IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU - ROK A

Komentarze biblijne do czytań liturgicznych.

Reklama

Dzięki uprzejmości Oficyny Wydawniczej „Vocatio” i Księgarni św. Wojciecha (www.mojeksiazki.pl), które wyraziły zgodę na publikację fragmentów wydawanych przez nie pozycji, przedstawiamy czytelnikom cykl: „Zrozumieć Słowo”. Będziemy starali się ukazywać w nim fragmenty Pisma Świętego przewidziane w Liturgii w kontekście historycznym, kulturowym i teologicznym.
Mamy nadzieję, że pomoże to czytelnikom w pełniejszym przeżywaniu spotkania z Chrystusem podczas Eucharystii oraz w coraz lepszym odczytywaniu skierowanego do nas Słowa Bożego i wprowadzaniu go w życie. Zapraszamy do lektury i refleksji.

IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU - ROK A

Czytania mszalne

PIERWSZE CZYTANIE
Namaszczenie Dawida na króla

Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela

Pan rzekł do Samuela: „Napełnij oliwą twój róg i idź: Posyłam cię do Jessego Betlejemity, gdyż między jego synami upatrzyłem sobie króla”.
Kiedy przybyli, spostrzegł Eliaba i mówił: „Z pewnością przed Panem jest Jego pomazaniec”. Jednak Pan rzekł do Samuela: „Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi, jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce”.
I Jesse przedstawił Samuelowi siedmiu swoich synów, lecz Samuel oświadczył Jessemu: „Nie ich wybrał Pan”.
Samuel więc zapytał Jessego: „Czy to już wszyscy młodzieńcy?”.
Odrzekł: „Pozostał jeszcze najmniejszy, lecz on pasie owce”.
Samuel powiedział do Jessego: „Poślij po niego i sprowadź tutaj, gdyż nie rozpoczniemy uczty, dopóki on nie przyjdzie”.
Posłał więc i przyprowadzono go: był rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. Pan rzekł: „Wstań i namaść go, to ten”. Wziął więc Samuel róg z oliwą i namaścił go pośrodku jego braci. Począwszy od tego dnia duch Pana opanował Dawida.
1 Sm 16,1b.6–7.10–13a

POTAJEMNE NAMASZCZENIE DAWIDA (16,1-13).
Ustęp ten daje Dawidowi legitymizację, zabraną Saulowi. Nie pozostawił on żadnego śladu w następnych tradycjach Dawidowych, aż po pośrednie nawiązanie w 2 Sm 5,2. Należy go przypisać redakcji prorockiej, wypowiadającej w sobie właściwym języku teologicznym to, co tkwi implicite w opowieściach o dojściu Dawida do władzy: sukces Dawida wyniknął stąd, że był z nim duch Jahwe.

Katolicki Komentarz Biblijny
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

16,1-13. Narracja o sukcesji a apologie chetyckie. Opis dojścia Dawida do władzy i wstąpienia na tron Izraela zdradza pewne podobieństwa do roczników Chetytów z Anatolii (pochodzących z XIV i XIII w. przed Chr.). Ogłoszenie Telepinu królem poprzedzone jest długim prologiem, usprawiedliwiającym stanowisko władcy. Telepinu, samozwańczy uzurpator, stara się usprawiedliwić swoje wstąpienie na tron, przypominając wydarzenia, rozgrywające się na wiele pokoleń przed pojawieniem się króla, którego obalił. Chociaż, podobnie jak Dawid, nie powoływał się na swoje dziedziczne prawa, wykazywał, że wywodzi się ze znanej i szanowanej linii przodków - oni przestrzegali zasad łamanych przez obecnego króla, którego teraz usunął. Drugim przykładem jest Obrona Hattusilisa - dokument, sporządzony w celu usprawiedliwienia rewolty doprowadziła do objęcia przezeń tronu. Podobnie jak Telepinu, Hattusilis powiada, iż przejął tron z powodu niegodnego postępowania swojego poprzednika. Narracja o zastąpieniu przez Dawida niegodnego Saula zdradza powierzchowne podobieństwa do historii dwóch chetyckich królów. Tekst biblijny podkreśla jednak wyraźnie, że Dawid nie uzurpował sobie władztwa i nie uczynił niczego, co mogłoby podważyć panowanie Saula. Nie uczestniczył też w żadnej intrydze, lecz był jedynie narzędziem Boga, wykonującym Jego plan.

16,1. Namaszczenie oliwą z oliwek. Namaszczanie królów było praktyką powszechnie stosowaną w niektórych częściach Bliskiego Wschodu. Egipcjanie i Chetyci wierzyli, że namaszczenie chroni króla przed działaniem bóstw podziemnego świata. Wiele dowodów pochodzi ze źródeł chetyckich opisujących uroczystości koronacyjne władców. W Egipcie faraon nie przyjmował namaszczenia, udzielał go jednak swoim urzędnikom i wasalom. Namaszczenie oznaczało otoczenie ich ochroną władcy. W tekstach z Amarna pojawia się wzmianka o królu Nuhasse (położonego na terenie dzisiejszej Syrii), który został namaszczony przez faraona. Model ten pasuje do idei namaszczenia Dawida jako wasala Bożego. Jednak w 2 Sm 2,4 to lud namaszcza Dawida. Namaszczenie to wskazuje na swego rodzaju kontrakt pomiędzy Dawidem i ludem, którym ma rządzić. W Nuzi ludzie zawierający umowę handlową udzielali sobie wzajemnie namaszczenia oliwą, zaś w Egipcie namaszczenie oliwą stanowiło element uroczystości weselnych. Na temat dodatkowych informacji dotyczących ceremonii koronacyjnych w starożytności zob. komentarz do 1 Sm 11,15. Ziołami używanymi do wytwarzanie olejów do namaszczania była mirra, cynamon, trzcina i kasja (zob. przepis podany w Wj 30,23-25). Oliwa symbolizowała dary Boże dla ludu oraz obowiązki złożone za pośrednictwem tej ceremonii na barkach jego przywódców. W zwyczajach izraelskich namaszczenie stanowiło znak wybrania i było często ściśle związane z udzieleniem Ducha Świętego. Oprócz tego w całym starożytnym świecie namaszczenie oznaczało awans społeczny i prawny. W uroczystości namaszczenia króla mogły się zbiegać obydwa aspekty, dostarczała mu bowiem ochrony tronu oraz łączyła ze sferą boską.

16,7. Bóstwo badające serce człowieka. W starożytności powszechnie wierzono, że bóstwo widzi nie tylko to, co znajduje się na zewnątrz, lecz potrafi zajrzeć do ludzkiego wnętrza. W intrygującej sumeryjskiej lamentacji bóg księżyca ukazany został jako badający wnętrze i serce namaszczonego, który zwraca się do niego z prośbą.

16,10-11. Ósmy syn. Motyw najmłodszego, ósmego syna-bohatera pojawia się już w eposie sumeryjskim Lugalbanda w Khurrumkurra (połowa III tysiąclecia przed Chr.), w którym ósmy syn Lugalbanda przyłącza się do siedmiu starszych braci podczas ucieczki ze zdobytego przez nieprzyjaciół miasta Aratta i w trakcie kolejnych przygód przekształca się w bohatera.

16,13-14. Rola Ducha Pana. W okresie sędziów Duch Pana udzielał ludziom władzy centralnej, która zwykle przysługiwała jedynie Bogu (zob. komentarz do Sdz 6,34-35). Duch Boży opanował Saula w bardzo podobnych okolicznościach (zob. komentarz do 1 Sm 11,6), obdarzając go również pewnymi darami prorockimi (zob. 1 Sm 10,6). Rządy króla były bardziej trwałą formą władzy centralnej, lecz one również opierały się na umocnieniu od Pana. Król był przedstawicielem i narzędziem bóstwa, podobnie jak sędziowie i prorocy. Duch Boży nie udzielał mocy do wykonania tego samego zadania jednocześnie dwóm osobom. Kiedy Dawid otrzymał potwierdzenie jako przedstawiciel Boży, rolę tę odebrano Saulowi. Podobnie jak cechy dodatnie, np. odwaga, charyzma, zrozumienie, mądrość i pewność siebie, rezultatem działania Ducha Bożego mogły być również rezultaty ujemne. Wynikiem działania bóstwa mógł być lęk, paranoja, niezdecydowanie, podejrzliwość i krótkowzroczność. Termin użyty do opisania tego duchowego wpływu w wersecie 14 nie musi oznaczać czegoś moralnie złego, lecz nagromadzenie negatywnych przejawów (zob. Sdz 9,23; Iz 4,4; 37,7; 61,3). Podobnie jak Bóg karał ludzi fizyczną chorobą, mógł ich również skarcić cierpieniem o charakterze psychicznym. W Mezopotamii wierzono, że król posiada melammu bogów (widzialny przejaw chwały bóstwa). Melammu wskazywało na władcę jako przedstawiciela bogów i podkreślało, że jego królewskie panowanie zostało zaaprobowane przez bóstwo. W asyryjskich inskrypcjach chwałę tę opisano jako unoszącą się nad królem. Melammu mogło zostać odebrane władcy, jeśli okazał się niegodny lub niekompetentny. W epilogu do praw Hammurabiego król rzuca przekleństwo na każdego, kto nie będzie zważał na postanowienia prawa. Gdyby takiego czynu dopuścił się przyszły król, Hammurabi powiada: "Niech Anu zabierze od niego swoje melammu, złamie jego berło i przeklnie jego los".

Komentarz Historyczno-Kulturowy do Biblii Hebrajskiej, John H. Walton,
Victor H. Matthews, Mark W. Chavalas, Oficyna Wydawnicza "Vocatio", Warszawa 2005
:.

PSALM RESPONSORYJNY

Refren: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.

Pan jest moim pasterzem:
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.
Refren.
Prowadzi mnie nad wody,
Gdzie mogę odpocząć
Orzeźwia moją duszę,
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
Przez wzgląd na swoją chwałę
Refren.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.
Refren.
Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów;
namaszczasz mi głowę olejkiem,
a kielich mój pełny po brzegi.
Refren.
Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.
Refren.

Ps 23,1–2ab.2c–3.4.5.6

Psalm 23 - Pieśń ufności, przypuszczalnie modlitwa królewska reinterpretowana po niewoli babilońskiej. Struktura: ww. 1-4 (Jahwe jako dobry pasterz); ww. 5-6 (Jahwe jako boski gospodarz). Utwór jest spójny, gdyż obrazy pasterza i gospodarza są ściśle powiązane w myśli starożytnego Bliskiego Wschodu.

1. „pasterzem”: Powszechny w starożytnym świecie obraz króla, podkreślający przywództwo i opatrzność wobec jego poddanych.

”Pozwala mi leżeć”: Czasownik używany głównie odnośnie do owiec i cieląt. Ap 7,17 odnosi słowa o "dobrym pasterzu" do Baranka (Chrystusa).


4. „ciemną doliną”: Możliwe jest także tłum. "doliną śmierci".

5. „stół”: Królowie na Bliskim Wschodzie wydawali wystawne przyjęcia przy specjalnych okazjach (por. l KrlS,65-66); obraz rozwija temat opatrznościowego pasterza-króla.

6.”dobroć i łaska pójdą w ślad za mną”: Psalmista modli się, by jedynie dobre skutki przymierza "szły" za nim przez życie.

7. „zamieszkam”: Por. Ps 27,4. Czasownik może znaczyć "powrócę" lub "zamieszkam"; dwuznaczność jest prawdopodobnie zamierzona jako aluzja do nadziei powrotu wygnańców do domu.

”w domu Pańskim”: Ogólnie odnosi się to do świątyni, lecz termin ten może również oznaczać ziemię Izraela.

Katolicki Komentarz Biblijny
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

23,2. Potrzeby owcy. Owce na obszarze Lewantu pasły się na żyznych pastwiskach roślinami wyrastającymi po obfitych opadach deszczu. Latem i zimą jadły słomę i to, co pozostało na ściernisku. Podobnie jak wielbłąd, owca może się przez długi czas obywać bez wody, później zaś wypić nawet do dziewięciu litrów płynu. W przeciwieństwie do kóz, w dużym stopniu samodzielnych, owce uzależnione są od pasterza, który znajduje im pastwisko i wodę. Pasterze dostarczają również zwierzętom schronienia, leczą je i pomagają podczas wydawania na świat młodych. W sumie, owce pozbawione pasterza są zupełnie bezradne. W tekście starobabilońskim król Ammiditana twierdzi, że bóg Ea udzielił mu rady, by był pasterzem swojego ludu. Rozwija tę metaforę, powiadając, że dostarcza ludowi żyznych pastwisk i wody do picia, pozwala też, by odpoczywał na bezpiecznych pastwiskach.

23,4. Kij i laska. Kij pasterski był pałką noszoną u pasa, zaś laska - narzędziem ułatwiającym chodzenie, które w razie potrzeby mogło być wykorzystane jako broń (1 Sm 17,35) oraz do kierowania i kontrolowania owiec. Były to tradycyjne narzędzia pasterskie, wspomniane już na pieczęci cylindrycznej z III tysiąclecia przed Chr.

23,5. Namaszczasz mi głowę olejkiem. Goście uczestniczący w ucztach byli często hojnie obdarzani przez gospodarza drogocennym olejkiem, którym nacierali sobie czoła. Nadawało to nie tylko blasku ich obliczu, lecz również wypełniało pomieszczenie miłym zapachem. Na przykład w asyryjskim tekście z okresu panowania Assarhaddona czytamy, że władca "namaścił czoło" uczestników królewskiej uczty "wybornym olejkiem". W egipskiej Pieśni harfiarza i mezopotamskim Eposie o Gilgameszu opisano ludzi ubranych we wspaniałe lniane szaty, o obliczach namaszczonych mirrą.

23,6. Zamieszkam w domu Pańskim. Określenie "dom Pański" zawsze oznacza świątynię, nigdy niebiański pałac Boga (widać to wyraźnie w Ps 27,4). Tłumaczenie "na wieki" może być zatem mylące, jednak hebrajski zwrot znaczy "na długie dni" [BT: "po najdłuższe czasy"], tj. przez długi okres (zob. Lm 5,20). Jeśli tłumaczenie "zamieszkam" (idące za brzmieniem Septuaginty) jest poprawne, sugerowałoby to, że Psalmista piastował urząd kapłański, bowiem jedynie kapłani zamieszkiwali w przedsionkach świątyni. Jeżeli należy podążać za tekstem hebrajskim, wówczas uzyskalibyśmy brzmienie: "Powrócę do domu Pana", co oznaczałoby tutaj oczekiwanie wielu przyszłych okazji do sprawowania kultu Bożego w świątyni. Babiloński król Neriglissar oznajmia swojemu bogu, że pragnie być na wieki tam, gdzie on. W innym tekście pojawia się prośba: "Niech stoję przed tobą na wieki we czci i poświęceniu". Hymn na cześć Marduka wyraża pragnienie, by czciciel mógł na wieki znajdować się przed obliczem bóstwa, modląc się i zanosząc błagania. W III tysiącleciu przed Chr. sumeryjscy czciciele usiłowali zrealizować ten cel, umieszczając w świątyni własne posągi, przedstawiające ich pogrążonych w modlitwie. W ten sposób byli nieprzerwanie obecni w świątyni.

Komentarz Historyczno-Kulturowy do Biblii Hebrajskiej, John H. Walton,
Victor H. Matthews, Mark W. Chavalas, Oficyna Wydawnicza "Vocatio", Warszawa 2005
:.

DRUGIE CZYTANIE
Powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Efezjan

Bracia:
Niegdyś byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości. Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. Badajcie, co jest miłe Panu. I nie miejcie udziału w bezowocnych czynach ciemności, a raczej piętnując, nawracajcie tamtych. O tym bowiem, co u nich się dzieje po kryjomu, wstyd nawet mówić. Natomiast wszystkie te rzeczy piętnowane stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. Dlatego się mówi: „Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus”.
Ef 5,8–14


8-13. W tekstach żydowskich „światłość" i „ciemność" były często używane dla przedstawienia kontrastu między dobrem z złem, Paweł nawiązuje do tego obrazu. Niektóre greckie grupy religijne, znane jako „religie misteryjne", uprawiały nocne obrzędy inicjacyjne, często związane z seksualną rozwiązłością. Ponieważ niektórzy rzymscy krytycy obcych religii łączyli chrześcijaństwo z niemoralnymi kultami, Paweł miał jeszcze więcej powodów, by pragnąć oddzielenia chrześcijaństwa od religii uważanych już za pogańskie. Ludzie mogli w ciemności popełniać uczynki, których publicznie wstydzili się (por. Iz 29,15; 47,10).

11. ”nawracajcie [tamtych]”: Odpowiedzialność za korygowanie grzesznika odgrywała ważną rolę również we wspólnocie z Qumran (1QS 5,24-6,1; por. Mt 18,15-17).

14. Niektórzy komentatorzy sugerowali, że Paweł cytuje tutaj wyjaśniającą parafrazę Pisma, np. targum do takiego tekstu jak np. Iz 60,1 lub może Dn 12,2. Inni uważają, że Paweł powołuje się na wczesnochrześcijańskie proroctwo lub pieśń ułożoną przez niego samego lub innego proroka (por. 1 Kor 14,37). Każda z tych hipotez wydaje się możliwa, obie mogą być też jednocześnie prawdziwie (proroctwo lub pieśń oparta na tekstach biblijnych). W każdym razie cytat ten był znany zarówno Pawłowi, jak i pierwszym słuchaczom jego listu.

”Zbudź się, o śpiący”: Słowa dio legei, „dlatego się mówi", zapowiadają fragment, który wydaje się być elementem wczesnego hymnu chrzcielnego.

Katolicki Komentarz Biblijny
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków
Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków
J 8,12b

EWANGELIA
Uzdrowienie niewidomego od urodzenia

Słowa Ewangelii według świętego Jana

Jezus przechodząc ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: „Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy - on czy jego rodzice?”
Jezus odpowiedział: „Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata”. To powiedziawszy splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: „Idź, obmyj się w sadzawce Siloe” - co się tłumaczy: Posłany.
On więc odszedł, i obmył się i wrócił widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: „Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?” Jedni twierdzili: „Tak, to jest ten”, a inni przeczyli: „Nie, jest tylko do tamtego podobny”. On zaś mówił: „To ja jestem”. Mówili więc do niego: „Jakżeż oczy ci się otwarły?” On odpowiedział: „Człowiek zwany Jezusem uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: «Idź do sadzawki Siloe i obmyj się». Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem”. Rzekli do niego: „Gdzież On jest?” On odrzekł „Nie wiem”.
Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A dnia tego, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat.
I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: „Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę”.
Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: „Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: „Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?”
I powstało wśród nich rozdwojenie. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: „A ty co o Nim myślisz w związku z tym, że ci otworzył oczy?” Odpowiedział: „To jest prorok”.
Jednakże Żydzi nie wierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, tak że aż przywołali rodziców tego, który przejrzał, i wypytywali się ich w słowach: „Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomym urodził? W jaki to sposób teraz widzi?”
Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: „Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomym. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi, nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, niech mówi za siebie”. Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wykluczony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: „Ma swoje lata, jego samego zapytajcie”.
Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: „Daj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem”. Na to odpowiedział: „Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę”. Rzekli więc do niego: „Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?” Odpowiedział im: „Już wam powiedziałem, a wyście mnie nie wysłuchali. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać jego uczniami?” Wówczas go zelżyli i rzekli: „Bądź ty sobie Jego uczniem, my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś nie wiemy, skąd pochodzi”. Na to odpowiedział im ów człowiek: „W tym wszystkim to jest dziwne, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg grzeszników nie wysłuchuje, natomiast wysłuchuje Bóg każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić”. Na to dali mu taką odpowiedź: „Cały urodziłeś się w grzechach, a śmiesz nas pouczać?” I precz go wyrzucili.
Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go rzekł do niego: „Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?” On odpowiedział: „A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?” Rzekł do niego Jezus: „Jest Nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie”. On zaś odpowiedział: „Wierzę, Panie!” i oddał Mu pokłon.
Jezus rzekł: „Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi”.
Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: „Czyż i my jesteśmy niewidomi?” Jezus powiedział do nich: „Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: «Widzimy», grzech wasz trwa nadal”.
J 9, 1-41

JEZUS PRZYWRACA WZROK NIEWIDOMEMU (9,1-41).
Zadanie złożenia świadectwa o Jezusie zostaje poruczone niewidomemu od urodzenia. Jezus musi być „z Boga"; nie jest grzesznikiem, jak twierdzą żydowscy nauczyciele. Po wykluczeniu uzdrowionego z synagogi, Jezus zdradza, że jest „Synem Człowieczym", ten zaś oddaje mu cześć. Uzdrowienie, wrogość żydowskich przywódców i drugie spotkanie uzdrowionego z Jezusem nawiązuje do schematu, który pojawił się w J 5,1-18, tym razem jednak człowiek dochodzi do prawdziwej wiary w Jezusa (zob. M. Gourges, NRT 104 [ 1982 ] 381-395). Trudno nie wyciągnąć wniosku, że opowiadanie to było dla chrześcijan Janowych przykładem, jak należy postępować w kontaktach z wrogo nastawionymi żydowskimi władzami.

Uzdrowienie niewidomego od urodzenia (9,1-12).
Podobne cuda opisują Ewangelie synoptyczne (np. Mk 10,46-52 par.; Mk 8,22-26). Wersety 1, 2, 3a, 6, 7 stanowią przypuszczalnie fragmenty opowiadania zaczerpnięte ze źródła ewangelisty; ww. 3b-5 zaś stanowią jego własny dodatek. Czynią one zrozumiałą symbolikę Jezusa jako światłości i wskazują na nadchodzącą godzinę, w której światłość opuści ludzi. Słowa te mogły zastąpić różne odpowiedzi wyjaśniające cel cudu. Narrator wyjaśniał również czytelnikowi w w. 7 nazwę sadzawki.


1. Ludzie niewidomi utrzymywali się jedynie z publicznej dobroczynności. Często przebywali w pobliżu Świątyni, gdzie przechodziło wielu ludzi, którym dobroczynność leżała na sercu (por. Dz 3,2). 'Uczniowie zauważyli tego niewidomego, gdy opuszczali teren świątyni (J 8,59).

2. Żydowscy nauczyciele wierzyli, że cierpienie (w tym także ślepota) było często konsekwencją grzechu. Człowiek mógł cierpieć z powodu grzechów swych rodziców lub nawet za grzech popełniony przez matkę lub płód w okresie ciąży.

3-5. Jezus sięga po powszechne wyobrażenia: nikt (z wyjątkiem nocnych straży i pasterzy) nie pracuje w nocy (w. 4); na temat światłości świata zob. komentarz do J 8,12.

6. W kręgu kultury pogańskiej ślina była czasami używana do uzdrowień. Z drugiej strony jednak była uznawana za rzecz obrzydliwą; nałożenie jej na twarz wywołałoby odrazę, gdyby niewidomy wiedział, co to za substancja.

7. Nie jest do końca jasne, czy nazwa „Siloe" znaczy „Posłany", lecz greccy i żydowscy nauczyciele od czasów Filona do okresu 'rabinów często w argumentacji odwoływali się do gry słów, niejednokrotnie opartej na zabawnej etymologii.
Chociaż sadzawka Siloe była wykorzystywana jako źródło wody oraz do udzielania chrztu nawróconym na judaizm, tutaj ma bardziej bezpośrednie znaczenie. Przypuszczalnie był to ostatni dzień Święta Namiotów (J 7,2.37) i woda z Siloe była używana podczas obrzędów (zob. komentarz do J 7,37-38). Jezus korzysta tutaj z wody używanej do celów rytualnych (por. J 2,6; 3,5), okazuje się ona jednak skuteczna tylko dlatego, że człowiek ten został „posłany".


8-12. Nie słyszano, by ludzie niewidomi od urodzenia (J 9,1) odzyskiwali wzrok (J 9,32), chyba że w wyniku bezpośredniej nadprzyrodzonej interwencji. Na temat uzdrowienia przez obmycie, por. 2 Krl 5,10-14.

11. ”Człowiek zwany Jezusem”: W przeciwieństwie do chromego, niewidomy potrafi odpowiedzieć tym, którzy go pytają, że to Jezus jest odpowiedzialny za jego uzdrowienie, chociaż nie wie, gdzie Jezus się znajduje.


W J 9,12-31 rolę kluczowego słowa odgrywa „wiedzieć"; wszyscy stale powtarzają, że wiedzą, chociaż w rzeczywistości nie wiedzą niczego. Okazuje się, że faryzeusze, którzy powinni znać Prawo, niczego nie wiedzą, zaś niewidomy, który zna jedynie Jezusa, doświadczył Boga w sposób, któremu bardziej wykształceni jego rozmówcy nie mogą zaprzeczyć.


Faryzeusze wypytują uzdrowionego: Jezus jest prorokiem (9,13-17).
By stworzyć podstawy do przesłuchania, cud zostaje w sposób wtórny powiązany z szabatem.


13. Miejscowi starsi (gdzieniegdzie, np. we wspólnocie esseńczyków, byli nimi kapłani) pełnili rolę sędziów w lokalnych wspólnotach (przed 70 r. po Chr). Jednak nauczyciele wywodzący się z faryzeuszów stopniowo zaczęli przejmować tę rolę w Palestynie po r. 70. Jan, który pisał w latach dziewięćdziesiątych I w., posługuje się językiem zrozumiałym dla czytelników, z których wielu spotykało się ze sprzeciwem lub zostało wykluczonych z własnych synagog (por. komentarz do J 9,24-34).

14-16. Jest to naturalna reakcja faryzeuszy na naruszenie szabatu (J 5,9-12; zob. komentarz do Mk 2,23-3,6). Ugniatanie (ciasta, a przez analogię także zaprawy, błota) było jednym z trzydziestu dziewięciu rodzajów prac zakazanych w szabat. W czasach Jezusa faryzeusze różnili się w wielu sprawach, które jeszcze pod koniec I w. po Chr., gdy Jan pisał te słowa, pozostawały nierozstrzygnięte.

15. ”I znów faryzeusze pytali”: Pierwsza próba zatuszowania wiary w Jezusa podjęta przez władze żydowskie, opierająca się na rozumowaniu, że człowiek, który narusza szabat (czyniąc błoto ze śliny), nie może pochodzić „z Boga", doprowadziła do podziału zdań. W jaki sposób grzesznik mógłby czynić takie znaki? (por. J 5,36, o Jezusie świadczą jego „dzieła"; zob. też J 10,25.32.33; por. afirmujące stwierdzenie na temat znaków Jezusa w J 3,2).

17. Tytuł „proroka" był nie do końca był właściwy w odniesieniu do Jezusa, lecz miał charakter pozytywny (por. J 4,19.44; 6,14; 7,40).

”To prorok”: Na pytanie faryzeuszów niewidomy odpowiada wyciągając wniosek, że Jezus jest prorokiem. Słowo „prorok" przypuszczalnie nie odnosiło się do mesjańskiego proroka z J 4 lub J 7,52, lecz do Jezusa jako Tego, który czerpie swą moc z Boga.


Faryzeusze wypytują rodziców uzdrowionego: Lęk przed wykluczeniem z synagogi (9,18-23).
Przesłuchanie rodziców uzdrowionego potwierdza, że był on człowiekiem niewidomym od urodzenia (w przeciwieństwie do podzielonych opinii w ww. 8-9). Odmowa rodziców zaangażowania się w wyjaśnienie sprawy pozwala ewangeliście połączyć tę historię z kryzysem, który dotknął wspólnotę Janową (ww. 22-23).


18-21. Niewidomy mógł mieszkać w domu rodziców i zarabiać na utrzymanie żebrząc za dnia, chociaż nie jest to jasne. Żydowscy przywódcy proszą jednak rodziców, by zaświadczyli o jego ślepocie, bowiem najlepiej wiedzieli, czy urodził się niewidomy. Zarówno w sądach greckich, jak i żydowskich, można było zmusić człowieka do złożenia zeznań wbrew jego woli. W wieku trzynastu lat żydowski chłopiec stawał się odpowiedzialny za przestrzeganie przykazań (jest to tradycja szczególnie podkreślana w późniejszych tekstach rabinackich, lecz przypuszczalnie była już obecna w obrzędach związanych z osiągnięciem pełnoletności w tamtych czasach).

22-23. Prawo faryzejskie skrupulatnie podchodziło do przesłuchania świadków - miało być ono sprawiedliwe i bezstronne. Przesłuchujący naruszyli więc etykę faryzeuszów. Wykluczenie z synagogi było jedną z najsurowszych kar wymierzanych przez wspólnotę; w czasach Jezusa rzadko stosowana, była więc tym bardziej surowa.


Powtórne przesłuchanie; wykluczenie uzdrowionego z synagogi (9,24-34).
Punkt kulminacyjny tej sceny - słowa skierowane przez faryzeuszów do uzdrowionego: „Cały urodziłeś się w grzechach" (por. zaprzeczenie przez Jezusa, że grzech był przyczyną jego ślepoty, ww. 2-3) oraz wykluczenie go z synagogi - ukazują w pełnym świetle ironię ewangelisty.

Czytelnicy Janowi stali wobec niebezpieczeństwa lub sami doświadczyli wykluczenia z Synagogi (J 16,2; por. J 12,42-43). Wierność tego człowieka (w przeciwieństwie do zaparcia się uzdrowionego w J 5,14-16) zachęciłaby ich do podobnej postawy.


24. ”Daj chwałę Bogu”: Formuła używana przez ludzi wyznających grzechy (zob.Joz 7,19; 1 Sm 6,5; 2 Krn 30,8; Jr 13,16; m. Sanh. 6,2). Czytelnik Janowy wie, że nie można oddać chwały Bogu nazywając Jezusa grzesznikiem. Należy uwierzyć, że Jezus jest tym, którego Bóg otoczył chwałą (np. J 5,41.44; 7,18; 8,54).

Słowa „daj chwałę Bogu" mogą też być tekstem przysięgi lub formułą, jaką złożyć musiał prawdomówny świadek (por. Joz 7,19).


25-27. Staranne przepytanie świadków odgrywało ważna rolę w żydowskim prawie.

26-28. ”Już wam powiedziałem”: Polecenie ponownego opisania uzdrowienia prowadzi do ostrej wymiany zdań, w rezultacie której uzdrowiony zostaje zaliczony do „uczniów Jezusa", zaś Żydzi do „uczniów Mojżesza".

28. Rabini nazywali uczniów, którzy badali Pismo uczniami Mojżesza. Filona często określano mianem ucznia Mojżesza. Janowi chodzi jednak o to, że przesłuchując uzdrowionego są w błędzie.(J 5,45).

29-33. Argumenty wysuwane pod adresem Jezusa odzwierciedlają przypuszczalnie spory chrześcijan Janowych z ich żydowskimi przeciwnikami.

29-30. Przesłuchujący przyznają, że nie wiedzą, skąd pochodzi Jezus. Okoliczności narodzin człowieka oskarżonego o sprowadzanie ludzi na manowce były czasami badane w celu ustalenia, czy zwodziciel nie był dzieckiem z nieprawego łoża. Jeśli w tym przypadku w ogóle o to chodziło, przesłuchującym nie udało się wyświetlić sprawy.

31. Pogląd ten odzwierciedla właściwą żydowską pobożność - wszyscy byli przekonani, że Bóg wysłuchuje pobożnych, lecz odrzuca modlitwy bezbożnych (por. Ps 34,15; Prz 15,8.29; 21,27; 28,9). Taka jest też główna przesłanka argumentacji uzdrowionego.

32-33. Przesłanką mniejszą w tej argumentacji (J 9,31) jest niezwykłość cudu, wnioskiem zaś - uznanie Jezusa za człowieka sprawiedliwego. Sylogizm - wykazanie prawdziwości wniosku w oparciu o dwie przesłanki uznawane za prawdziwe - był sposobem dowodzenia powszechnie stosowanym w starożytności.
Ślepota od urodzenia była uważana za przypadłość szczególnie trudną do wyleczenia. W rzadkich przypadkach takie uzdrowienia miały się dokonywać w pogańskich sanktuariach słynących z uzdrowień (np. w pustym oczodole pojawiało się oko), były też szczególną okazją do kultu pogańskich bóstw, które miały jakoby dokonywać cudów. (Słowa użyte przez uzdrowionego - „od wieków nie słyszano" - mają charakter empatyczny i są przypuszczalnie retoryczną przesadą. W świecie pogańskim krążyły opowieści o rzekomym przywróceniu wzroku, lecz człowiek ten przypuszczalnie nie słyszał o nich).


34. Późniejsi rabini podkreślali znaczenie pokory i gotowości do przyjęcia pouczenia. Jednak mimo właściwej żydowskiej argumentacji, jaką człowiek ten podał w J 9,31-33, przełożeni wyrzucają go, powołując się na to, że się w grzechach urodził (o czym czytelnicy wiedzą, że nie jest prawdą; zob. J 9,2-3). Na ile formalny charakter miało w tym okresie wykluczenie z synagogi nie jest jasne, z pewnością jednak uniemożliwiono mu uczestniczenie w życiu lokalnej wspólnoty religijnej (zob. komentarz do J 9,22-23).

”Gdyby ten człowiek nie był od Boga”: „Żydzi" twierdzili, że Mojżesz rozmawiał z Bogiem, zaś pochodzenie Jezusa było nieznane. Czytelnik wie, że Jezus mówi to, co usłyszy od swojego Ojca (J 8,26) i jest jedynym, który widział Boga (J 1,18).

”od Boga”: W przeciwieństwie od przesłuchujących go ludzi, uzdrowiony rozumie „znak" dany przez przywrócenie wzroku niewidomemu od urodzenia i dochodzi do wniosku, że Jezus jest „od Boga".


Jezus jest Synem Człowieczym (9,35-38).
Wiara uzdrowionego w Jezusa nie będzie pełna, dopóki podczas drugiego spotkania nie dowie się, że Jezus jest „Synem Człowieczym". Nadejście Jezusa w celu odszukania uzdrowionego może być ilustracją wypowiedzi w J 6,37: „Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę". Użycie w tym fragmencie określenia „Syn Człowieczy" musi w podtekście nawiązywać do określenia używanego przez chrześcijan Janowych, bowiem w jego rezultacie człowiek ten oddaje chwałę Jezusowi. W J 12,32.34 znajdujemy obietnicę, że wywyższony Syn Człowieczy przyciągnie wszystkich do siebie.

W przeciwieństwie do tych, którzy czynią mu zarzuty, uzdrowiony człowiek odpowiada z wiarą, podobnie jak Janowi czytelnicy, którzy wywodzili się z Żydów.


Ślepota faryzeuszów (9,39-41).
Motyw sądu powraca ponownie, jak wówczas, gdy przyjście Jezusa oddzieliło tych, którzy potrafią go dostrzec od faryzeuszów, którzy twierdzą, że widzą, w rzeczywistości zaś są ślepi.


39-41. Oślepienie widzących i równoczesne przywrócenie wzroku ślepym, zarówno w wymiarze fizycznym, jak i duchowym jest częstym motywem w pismach proroków (np. Iz 42,16-19; Jr 5, 21). Przywódcy religijni, którzy są pewni, iż nie są duchowo ślepi, są najbardziej niewidomi ze wszystkich.

41. ”grzech wasz trwa nadal”: Słowa te przypominają czytelnikom, że „grzechem", o który chodzi, jest niewiara (zob. J 8,24) i przywołują słowa potępienia zawarte w J 3,36b: „kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży".

Katolicki Komentarz Biblijny
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama