Rafał

Boży posłaniec.

Reklama

Ciągle jesteśmy w drodze: do szkoły, do pracy, do domu, na uczelnie, na spotkanie ze znajomymi. Jednak można również powiedzieć, że przez całe życie od chwili urodzenia, aż do śmierci jesteśmy w drodze do Boga, a co najważniejsze nie jesteśmy w tej drodze sami. Dzisiaj chcę Ci przedstawić towarzysza drogi młodego Tobiasza, którym jest archanioł Rafał. Zapraszam do lektury.

Z archaniołem Rafałem spotykamy się w Starym Testamencie, kiedy zostaje on posłany przez Boga jako odpowiedź na modlitwę Tobita (Tobiasza ojca). Jest to człowiek kierujący się w życiu trzema zasadami, którymi są: kult należny Bogu, życie rodzinne i dobroczynność (por. Tb 4,5-7; Tb 4,15). To wszystko co człowiek zdobywa, a więc praca, majątek i kariera są czymś o co warto się troszczyć, jednak nigdy za cenę utraty kontaktu z Bogiem. To, do czego człowiek dąży powinno być podporządkowane celom najwyższym, czyli Bogu, a nie przesłaniać Go czy prowadzić do zapomnienia o swym Stwórcy. Jednak Tobiasz ojciec traci nie tylko majątek, ale również wzrok (por. Tb 2,1nn), a żaden z lekarzy nie potrafi mu pomóc. Będąc w ciężkiej sytuacji finansowej i zdrowotnej postanawia wysłać swego syna Tobiasza do krewnego Gabaela, aby ten odebrał dług sprzed dwudziestu lat, który wynosił dziesięć srebrnych talentów. Jednak młody Tobiasz nie zna drogi i dlatego poszukuje kogoś, kto będzie mu towarzyszył i go poprowadzi, i tym właśnie towarzyszem okazuje się anioł Boży (por. Tb 5,4nn). Staremu Tobiaszowi Boży posłaniec przedstawia się jako krewny Azariasz, którego ludzką postać przyjmuje, pochodzący ze znakomitego rodu Ananiasza. Kiedy sięgniemy po znaczenie wyżej wymienionych imion: Azariasz (hebr. Jahwe pomógł) i Ananiasz (hebr. Jahwe jest miłosierny) widzimy, że zawarta jest w nich informacja o pomocy ze strony Boga. Nie dziwi więc zaufanie jakim Boży posłaniec został obdarzony. Rafał nie nadużył zaufania jakie otrzymał od ludzi i podczas wędrówki okazał się nie tylko przyjacielem, ale i nauczycielem młodego Tobiasza (por. Tb 6,1nn) pomagając mu zdobywać pożywienie i pokonywać trudności, a także ucząc sztuki medycznej. Z tego też powodu archanioł Rafał stał się patronem tych wszystkich, którzy udają się w podróż, jak również dzieci. Kto Ci towarzyszy w codziennej drodze? Czy masz kogoś, komu możesz zaufać? Czy w Twoim życiu jest ktoś, kogo możesz nazwać nauczycielem; kogoś kto służy Ci swoją wiedzą?

Jednak nie tylko Tobiasz ojciec jest dotknięty kalectwem, ale również córka jego krewnych, Sara dźwigająca piętno zabójczyni swoich mężów, chociaż nie przyczyniła się do śmierci żadnego z nich. Z powodu ludzkiej opinii Sara popada w depresję, postrzegając siebie jako osobę beznadziejną i bezwartościową. Nie widząc wyjścia z sytuacji w jakiej się znalazła prosi Boga o śmierć, a właściwie jej modlitwa jest oczekiwaniem na decyzję Boga, czy ma umrzeć, czy ocaleć (por. Tb 3,11-13.15). W chwili przytłaczającej beznadziei kobieta powierza się całkowicie woli Boga (por. Tb 3,15) i … jej modlitwa zostaje wysłuchana. W jaki sposób Ty reagujesz na słowa poniżenia, które dotyczącą Ciebie lub bliskich Ci osób? Kto jest Twoją nadzieją? Czy w chwilach smutku potrafisz z zaufaniem zwrócić się do Boga, prosząc Go o wsparcie? Czy może to właśnie Jego oskarżasz o swoje cierpienie?

Wędrując z archaniołem młody Tobiasz wysłuchuje opowieści o Sarze, którą ludzie uważają za mężobójczynię (por. Tb 3,8-9). Jednak Rafał przedstawia ją w zupełnie innym świetle, przedstawia ją w prawdzie (por. Tb 6,12), co skutkuje tym, że w sercu młodego Tobiasza rodzi się miłość do kobiety (por. Tb 6,19). Teraz nie pozostaje nic innego, jak tylko uleczyć Sarę z lęku, że kolejny mąż będzie ją traktował jako spadkobierczynię majątku i obiekt pożądania. I tutaj również nieoceniona okazuje się pomoc Rafała (por. Tb 8,1nn), którego imię znaczy: Bóg uzdrawia (hebr. uleczył Bóg) i rzeczywiście poprzez Rafała Bóg dokonuje cudu uzdrowienia kobiety. Tym co niewątpliwie bardzo zbliża i zespala małżonków jest wspólna modlitwa, w której proszą Boga, aby ich chronił, a która stanie się podstawą ich wzajemnych relacji. Bo tam, gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na właściwym miejscu (por. św. Augustyn).

Podczas powrotu Tobiasza wraz z małżonką do domu, archanioł poucza go w jaki sposób uzdrowić ojca (por. Tb 11,7-8), który dzięki radom Rafała odzyskuje wzrok. Jego wierność Bogu, nawet w chwili próby i cierpliwość zostają wynagrodzone. „Tobiasz był narzędziem Bożej opatrzności, a Rafał – posłańcem. To Bóg uzdrawia, Jemu należy się chwała” (I. Nowell). Jak wygląda Twoja relacja z Bogiem w czasie choroby? Czy rozumiesz sens próby? Czy pamiętasz, dzięki komu wracasz do zdrowia? Czy potrafisz okazać Bogu wdzięczność?

Archanioł Rafał przedstawia się jako jeden z siedmiu aniołów stojących w pogotowiu przed obliczem Boga (por. Tb 12,15) i nie przypisuje sobie żadnych zasług, nie oczekuje wdzięczności. Jedyne do czego wzywa to okazanie dziękczynienia Bogu, do uwielbienia Tego, który jest Źródłem wszelkiego błogosławieństwa (por. Tb 12,6-7). Wzywa również do uczynków miłosierdzia (por. Tb 12,7-9). Odpowiedzią ze strony Tobiasza jest kantyk, w którym wychwala on Boga, Jego miłosierdzie, miłość i okazaną dobroć. Jest to wspaniałe zakończenie przebytej drogi (por. Tb 13).

„Jednym z elementów postrzegania przebytej drogi jest dziękczynienie (…) za wyzwania, za mroczne i znojne jej odcinki. Takie podziękowanie na ogół jest możliwe dopiero z odpowiedniego czasowego dystansu. Nabiera zaś jeszcze większego znaczenia, kiedy obejmujemy nim tych, którzy razem z nami byli w drodze, czyli ludzi, aniołów i Boga. Łatwiej nam wtedy nie tylko docenić zmianę w naszym życiu, ale również odkryć w tym wszystkim ważną dla naszej przyszłości naukę” (E. Von Kalckreuth).

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama