Kościół - wspólnota błogosławionych

U boku Jezusa znajdowali się ludzie, którzy pragnęli Go słuchać.

Reklama

Szczęśliwymi są również Ci, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, uczy Jezus, oni też będą nasyceni (zob. Mt 5,6).

Głód i pragnienie, sytość, to tematy dobrze znane słuchaczom Jezusa. Zarówno w przekazie Ewangelii św. Mateusza, jak i Łukasza błogosławieństwo to odnosi się do łaknienia, jednakże Łukasz mówi o głodzie fizycznym, a u Mateusza widać przeniesienie akcentu na sferę duchową. Szczęśliwymi są ci ludzie, którzy są głodni sprawiedliwości. Łukasz bowiem zapisze: „błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni” (Łk 6,21a).

Ilustracją i zarazem komentarzem dla błogosławieństwa w Ewangelii Łukasza jest przypowieść „o bogaczu i Łazarzu” (Łk 16,19-31). Chwila śmierci jest ukazana jako moment całkowitej odmiany sytuacji życiowej, w której znajdowali się bohaterowie. Bogacz za życia ubiera się wystawnie i jada dostatnio, zaś Łazarz jest głodny. Po śmierci bogacz cierpi wielkie pragnienie, zaś Łazarz spoczywa na „łonie Abrahama”, miejscu dobrobytu. A zatem Łukasz, mówiąc o ludziach głodnych, ma na myśli tych, którzy nie mają pod dostatkiem chleba. Ludzie zaś syci to ci, którzy mają go nad miarę, jednak nie umieją się tym dobrem dzielić. Winnym zatem nie jest ten kto jest syty – bogaty. Winnym jest ten, kto nie potrafi się zatroszczyć o innych, kto nie potrafi się podzielić posiadanymi dobrami.

Św. Mateusz jednak koncentruje się nie tyle na pragnieniu i głodzie ziemskim. Podkreśla sferę duchową. Pisze o łaknących i pragnących sprawiedliwości (Mt 5,6). Mateusz celowo tak przekazuje treść tego błogosławieństwa, aby dać czytelnikom do zrozumienia, iż nie chleb ale sprawiedliwość jest najważniejszym dobrem,: „nie samym chlebem żyje człowiek” (Mt 4,1).

Sprawiedliwość zaś to dar Boga dany każdemu, kto ma świadomość własnej grzeszności. A zatem człowiek, który pragnie sprawiedliwości, to taki, który uznaje swoją grzeszność. Szczególne zaś podkreślenie, iż szczęśliwi są ci, którzy łakną i pragną, wskazywałoby na postawę gotowości przyjęcia tego daru sprawiedliwości – uznania swojej grzeszności – którego człowiek sam nie jest w stanie wypracować[9].

O sprawiedliwości mówi Chrystus i zawsze oznacza ona pewną doskonałość moralną, do której człowiek winien nieustannie dążyć. Pragnąć i łaknąć sprawiedliwości zatem oznacza pragnąć chrześcijańskiej doskonałości, postępować w zgodzie z wolą Ojca.

Tak jak Izraelici pragnęli chleba i wody na pustyni, tak uczniowie Chrystusa winni łaknąć i pragnąć sprawiedliwości – właściwego, moralnego postępowania – co doprowadzi ich do zbawienia. Nasycenie szczęśliwych, według przekazu św. Mateusza, nastąpi w eschatologicznej przyszłości, kiedy „Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania” (Mt 16,27).

«« | « | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama