Refleksja na dziś

Sobota 22 maja 2010

Czytania » Przeszkoda

Doskonale to znamy: „nie zrobiłem, bo on...”, „zrobiłam, bo ona...”, „tak się złożyło”... Ileś tam rodzajów usprawiedliwień, przerzucania odpowiedzialności, narzekania na warunki, które uniemożliwiają nam życie w obfitości. A Paweł? Oto skazany, odrzucony przez naród, zesłany do Rzymu, pilnowany przez żołnierza – „Przez całe dwa lata pozostał w wynajętym przez siebie mieszkaniu i przyjmował wszystkich, którzy do niego przychodzili, głosząc królestwo Boże i nauczając o Panu Jezusie Chrystusie”. Czynił dobrze nie na przekór okolicznościom (nie uciekł, by głosić Jezusa na ulicach, a nauczał tych, którzy przychodzili do jego więzienia) – a zgodnie z warunkami swojego życia, w takich warunkach, jakimi dysponował.

Tak, tak – żadne tam okoliczności – często to my sami jesteśmy największą przeszkodą.

 

Czytania mszalne rozważa Katarzyna Solecka

Sobota, 7. tydzień wielkanocny

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

0 Ola 22.05.2010 23:34
To prawda, często sami bywamy dla siebie przeszkodą. Dlatego najpierw trzeba spojrzeć w głąb siebie, dopiero potem na zewnątrz. Gdy widzę, że coś się psuję to najpierw powinienem spojrzeć w swoją stronę. Czy jest to możliwe bez działania Ducha Świętego? Wątpię. Jesteśmy tak malutcy, że nawet nie wiemy jak bardzo.

Panie Jezu, gdy widzę tylko w innych zło, a nie w sobie, przemów do mnie przez Ducha Świętego, ukrytego w głosach mojego sumienia - niech powie mi Prawdę, która mnie wyzwoli.

wszystkie komentarze >

Zobacz

Autopromocja

Reklama