Refleksja na dziś

Sobota 17 kwietnia 2010

Czytania » W drodze

Czasem jest w nas jakiś podskórny niepokój, rzeczy nie układają się tak jak trzeba, to, co miało być proste, okazało się skomplikowane. Przypomina to sytuację uczniów, którzy przecież ciągle przebywali w pobliżu Jezusa, towarzyszyli Mu, więc z pozoru w ich życiu wszystko powinno się doskonale układać. Któregoś wieczoru płynęli do Kafarnaum – „Nastały już ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od silnego wichru”. Kiedy przepłynęli kawałek, zobaczyli postać kroczącą po jeziorze i przestraszyli się. A potem, zdezorientowani, nagle znaleźli się przy brzegu, u celu.

Wiara w Boga nie czyni życia łatwiejszym, nie koi nerwów, nie gwarantuje braku burz, nie daje świętego spokoju. Dano nam rozum, serce, wolną wolę; tak jak inni musimy pokonywać trudności, być wytrwali, wybierać. Także wśród trosk, w niepokojących okolicznościach, gdy brakuje nam pewności i nie wiadomo, co dalej będzie. Jezus mówi do nas to samo, co wówczas powiedział apostołom: „To Ja jestem, nie bójcie się!”

 

Czytania mszalne rozważa Katarzyna Solecka

Sobota, 2. tydzień wielkanocny

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

0 Ola 17.04.2010 23:39
Jezus kroczący po wodzie objawia nam nadzieję na trudne czasy. W codziennym zabieganiu, walce o przetrwanie niejednokrotnie czujemy się zmęczeni, samotni. Z pomocą przychodzi nam Chrystus, który doprowadza naszą "łódź życia" do brzegu. Wierząc głęboko w Niego i działanie Jego łaski czasami nawet nie dostrzegamy tego, jak bardzo nam pomaga. Tak jak Apostołowie, którzy nim się spostrzegli, byli już przy brzegu. Jego cudowna moc ratuje nas przed zagubieniem, chaosem. Nawet wtedy, gdy wody są wzburzone. Wystarczy tylko dostrzec Chrystusa, tak jak spostrzegli go Jego Uczniowie.

wszystkie komentarze >

Zobacz

Autopromocja

Reklama