W świetle Słowa

Ta gruba tajemnicza księga często nas onieśmiela... Jak się zabrać za lekturę Pisma Świętego? Jak zachęcić do niej dzieci, młodzież? Jedną z osób, które dały się porwać słowu Bożemu i potrafią zarażać swoją fascynacją innych, jest s. Bogusława Gajowska RM.

Reklama

Grupa wyrośniętych chłopaków z ostatniej klasy szkoły zawodowej, częściowo już dorosłych, niekiedy ponad dwudziestoletnich ludzi, nie była zbyt chętna do współpracy. „Co to jest?!”, „Ja nie będę tego czytał!”, „Niech siostra nie będzie śmieszna!” – takie słowa słyszała siostra Bogusława, gdy wręczała Biblię swoim uczniom na pierwszej katechezie w ciągu roku. Dziś, gdy przypomina im tamte zajęcia, sami sobie się dziwią. Lektura Pisma Świętego, zgłębianie biblijnych tekstów – choć pozostaje niełatwe – stało się dla nich czymś naturalnym.

Quizy, teatr i krąg

S. Bogusława ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi jest katechetką w Zespole Szkół Zawodowych w Brzegu Dolnym, w parafii pw. NMP z Góry Karmel. Niektórzy nazywają ją „latającą z Pismem Świętym”. W czasie katechezy jej uczniowie zazwyczaj pracują z księgą Biblii w dłoni, a ona sama nie rozstaje się z nią ani na chwilę. Prowadzi też grupy biblijne. Pierwszą z nich zorganizowała w Legnicy, dla dzieci ze szkoły podstawowej z kl. I–III.
– Dzieci reagują bardzo spontanicznie na słowo Boże – mówi s. Bogusława. – Nazywają rzeczy po imieniu. „Ale ona była głupia!”, „A to skąpiec!” – potrafią wykrzyknąć, słuchając historii biblijnych bohaterów. Uczą takiej zdrowej prostoty, naturalności. Najłatwiej im było poznawać Pismo Święte poprzez zabawę, krzyżówki, rebusy, quizy. Przygotowywaliśmy też wspólnie scenki, w których dzieci odgrywały role biblijnych postaci. W biblijnym konkursie w Legnicy kilka lat temu prezentowaliśmy historię wdowy proszącej wytrwale o pomoc opornego sędziego. Mieliśmy proste stroje, by łatwiej było odnieść daną scenę do współczesności.
Obecnie w Brzegu Dolnym siostra prowadzi Krąg Biblijny dla młodzieży w wieku licealnym.
– Zaczęło się od tego, że na katechezie wciąż słyszałam różne dziwaczne pytania – wspomina.
– A to o kwestię długich włosów u mężczyzn w Piśmie Świętym, a to o biblijne zdanie, że „Bóg nie mieszka w świątyni” itd., itp. Bardzo często młodzi ludzie zatrzymują się na wyrwanych z kontekstu słowach. Aby uświadomić im ten błąd, napisałam kiedyś na tablicy: „W Piśmie Świętym jest napisane: Nie ma Boga” – zna- ny przykład. W klasie wybuchł szum, wręcz bunt. Nie mogli pojąć, o co chodzi. Sami w końcu doszli do tego, że całość biblijnego tekstu brzmi: „Mówi głupi w sercu swoim: Nie ma Boga”. Powtarzam im wciąż: przeczytaj całe zdanie, cały rozdział.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama