Trudne miejsca w Biblii

Prezentujemy fragmenty tej książki :. dzięki uprzejmości Wydawnictwa PETRUS :.

Reklama



Co oznacza w Pismie Świetym pokolenie i dlaczego autorzy natchnieni mówią o 12 pokoleniach Izraela? Dlaczego 12 a nie 11 albo 13?
W języku polskim mamy pokolenia. W innych językach pokolenia są różnie przedstawione, np. klan, ród. Jednak, zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku chodzi o pewną strukturę społeczeństwa. Badaniami nad tym problemem zajmuje się część socjologii biblijnej. Mamy różne partie, ugrupowania, narodowości, mniejszości, większości... i to wszystko są, czy były w naszym przypadku, pokolenia.
Dlaczego 12? Dwanaście ma swoją symbolikę wewnętrzną i można ją na różny sposób tłumaczyć. Jeden z wybitnych teologów żydowskich powiedział, że Żydzi mają 613 przykazań do wypełnienia. Mniej więcej połowa z nich ma wydźwięk pozytywny, zgodny z jakimś imperatywem typu: „rób to i w taki sposób...”, a połowa negatywny, na zasadzie: „tego nie czyń...”. Kto jednak zapamięta aż tyle przykazań? 613? To jest ponad ludzkie możliwości intelektualne. Nawet przy pomocy dzisiejszych środków zapisu jest to bardzo trudne. Dlatego Żydzi szukali schematów liczbowych, cyfrowych, które wyrażałyby pewną całość. I ta dwunastka jest pewną całością. 12 oznacza całość. Chodzi tu więc o wszystkie pokolenia Izraela, o wszystkich, a więc także o potomków Jakuba, którzy najpierw byli w Palestynie a potem – za sprawą Józefa egipskiego, którego bracia chcieli zabić – znaleźli się w Egipcie, gdzie ów Józef, skazany na śmierć przez swoich braci ze zwykłej zazdrości, zrobił wielką karierę. Został – dziś powiedzielibyśmy – premierem. To dzięki niemu też żydzi otaczani byli, jakąś życzliwością czy sympatią przez Egipcjan. Kiedy zmieniła się władza, kiedy Józef odszedł, zmienił się też stosunek do żydów, a z czasem stali się też prześladowanymi, co spowodowało ich kolejny exodus...
I te wszystkie imiona potomków, zostały włączone do tych właśnie 12 pokoleń. „12” oznacza w tym przypadku całość narodu wybranego w Biblii Hebrajskiej. W Nowym Testamencie cyfrę tę przyjęto też jako symbol Ludu Bożego. Dlatego też mówi się często o Izraelu żydowskim i o Izraelu Bożym. O Izraelu żydowskim rozważamy bardziej od strony socjologicznej, choć nie oznacza on statystykę. Jest określeniem. Izrael Boży to wierni w kościele, czyli cały Lud Boży. Dlatego też, w pewnym sensie, Apokalipsa w rozdziale 7, łączy w jedno wszystkich „opieczętowanych”, mówiąc o „144 tysiącach opieczętowanych” ze wszystkich pokoleń synów Izraela, nawet ich nie próbując wyliczyć. Dlaczego? Właśnie dlatego, żeby nie opuścić albo nie dodać jakiejś niepożądanej osoby. 12 oznacza całość, wszystkich bez wyjątku.
Dla chrześcijan dwunastka jest symbolem. 12 to symbol chrześcijański, ale zaczerpnięty z myślenia żydowskiego. Ona też symbolizuje w pewnym sensie nadejście czasów mesjańskich, zapowiada chrześcijaństwo.

Czy Jezus się uśmiechał?

W Ewangeliach i w pozostałych pismach Nowego Testamentu nie znajdujemy wzmianki o Jezusie uśmiechniętym. Ale to nie oznacza, że Jezus nie bywał uśmiechnięty. Dlaczego Ewangeliści nie odnotowali tego, chociaż wspominają o smutku i płaczu Jezusa? Jezus niewątpliwie znał przysłowie z księgi przysłów (17,22):
„Radość serca wychodzi na zdrowie
duch przygnębiony wysusza kości”.
Nie ten się śmieje, kto czyni to głośno, lecz ten, kto uśmiechniętym obliczem podtrzymuje smutnego, choć sam może jest bardzo smutny (zob. modlitwa Jezusa w Ogrójcu). Śmiech bowiem może być fałszywy, upokarzający drugiego, ironiczny, wręcz wrogi. Nawet wrogowie Jezusa przyznawali, że „nigdy jeszcze nikt tak nie przemawiał, jak ten człowiek” (zob. J 7, 46).
Możemy powiedzieć, że Jezus miał uśmiechnięte oblicze, gdy mówił do dzieci, do chorych, cierpiacych, ludzi prawego serca – uśmiech Syna Człowieczego, Syna Bożego. Jezus po mistrzowsku posługiwał się delikatnym humorem, który nie ranił nikogo, ale zmuszał do refleksji. (zob. E. Trueblood, The humor of Chrust, New York, 1964). Oto śmiech, który leczy.
Taki zdrowy śmiech wyróżnia człowieka od zwierząt, jest przywilejem człowieczeństwa. Już Arystoteles zauważył, że tylko człowiek zdolny jest do smiechu. Zacytujmy jeszcze fragment kazania na Wielki Post, które wygłosił papież V wieku, św. Leon Wielki: Niechże ten, kto udziela pomocy, będzie spokojny i wesoły, ponieważ wtedy zyska dla siebie najwięcej, kiedy sobie najmniej zatrzyma”

„153 ryby” w J 21, 11

W zakończeniu Ewangelii według św. Jana (21, 11) czytamy, że Piotr i jego towarzysze, po nieudanym nocnym połowie, za radą Nieznajomego wyłowili 153 duże ryby. Czy ta liczba ma jakieś znaczenie?
Wiadomo, że rybacy na całym świecie liczą wyłowione ryby, które pójdą do sprzedaży, bo przecież z tego żyją. Rybacy z Galilei wozili do sprzedaży ryby aż do Jerozolimy. Ale 153 to nie tylko liczba złowionych ryb, lecz także symbol przyszłego Kościoła. Apostołowie, których Jezus nazwał „rybakami ludzi”, będą tak obficie łowić ludzi”, czyli głosić Dobrą Nowinę o Jezusie Zmartwychwstałym. Liczba 153 była znana w starożytności jako symbol wielości i całości.
Jezus spożył śniadanie z Apostołami: śniadanie złożone z ryb i chleba. Mamy tutaj przypomnienie Ostatniej Wieczerzy: zamiast wina były ryby.
W starożytnym chrześcijaństwie symbolem Jezusa była ryba. Po grecku ichtys. Jest to skrót zdania IESOUS CHRISTOS THEOU HIOS SOTER, tzn. Jezus Chrystus Boga Syn Zbawiciel. O tym tez jest mowa w książce Henryka Sienkiewicza Quo vadis.
Dzisiaj takim znakiem jest krzyż, ale pozostał ślad tego greckiego skrótu w postaci IHS, używany w sztuce religijnej, co oznaczało również po łacinie Iesus Hostia Salutis.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama