę lub całe swe dorosłe życie.

”cierpiała na upływ krwi”: Marek opisuje chorobę kobiety i podjęte przez nią działania w jednym długim zdaniu, składającym się z kilku członów połączonych ze sobą za pomocą partykuł. Przypuszczalnie miała ona zaburzone krwawienie miesiączkowe lub krwawienie z narządów rodnych spowodowane przez włókniak


26. Wiele praktyk stosowanych przez żydowskich i pogańskich lekarzy w czasach biblijnych odwoływało się do najzwyklejszych przesądów, nic więc dziwnego, że leczenie nie było skuteczne (por. 2 Krn 16,12; Tb 2,10; Apokryf Księgi Rodzaju 20,19-20 z Qumran). Chociaż wielu lekarzy w świecie greckim było niewolnikami, żydowskie źródła z obszaru Palestyny donoszą, że lekarze osiągali tam przyzwoite dochody.

27-29. Gdy niewiasta ta dotknęła kogoś lub jego szat, czyniła go rytualnie nieczystym przez resztę dnia (por. Kpł 15,26-27). Pewne rodzaje nieczystości można było usunąć, lecz wymóg odbycia kąpieli rytualnej był tak niewygodny, że ludzie, o ile było to możliwe, unikali sytuacji, w których mogli stać się nieczyści. Ponieważ niewiasta ta czyniła nieczystym każdego, kogo dotknęła, nie mogła nawet przebywać w tak gęstym tłumie. W późniejszej tradycji żydowskiej niebezpieczeństwo to traktowano jeszcze bardziej poważnie niż w Księdze Kapłańskiej (np. Miszna Toharot 5,8) i wielu nauczycieli w ogóle unikało dotykania kobiet, by nie ulec przypadkowemu skażeniu. Niewiasta ta nie mogła więc dotykać innych, ani być przez nich dotykana - była więc przypuszczalnie rozwódką lub nigdy nie wyszła za mąż i żyła na marginesie żydowskiego społeczeństwa.

27. ”dotknęła się Jego płaszcza”: Jej postępowanie wynikało z przekonania, że kontakt z Jezusem, posiadającym moc cudotwórcy, może ją uzdrowić. Nie podeszła do niego otwarcie, ponieważ osoba znajdująca się w jej stanie była uważana za rytualnie nieczystą, która przekaże nieczystość każdemu, kogo dotknęła (zob. Kpł 15,25-30).

28. ”będę zdrowa”: Grecki czasownik sōthēsomai jest wczesnochrześcijańskim terminem oznaczającym „zbawienie" (zob. 5,23).

29. ”Zaraz też ustał jej krwotok”: Uzdrowienie było natychmiastowe i zupełne; Jezus nie wypowiedział ani słowa, nie położył też na niej rąk (zob. 5,23). Jednak sprawował pełną kontrolę nad sytuacją i swoją boską mocą.

30-34. Żydzi wierzyli, że nadprzyrodzoną wiedzę posiadają jedynie nauczyciele znajdujący się blisko Boga. Jezus wykorzystuje swoją nadprzyrodzoną wiedzę, by ustalić, która z niewiast Go dotknęła - chociaż w oczach tłumu oznaczało to, że stał się rytualnie nieczysty. Na tle wzmianek o porażkach wiary uczniów płci męskiej (Mk 8,17-21; 9,19), odnotowanie przez Marka wiary tej kobiety (por. Mk 7,29; 12,44; 15,40-41) jest tym bardziej uderzające, szczególnie dla czytelników, którzy wyrośli w kulturze, w której kobietę uważano za zmienną i emocjonalnie słabszą od mężczyzny.

31. ”Odpowiedzieli mu uczniowie”: Pytanie Jezusa („Kto się dotknął mojego płaszcza?") padło, by uczniowie udzielili na nie odpowiedzi. Słowa uczniów dowodzą, że trudno było im ją podać.

33. ”kobieta przyszła zalękniona i drżąca”: Lęk jej mógł być spowodowany przekonaniem, że Jezus stał się przez nią rytualnie nieczysty (zob. Kpł 15,25-30), lub był związany z cudownym uzdrowieniem, którego doświadczyła,

”wyznała mu cala prawdę”: Kobieta opowiedziała Jezusowi o wszystkim, co się stało - o tym, jak dotknęła płaszcza i jakie były tego skutki.


34. ”twoja wiara cię ocaliła”: Podobny zwrot pojawia się pod koniec opowieści o Bartymeuszu (10,52). Kobieta uwierzyła w Jezusa będącego przekazicielem boskiej mocy. Czasownik „uzdrowiła" (sesōken) można przetłumaczyć jako „zbawiła, ocaliła" (zob. 5,23.28).

”idź w pokoju i bądź uzdrowiona”: Starotestamentowemu pożegnaniu towarzyszy obietnica całkowitego uzdrowienia.


35-39. Obecność kilku zawodowych płaczek była niezbędna nawet na pogrzebie największego biedaka. Większa liczba żałobników gromadziła się po śmierci członka jakiegoś wpływowego rodu (tak jak tutaj). Ponieważ w Palestynie ciała zmarłych ulegały szybkiemu rozkładowi, żałobnicy musieli zebrać się zaraz po śmierci dziecka, zanim wieść o tym dotarła do Jaira. Posłańców wysyłano zwykle niezwłocznie, by zanieśli rodzicowi lub małżonkowi smutne wieści.

35. ”Twoja córka umarła”: Wiadomość o śmierci córki zachwiała nadzieję, którą Jair pokładał w Jezusie uzdrowicielu. Rzeczowe pytanie, które mu zadano („czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?"), pogłębia nastrój beznadziejności, a jednocześnie przygotowuje do wzbudzenia dziewczynki z martwych.

37. ”z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana”: Ci trzej uczniowie tworzyli wewnętrzny krąg Dwunastu; tylko oni byli obecni na górze Przemienienia (9,2) i w Getsemani (14,33).

38. ”Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia”: Opis zgiełku panującego wokół dziewczynki wskazuje, że rzeczywiście umarła; dowodzi tego również rytualne zawodzenie.

39. ”Dziecko nie umarło, tylko śpi”: Chociaż wydaje się, że tematem opowiadania jest wskrzeszenie dziewczynki z martwych, nie można wykluczyć, że Jezus miał pełniejszą wiedzę o jej stanie (być może znajdowała się w stanie śpiączki lub była nieprzytomna); gdyby tak było, byłoby to jeszcze jedno opowiadanie o uzdrowieniu dokonanym wbrew temu, co uważano za możliwe, i wbrew opinii zgromadzonych (zob. 5,43).

40-43. W tamtej kulturze dziewczynka w wieku dwunastu lat była dziewicą, którą przypuszczalnie niebawem miano wydać za mąż (kobiety nie mogły się dalej kształcić lub pracować zawodowo jak dziś). Młode dziewczęta zwykle z radością oczekiwały na dzień swego ślubu, uważając to wydarzenie za najbardziej szczęśliwe w swoim życiu. Kobiety, które umarły nie zdążywszy wyjść za mąż - szczególnie te, które odeszły tuż przed ślubem - były opłakiwane w sposób szczególny, jako osoby które doświadczyły wielkiej tragedii. Jezus przemówił do dziewczynki po aramejsku, który był być może jej głównym językiem, chociaż greka była powszechnie używana w ówczesnej Palestynie.

40. ”wyśmiewali Go”: Podkreślenie tej reakcji tłumu tworzy tło niezwykłego czynu Jezusa, który za chwilę nastąpi. Rodzice dziewczynki byli świadkami uzdrowienia wraz z Piotrem, Jakubem i Janem. Wszyscy najwyraźniej uważali, że dziewczynka umarła.

41. ”Talitha kum”: Aramejskie słowa tĕlîtā' ąûm; inne aramejskie słowa i zwroty w Ewangelii Marka: 3,17; 7,11.34; 11,9--10; 14,36; 15,22.34. Występowanie w tekście aramejskich wyrazów uważa się za dowód starożytnego charakteru Ewangelii Marka, chociaż niektórzy naukowcy sugerowali, że w tym opowiadaniu zwrot Talitha kum pełni rolę zaklęcia magicznego (zob. 7,34).

”wstań!”: W NT czasownik egeirein jest zwykle używany na określenie zmartwychwstania Jezusa, co wskazuje, że tematem opowiadania było wzbudzenie z martwych i że relacja ma znaczenie symboliczne.


42. ”Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła”: Zachowanie dziewczynki i zdumienie tłumu potwierdzają prawdziwość cudu. Czasownik użyty do opisania jej zachowania (anestē) należy do nowotestamentowego słownictwa opisującego zmartwychwstanie. Uwaga na temat wieku dziewczynki („miała bowiem dwanaście lat") łączy tę historię z poprzednim opowiadaniem (5,25).

43. ”żeby nikt o tym nie wiedział”: Polecenie zachowania milczenia może wskazywać, że dziewczynka była pogrążona we śnie, zaś powszechne przekonanie, że umarła, było fałszywe; nakazując milczenie, Jezus chciał zapobiec wywołaniu fałszywego wrażenia, że dokonał uzdrowienia. Przypuszczalnie jednak Markowi nie chodziło o takie racjonalne wytłumaczenie; jego polecenie należy rozumieć jako wyraz troski o właściwe ukazanie tożsamości Jezusa w kontekście krzyża,

”polecił, aby jej dano jeść”: Ten szczegół potwierdza realność wskrzeszenia, wskazując jednocześnie na troskę Jezusa.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu,
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama