Kto ma uszy, niechaj słucha!

Po ponad dwóch latach zakończono prace nad najdłuższym słuchowiskiem w Europie. Biblia Audio to 113 godzin słowa Bożego, interpretowanego przez polskich aktorów.

Reklama

Powtarzałem swoim współpracownikom, że nie robimy zwykłego audiobooka. Realizujemy „film bez obrazu”, który pod wpływem słowa, muzyki i innych dźwięków każdy słuchacz może zobaczyć w swojej wyobraźni – mówi Krzysztof Czeczot, pomysłodawca i realizator projektu. Po umieszczone na stronie bibliaaudio.pl nagrania Nowego Testamentu sięgnęły już 3 mln internautów. Dużą popularnością cieszy się także Stary Testament, którego ostatnie, brakujące księgi udostępniono w sieci w listopadzie. Ich publikacja była zwieńczeniem przedsięwzięcia, które wymagało ogromnych nakładów finansowych. Zatrudnienie aktorów i obróbka techniczna dźwięków były dużym wyzwaniem dla skromnego budżetu, jakim na początku dysponował Krzysztof Czeczot. Aktor podkreśla, że jest wdzięczny sponsorom i tysiącom zwykłych ludzi, którzy wsparli projekt.

Scenariusz liczył 1300 stron. Był niemal od początku do końca tekstem Pisma Świętego, zrezygnowano jedynie z powtarzania imion postaci, które kolejny raz zabierają głos w biblijnej narracji. Pieczę nad produkcją sprawowało Wydawnictwo Pallottinum, które wspierało ekipę nie tylko merytorycznie, ale także duchowo. To właśnie pallotyni za jakiś czas przejmą stronę internetową, na której czytane przez aktorów Pismo Święte tak jak dotychczas będzie można pobrać za darmo. Krzysztof Czeczot podkreśla, że nie chciałby, aby tak ważne dzieło kiedykolwiek uległo komercjalizacji. – Biblia Audio połączyła ludzi z małych i dużych miast, różnych zawodów, religii i kultur. Naszym założeniem była myśl, że powinni mieć do niej dostęp wszyscy: także ci, którzy nie wierzą w Boga, ale traktują Pismo Święte jako fundament naszej cywilizacji – mówi aktor. Jak wyglądała praca nad tą wyjątkową produkcją?

Ponad podziałami

– Zapraszaliśmy do nagrań ludzi, którzy spełniają dwa warunki: szanują Pismo Święte jako utwór literacki i drogowskaz dla ludzi wierzących oraz nigdy nie wystąpili świadomie przeciwko życiu i mieniu drugiego człowieka – wyjaśnia Krzysztof Czeczot. Przed mikrofonem zasiadło w sumie 480 aktorów. W rolę Pana Boga wcielił się Jerzy Trela, a w rolę Jezusa – Adam Woronowicz. Poza nimi w nagraniach wzięli udział m.in.: Janusz Gajos, Franciszek Pieczka, Piotr Fronczewski, Borys Szyc, Małgorzata Kożuchowska i Piotr Adamczyk. Ogromne wrażenie na opinii publicznej zrobił Krzysztof Globisz, który po udarze mózgu i utracie mowy postanowił wziąć udział w nagraniach. Aktor zarejestrował Psalm 61, w którym padają słowa: „Słuchaj, o Boże, mojego wołania”. Wypowiedziane drżącym głosem człowieka, który na nowo uczy się mówić, wywarły na słuchaczach wielkie wrażenie.

Fragment Księgi Wyjścia przeczytali prymas Polski abp Wojciecha Polak oraz naczelny rabin Polski Michael Schudrich. Na ponadreligijny charakter Biblii Audio wskazuje także udział w projekcie grekokatolika, protestanta i buddysty. Wśród zaproszonych aktorów znalazły się również osoby niewierzące, ale zdecydowana większość deklarowała przywiązanie do chrześcijaństwa. – Aktorzy wyszli nam naprzeciw, akceptując niższe stawki od tych, które zwykle oferuje im rynek – mówi Krzysztof Czeczot. Podkreśla, że zdając sobie sprawę z rozmachu projektu, wszyscy byli gotowi do działania.

Cywil przy mikrofonie

Na scenie wypełnionej po brzegi krakowskiej Tauron Areny Krzysztof Czeczot naciska przycisk i podnosi dłoń w górę, dając znak do działania. Po chwili z 10 tys. gardeł wydobywa się okrzyk: „Niech żyje król!”. Obchodzona w lipcu br. rocznica ŚDM była dobrą okazją do zaangażowania młodych w nagrania do Biblii Audio. Zarejestrowany wtedy fragment został wykorzystany w II Księdze Królewskiej. – Do tej pory lekko uginają mi się kolana, kiedy pomyślę, że tak duża grupa ludzi wzięła udział w naszych nagraniach. To było możliwe dzięki uprzejmości Anny Chmury i księży z Franciszkańskiej 3 – wyjaśnia Krzysztof Czeczot.

Anna Dymna zaangażowała wychowanków fundacji „Mimo Wszystko” do nagrania wzruszającego Psalmu 5. Swoich głosów w innej części Pisma Świętego użyczyli także podopieczni Ośrodka „Nowy Początek” dla osób bezdomnych i uzależnionych. Amatorzy wzięli udział w rejestracjach kilku fragmentów, w sumie w Biblii Audio pojawiło się ponad 150 debiutantów. Czeczot podkreśla, że myśląc o słuchowisku, które połączy ludzi i będzie znakiem naszych czasów, wpadł na pomysł zaangażowania tzw. cywili. Właśnie w ten sposób ekipa nazwała tych, którzy na co dzień nie żyją z aktorstwa, a pomimo braku doświadczenia, z zapałem włączyli się w przedsięwzięcie. Zdaniem twórcy Biblii Audio wnieśli oni do nagrań coś niezwykłego: dzięki nim udźwiękowienie najważniejszej księgi świata stało się projektem kulturalnym i społecznym. – Ich udział jest szalenie istotny, symbolicznie tworzą żywy pomnik wszystkich ludzi, dla których Pismo Święte jest ważne – mówi Krzysztof Czeczot.

Dźwięki z Ziemi Świętej

Wiele osób zastanawia się, czym Biblia Audio różni się od innych wydań Pisma Świętego w formie audiobooka. Bez wątpienia elementem charakterystycznym jest dopasowana do nastroju poszczególnych scen muzyka Adama Walickiego. Dzięki niej słuchacz może przenieść się w świat opowiadanych historii. Nie zrobiłby tego jednak z tak dużą łatwością, gdyby nie towarzyszące kompozycjom dźwięki: ulic, miast, świątyń itd. Krzysztof Czeczot podkreśla, że Biblia jest dziełem zasługującym na stworzenie tła możliwie jak najbardziej zbliżonego do realiów przedstawianych historii. – Żyjemy w czasach, w których wszystko pędzi. Nam zależało na tym, żeby utwór brzmiał jak najlepiej, dlatego także oprawie poświęciliśmy dużo czasu – wyjaśnia.

Trzyosobowa ekipa wyjechała do Izraela, aby przez sześć dni z mikrofonami w dłoniach przemierzyć cały kraj. Starali się dotrzeć do miejsc, w których rozgrywały się najważniejsze sceny opisane w Biblii. Ze względu na trudną sytuację społeczno-polityczną w regionie, nie wszędzie nagranie dźwięków było możliwe. Ale udało im się dotrzeć m.in. na pole, które archeolodzy wskazują jako miejsce walki Dawida z Goliatem. – Odwiedziliśmy kilkadziesiąt najważniejszych miejsc. Chcieliśmy, żeby w słuchowisku wiał wiatr i szeleściły drzewa z Ziemi Świętej. Słychać także odgłosy tamtejszych wielbłądów, owiec i ptaków – mówi Krzysztof Czeczot.

Biblia Audio jest dostępna nie tylko na wspomnianej stronie internetowej, ale także w formie płyt i pendrive’ów. Wkrótce będzie można pobrać aplikację mobilną. 26 lutego fragment słuchowiska zostanie zaprezentowany publiczności z okazji 100-lecia KUL-u, a kolejny koncert odbędzie się w Warszawie, w ramach Festiwalu Gorzkie Żale. – Pragniemy wyjść z tym projektem do ludzi, czekamy na zaproszenia. Nie chcemy jednak jechać w ­tournée i komercjalizować tego przedsięwzięcia. Biblia Audio zasługuje na kilka koncertów przy szczególnych okazjach – podsumowuje Krzysztof Czeczot.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama