Refleksja na dziś

Wtorek 13 kwietnia 2010

Czytania » Razem

Ilu ludzi, tyle charakterów, opinii, sposobów na życie. Czasem więc wolimy się zbytnio do siebie nie zbliżać, zachować grzecznościwy dystans, tak by nie wymagało to od nas zbyt dużego wysiłku. Nasze więzi przypominają wydmuszki, żyjemy niby razem, a jednak obok.

Życie we wspólnocie to nie jest sztuka kompromisów. Jeśli czytamy dzisiaj, że „jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących” – nie oznacza to jakiejś pozornej równości, udawania, że problemy nie istnieją, że w niczym się nie różnimy. Aby żyć we wspólnocie, aby w ogóle było to możliwe, trzeba mieć wspólną podstawę, korzenie, cel. Wspólną Sprawę, której warto oddać życie.

Jeżeli więc mamy tworzyć wspólnotę – nie skupiajmy się tak bardzo na gestach, słowach, deklaracjach, życiu tak, nikogo nie urazić. To, co ma nas łączyć, leży dużo głębiej. I to właśnie trzeba przede wszystkim odszukać, odkryć, pogłębić.

 

Czytania mszalne rozważa Katarzyna Solecka

Wtorek, 2. tydzień wielkanocny

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

0 Ola 13.04.2010 13:11
Jan Paweł II zwracał uwagę na tzw. wspólnotę duchową, mającą wspólny cel. Dlatego tak ważne jest być tą wspólnotą, którą na ziemi jest Kościół. Apostołowie, natchnieni Duchem Świętym, dostawali od zwykłych, prostych ludzi tyle dóbr potrzebnych żeby przetrwać, aby mogli głosić Słowo Boże. Tak my musimy umacniać Kościół swoją postawą, swoimi darami. Kościół jest dla nas ostoją, ale też wymaga od nas wysiłku na rzecz budowania wspólnoty duchowej. Niech każdy wierzący przyczynia się każdego dnia do budowania Jego chwały tu na ziemi.

wszystkie komentarze >

Zobacz

Autopromocja

Reklama