Lectio divina na każdy dzień roku Czas Adwentu (tom 1)

Wydawnictwo Sióstr Loretanek Warszawa 2006 format: 135x202 stron: 416

Reklama

Nie umiemy dogadać się z ludźmi. A cóż dopiero z Bogiem! Właśnie ukazała się książka, która może w tym pomóc. Trzeba tylko wiedzieć, jak usłyszeć Jego głos.

Katechizmowa definicja modlitwy jako rozmowy z Bogiem niejednego wprowadziła już w zakłopotanie. Bo jeśli jest prawdziwa, to podczas modlitwy człowiek powinien jakoś słyszeć, co mówi do niego Bóg. Tymczasem modlitwa wydaje się raczej monologiem, przemową człowieka dopuszczonego na audiencję przed Boże oblicze. Szukając głosu Boga, można zastanawiać się, na ile są nim odczucia pojawiające się podczas modlitwy. Trzeba widzieć Bożą odpowiedź w głosie sumienia, czy niektórych wydarzeniach ludzkiego życia. Jest jeden pewny sposób na usłyszenie głosu Boga: trzeba sięgnąć do Jego słowa, które zostawił nam na kartach Pisma Świętego.

Co mówi Bóg?
Nie można przypadkowych zdań świętego tekstu traktować jako odpowiedzi na konkretny problem człowieka. Zdanie: „Judasz poszedł i powiesił się” na pewno nie jest Bożą odpowiedzią na pytanie człowieka o postępowanie w sytuacji utraty pracy. Boże Słowo trzeba starać się zrozumieć w jego podstawowym sensie. I dopiero tak zrozumiane odnieść do konkretnych życiowych sytuacji.
Zadanie, przed którym staje człowiek chcący lepiej poznać Boga i Jego wolę, wydaje się bardzo trudne. Dlatego z radością należy przyjąć każdą publikację, która to zadanie ułatwia. Bez wątpienia taką pomocą jest tłumaczona z włoskiego i wydana z inspiracji Dzieła Biblijnego przez wydawnictwo Sióstr Loretanek książka „Lectio divina na każdy dzień roku”. Co kryje się pod tym nieco tajemniczym tytułem?

Zwrot lectio divina można przetłumaczyć jako „czytanie Bożych pism”. Jest to stara chrześcijańska metoda czytania Pisma Świętego „w Duchu Świętym w taki sposób, że przeczytane, poddane medytacji i przyjęte do realizacji Słowo Boże staje się prawdziwą modlitwą” i przemienia życie człowieka. Sama metoda polega na realizacji pięciu nazwanych po łacinie etapów: lectio, meditatio, oratio, contemplatio i actio.

Od czytania do działania
Lectio polega na, poprzedzonej modlitwą, uważnej lekturze wybranego fragmentu Pisma Świętego. Aby lepiej zrozumieć tekst, warto przeczytać go kilka razy, nawet na głos, sięgając – jeśli trzeba – do komentarzy wyjaśniających tekst. Choćby tych zamieszonych w książce „Lectio divina”. Najważniejsze jednak, by czytać ze świadomością, iż przez święty tekst przemawia sam Bóg.

Drugi etap – meditatio – to rozmyślanie. Chodzi w nim o zastanowienie się nad treścią każdego czytanego zdania, by nie tyle zdobyć wiedzę, ile wniknąć w jego trwałe i niezmienne wartości, poczuć jego smak i odnieść je do własnego życia. Trzeci etap – oratio – polega na modlitwie słowami Pisma Świętego. To etap, w którym daje się Bogu odpowiedź na Jego wyzwanie. Contemplatio to dać się ponieść Bogu i Jego działaniu; to poznawanie Boga dzięki doświadczeniu serca. Choć wydaje się to trudne, znawcy problematyki twierdzą, że jest zwyczajną konsekwencją dobrze zrealizowanych poprzednich etapów metody. Ostatnim etapem jest actio, czyli dokonywanie w życiu wyborów zgodnych z rozważanym tekstem.

Rok ze Słowem Bożym
Książka „Lectio divina na każdy dzień roku” zawiera materiały mogące pomóc w stosowaniu tej metody. Na razie wydano pierwszy tom, przeznaczony na okres Adwentu. W ciągu roku będą wydawane kolejne tomy, pomagające z lectio divina przeżyć następne okresy liturgicznego ro- ku. Materiałem do rozważania są teksty czytań mszalnych na każdy dzień. Książka zawiera też teksty zaczerpnięte z pism Ojców Kościoła, świętych, mistrzów życia duchowego oraz autorów współczesnych, m.in. Jana Pawła II i Benedykta XVI.

Pytany o adresatów „Lectio divina na każdy dzień roku” ks. prof. Henryk Witczyk, redaktor naukowy polskiego wydania książki, wymienia długo i szczegółowo: kapłani, klerycy, osoby konsekrowane, katecheci i studenci teologii. Słowem ci, którzy mając słowo Boże głosić, sami muszą najpierw nim żyć. Ale wymienia także uczestników wszelkich ruchów religijnych i tych, którzy Słowo Boże chcą uczynić treścią swojego życia. Wydaje się więc, że jest to książka – metoda dla każdego. Bo każdy, kto chce nazywać się uczniem Mistrza z Nazaretu, musi Jego naukę nie tylko poznać, ale też uczynić ją częścią swojego życia. I co chyba najważniejsze, musi Boga znać nie tylko teoretycznie, ale poznać Go osobiście. Dzięki osobistej rozmowie z Nim.

(za: Andrzej Macura, "Porozmawiaj z Bogiem", Gość Niedzielny nr. 49/2006

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama