Zmartwychwstanie w Starym Testamencie

Jest to fragment książki Biblia i religie:. Wydawnictwa WAM

Reklama

Biblijna kategoria zmartwychwstania nie została przejęta przez wiarę Izra­ela w wyniku spotkania historyczno-kulturowego z inną tradycją religijną, na przykład w wyniku wpływu religii perskiej lub pod wpływem myśli greckiej, która doszła do filozoficznego uznania nieśmiertelności duszy. Celem tego stwierdzenia bynajmniej nie jest umniejszanie wpływu kulturowego tych spotkań na rozwój tradycji w Izraelu. Miały one jednak funkcję katalizato­rów prowokujących dojrzewanie procesu ściśle związanego z samą wiarą ludu Pana. Innymi słowy, kategoria zmartwychwstania nie jest produktem impor­towanym, a więc ciałem obcym w żywym organizmie tradycji, wprost prze­ciwnie - jawi się jako owoc, który zasadniczo dojrzał wewnątrz życiowego i organicznego dynamizmu wiary biblijnej.
Fakt, iż wiara w zmartwychwstanie stanowi szczyt procesu dojrzewania tradycji Izraela, nie zaś tkwi u jej początków, widać wyraźnie, jeśli się ma na uwadze, że jeszcze w czasach Jezusa tradycyjny odłam saduceuszy nie wie­rzył w zmartwychwstanie (por. Mk 12, 18-27). Swój brak wiary opierali oni na dosłownej interpretacji Tory, pomijając więc wysiłek hermeneutyczny tych, którzy wierząc w zmartwychwstanie, twierdzili, iż Bóg stworzył świat przy­szły w tym sensie, iż zawsze pamięta ʽăqēdâh o Izaaku (por. Rdz 22,1-19)[1], lub wręcz odwoływali się do faktu, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, by w Piśmie znaleźć fundament dla właściwej wiary[2]. Jest rzeczą niewątpliwą, że jeśliby wiara w zmartwychwstanie stanowiła treść wiary już w okresie proroków w wiekach VIII, VII i VI, lub nawet tylko w chwili gdy Tora została włączona do kanonu, to żaden prąd judaizmu międzytestamentowego nie kwestionowałby wiary w zmartwychwstanie.
Gdyby zaś pojęcie zmartwychwstania było owocem, który dopiero w późnej epoce dojrzał na drzewie tradycji właściwej dla wiary Izraela, to narzucałoby się jako oczywiste następujące pytanie: jakie są podstawowe ce­chy charakterystyczne wiary biblijnej, które doprowadziły tradycję ludu JHWH do wyznania prawdy o zmartwychwstaniu? Nie da się uniknąć odpo­wiedzi na to pytanie, jeśli się chce zrozumieć genezę wiary w zmartwych­wstanie.

1. Cechy znamienne wiary biblijnej

Poznanie całości perspektywy teologicznej Pisma pozwala uznać, iż pod­stawowe cechy wiary biblijnej można zgrupować wokół trzech zasad: wspól­nota życia, która na sposób pionowy łączy Izraela z jego Bogiem i w konse­kwencji prowadzi do braterstwa wewnątrz ludu Pana; nadzieja, która kieruje wierzącego ku przyszłości, ku wypełnieniu Bożych obietnic; wreszcie wier­ność Pana, która nieustannie ożywia pewność, iż Pan dotrzyma swojej obiet­nicy. Syntetyczna analiza świadectw Pisma odnoszących się do tych trzech znamiennych cech wiary biblijnej stanowi najlepsze potwierdzenie naszej tezy.

a. Wspólnota życia

Wspólnota życia jest faktem spotykanym już w tradycjach patriarchalnych, gdzie El jest przedstawiany jako ojciec, brat, krewny[3]. W samej tradycji Izra­ela spotykamy później charakterystyczne określenie Pana tytułem gôʼēl. Zna­czenie tego tytułu[4] wyznaczają dwa czynniki: idea pokrewieństwa i idea wyzwolenia (por. np. Iz 41, 14; 44, 6. 24). Wynika z tego, że nazwa gôʼēl przypisana JHWH w wierze Izraela nie tylko odwołuje się do wyzwolenia do­konanego przez Boga w wyjściu (por. np. Ps 74, 2; Iz 43, 1-3), ale przede wszystkim potwierdza relację pokrewieństwa łączącą Pana z Jego ludem (por. Iz 63, 16; 54, 5). Innymi słowy, JHWH wyzwolił swój lud tak jak krewny, który interweniuje w sprawie członka rodziny znajdującego się w potrzebie[5].
Ważne świadectwo wspólnoty życia z Panem, jako charakterystyczne dla wiary biblijnej, znajduje się w tradycji przymierza, a zwłaszcza w formule przymierza[6]. Struktura tej formuły („Ja jestem twoim Bogiem, ty jesteś moim ludem") przywodzi na pamięć, jak to zostało zasygnalizowane poprzednio, obraz więzi synowskiej i oblubieńczej. Właśnie te dwa obrazy pojawiają się wraz z prorokami aż do okresu powygnaniowego i czasu włączenia Tory do kanonu[7], i właśnie dlatego są wymownymi i przekonującymi świadectwa­mi ciągłości wspólnoty życia jako doświadczenia, które towarzyszy wielo­wiekowemu rozwojowi tradycji Izraela.
W końcowej redakcji Tory wspólnota życia z Panem, jak to wynika z Wj 19, 3b-8[8], stanowi cel wyjścia. Izrael jest wezwany do jego osiągnięcia w swoim życiu i w swojej historii (por. szczególnie w. 4: „przywiodłem was do Mnie").
Zauważmy wreszcie, iż wspólnota życia wyraża się, również w obrzędzie ofiarniczym, w szczególny sposób w całopaleniu i w „ofierze wspólnotowej". Przez całopalenie (ʽōlâh) składający ofiarę wyraża swoje całkowite oddanie Panu, a w „ofierze wspólnotowej" (zēbaḥ) Izrael doświadcza, iż jest wezwa­ny do uczestnictwa we wspólnej rodzinnej uczcie z JHWH.
W świetle przywołanych pokrótce faktów możemy stwierdzić, że wspól­nota życia z JHWH okazuje się elementem coraz wyraźniej postrzeganym jako główny wymiar wiary Izraela. Niemniej jednak ta samoświadomość wiary z konieczności musi się zderzyć z dramatyczną rzeczywistością śmierci. To, że zdawano sobie sprawę z tego problemu, widać m.in. w takim tekście, jak Ps 115, 17-18. W tych wersetach psalmista woła:

To nie umarli chwalą Pana,
nikt z tych, którzy zstępują do Szeolu,
lecz my błogosławimy Pana
odtąd i aż na wieki.


Oczywiście, w uroczystym świętowaniu człowiek modlący się doświad­cza daru życia i radości błogosławienia Pana. Ale ci, którzy dzisiaj są pośród żywych, jutro znajdą siq pośród umarłych, a więc pośród tych, którzy nie chwalą JHWH! Być może ten problem nie został zauważony w okresie ar­chaicznym tradycji, ale wraz z rozwojem indywidualnej świadomości, pod wpływem refleksji mądrościowej i teologii deuteronomicznej, śmierć staje się problemem teologicznym dla tych, którzy wyznają, iż żyją we wspólnocie z Panem[9]. Raz postawiony, problem nie mógł być już dłużej lekceważony ani pomijany. Właśnie dlatego nie wystarczało już szukanie rozwiązania w koncepcji, wedle której człowiek przynależy do grupy, która go przeżyje. Rozwiązanie problemu pojawi się w obrębie tradycji biblijnej, kiedy lud Pana, dzięki wierze w zmartwychwstanie, dojdzie do przezwyciężenia samej bariery śmierci.

b. Nadzieja jako otwarcie człowieka na przyszłość w Bogu

Temat nadziei, z odmiennymi akcentami teologicznymi i egzystencjalny­mi, raz po raz pojawia się na kartach całego Pisma. Dla naszych celów jest rzeczą konieczną przedstawienie w porządku diachronicznym pewnych świa­dectw, z których wynika, że wiara biblijna zawsze charakteryzowała się uf­nym otwarciem na przyszłość, postawą, która w języku Pisma została nazwana właśnie „nadzieją".
Nadzieja pojawia się nade wszystko jako podstawowy składnik tradycji patriarchalnej. Doświadczenie religijne klanów patriarchalnych ujawnia się poprzez fakt, iż modlący się zwraca się do bóstwa nie tylko używając takich określeń, jak „ojciec", „brat", „krewny", ale również rozpoznając je jako własną „skałę", jako „dobroczyńcę", „pomoc", „chwałę", „pokój". Z całą pewnością owe tytuły mieszczą się w horyzoncie wiary skierowanej ku przyszło­ści i oczekującej od czczonego bóstwa darów „stabilności", pomocy, wyzwo­lenia z ciemności, „pokoju”[10].
Również wczesnoizraelskie doświadczenie religijne pozostawało pod sil­nym wpływem nadziei. Widać to wyraźnie zwłaszcza w obchodzeniu świąt. Jak wiadomo, Izrael nie ograniczał się do przejmowania świąt należących do tradycji ludów ościennych, lecz interpretował je w taki sposób, jaki pozwalał je włączyć do wiary jahwistycznej.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama