Świątynia Heroda

Najbardziej wsławił się król rozbudową świątyni. W osiemnastym roku swych rządów postanowił zrekonstruować istniejący kompleks świątyn­ny.


Fragment książki "Świątynia Jerozolimska", który zamieszczamy za zgodą Wydawnictwa TUM.


Postać Heroda w umysłach chrześcijan jawi się jako czarny charakter. Nie dzieje się tak oczywiście bez powo­du. Ewangelista Mateusz relacjonuje wydarzenia związane z dzieciństwem Jezusa, w które żydowski król wpisał się wyjątkowo krwawo. Taki wizerunek władcy podkreślają pisma Józefa Flawiusza. Żądny władzy nie cofał się przed niczym. Gdy w 41 roku Marek Antoniusz pojawił się na Wschodzie, Herod uprzedził swych rywali w doręczaniu łapówki, która zapewnić mu miała władzę nad Judea. Rzą­dy rozdzielone początkowo pomiędzy Heroda, Fazaela i Hirkana ten pierwszy dość szybko zdołał przejąć całko­wicie. Potem przywłaszczył sobie prawo mianowania ar­cykapłanów i przystąpił do systematycznych morderstw. Najpierw w Jerychu utopił brata swej żony Arystobula, aby pozbyć się pretendujących do urzędu arcykapłańskiego Machabeuszy. Podobny los spotkał Hirkana. Herod nie zawahał się przed zabójstwem swej ukochanej żony Mariamme, za którą później rozpaczał. Kolejną ofiarą króla mordercy stała się matka Mariamme, co do której przy­puszczał, że jest sprawczynią spisku przeciw niemu. Po­dobny los spotkał także dwóch synów Heroda, Aleksandra i Arystobula, których najpierw wysłał do Rzymu, by przy­uczyli się do władzy, a następnie stracił, by zbyt szybko jej nie objęli. Podobnie Antypater, syn Heroda z wcześniejszego małżeństwa, po powrocie z Rzymu do Jerozolimy został stracony w więzieniu. Ta ostatnia zbrodnia skłoniła rezolutnego Oktawiana Augusta do konkluzji, iż „lepiej jest być świnią Heroda niż jego synem".

Przebudowa świątyni przez Heroda

Wszystkie te morderstwa nie przeszkodziły jednak He­rodowi nadzorować w tym samym czasie budowy i rozbu­dowy wielu miast, twierdz i innych obiektów. Do jego naj­ważniejszych osiągnięć architektonicznych należą: teatry, amfiteatry, hipodromy, budowa Cezarei Nadmorskiej, pałac w Jerozolimie, przebudowa Samarii, którą nazwał Sebaste, wieża Stratona, wznoszenie twierdz Acheront, Masada i Herodium. Najbardziej jednak wsławił się król rozbudową świątyni. W osiemnastym roku swych rządów postanowił zrekonstruować istniejący kompleks świątyn­ny. Józef Flawiusz tak relacjonuje dzieło rozbudowy:

W owym czasie, a był to osiemnasty rok jego panowania[1], Herod [...] podjął się niezwykłego dzieła: postanowił wznieść własnymi środkami wspanialszy Przybytek Boży, gdyż miał być znacznie ob­szerniejszy i wyższy. Sądził, że będzie to dzieło, które, jeśli uda się szczęśliwie doprowadzić do końca, przewyższy wspaniałością (jak też w istocie było) wszystko, co dotychczas zbudował, i zapewni mu wiekopomną chwałę (Ant. 15,380; por. Bell. 5,184-227).

Rzemieślników Herod sprowadził z Rzymu. To oni byli nadzorcami niemal 10 tysięcy robotników wywodzących się z ludności lokalnej. Prace trwały około 10 lat, przy czym renowacja samej świątyni 18 miesięcy; roboty wykończe­niowe i upiększające przedłużyły się natomiast do 64 r. po Chr., a więc zaledwie na kilka lat przed destrukcją budowli przez wojska Tytusa. Herod starał się w tym akurat wypad­ku uszanować zwyczaje żydowskie, dlatego do renowacji przybytku zatrudnił kapłanów i lewitów. Zdawał sobie spra­wę, że gdyby przerwał sprawowanie kultu lub zezwolił na wejście na dziedziniec kapłański osobom nieuprawnionym, ściągnąłby natychmiast gniew pobożnych Żydów.

Król nakazał zgromadzenie wszystkich materiałów jeszcze przed rozpoczęciem budowy, natomiast kapłanów i lewitów przysposabiał do prac kamieniarskich i budowlanych, by mo­gli dokładnie, ale i szybko dokonać projektowanych przeró­bek. Na czas składania ofiar rozwieszano kurtynę oddzielającą wewnętrzną część świątyni (hekal), aby umożliwić swobodne sprawowanie kultu, a jednocześnie zakryć tę część świątyni przed oczami tłumów[2].

-----------------------------------

[1] Według Bell. 1,401 Herod rozpocząć miał budowę w 15. roku swego panowania. Jeśli nie jest to pomyłka w datacji, należy przypuszczać, że w Bell. Flawiusz ma na myśli rozpoczęcie gromadzenia materiałów na budowę, nato­miast w Ant. odnosi się do rozpoczęcia przebudowy świątyni (ryc. 3,4, 5).
[2] M. Rosik, Jezus a judaizm w świetle Ewangelii św. Marka, Rozprawy i Studia Biblijne 15, Warszawa 2004, 58-63.
 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama