Refleksja na dziś

Niedziela 4 kwietnia 2010

Czytania » Zmartwychwstanę!

Jeszcze parę dni wcześniej myśleli, że Jezus będzie wielkim przywódcą a oni jego przybocznymi. W piątek zawalił się cały ich świat. W niedzielny poranek zaskoczyło ich najbardziej niespodziewane. Grób jest pusty. On chyba naprawdę zmartwychwstał. Czy mogli usłyszeć lepszą nowinę?

Mnie też czasem coś przygnębia. Nie zawsze błahostki. Czasem widzę bliskich, których pochowałem na cmentarzu. Czasem upływający czas, który uświadamia mi, że zdrowszy i silniejszy to już byłem. Jeśli Chrystus zmartwychwstał, to jest spora szansa, że ja i wszyscy inni jego uczniowie też. Przecież obiecał. Poszedł tylko przygotować nam miejsce.

Nie obawiam się, że to nowe życie nie będzie gorsze od tego tum, na ziemi. Czy ktoś, kto widział wiosnę w Galilei, spaloną słońcem Pustynię Judzką i modlił się na szczycie Taboru mógłby nie dać nam przynajmniej tyle piękna w wieczności?

Modlitwa

Panie Jezu. Nie bardzo umiem wyrazić swoją radość z Twojego zmartwychwstania, bo to dla mnie sprawa zbyt poważna. Przez nie dałeś mi nadzieję, która może i pozwoliłaby mi tańczyć z radości, gdybym umiał do takich istotnych dla mnie spraw podchodzić tak lekko Ale tak naprawdę nie ma dla mnie radości większej nad myśl, że moje i moich bliskich życie nigdy się nie skończy; że najpierw jako istota duchowa, a kiedyś znów cały, z ciałem i duszą, będę mógł żyć przez całą wieczność. W świecie, o którym moja wiara nie mówi mi zbyt wiele, ale który na pewno nie będzie przeraźliwy jak wizje pisarzy science fiction. Wszak Ty znasz piękno tego świata, więc wieczność musi być jeszcze piękniejsza. Dziękuję Ci za to z całego serca.

Zobacz

Autopromocja

Reklama