Refleksja na dziś

Sobota 18 września 2010

Czytania » Po mojemu

Został w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego rodzice. Znaleźli go dopiero po trzech dniach. „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. „Powinienem być w sprawach Ojca” mówi im Pan Jezus, ale wraca do Nazaretu i poddaje się ich woli.

Młodzi są gwałtowni. Chcieliby już, teraz. Nie chcą cierpliwie czekać jeszcze kilka lat. A sam Boży Syn nie kłócił się z rodzicami. Przecież nie chodziło o sprawy naprawdę istotne.

Moja młodość już dawno minęła. Ale czasem, jak nieopierzony dzieciuch chciałbym już. Tu i teraz. Koniecznie po mojemu. Znacznie łatwiej mi iż kiedyś wymóc na innych moją wolę. Ale czy warto? Przecież rzadko chodzi o sprawy naprawdę istotne…

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

0 Estera 18.09.2010 12:10

"Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki."
1 J 2,12-17

"...wymóc na innych moją wolę"-komentarz

Wymuszanie czyjejś woli na mnie. To faktycznie dramat ludzkich zachowań.

Taką sentencję odnajdujemy w 1Kor13 jako antidotum.

Wspaniale wybrnęli z tej kłopotliwej sytuacji Rodzice Jezusa. Jezus nadal pełnił wolę Ojca Niebieskiego w posłuszeństwie i mądrości, tym co ziemskie.

Czyż Bóg jest fantastą?
Jest bliski w tym co ofiarował docześnie i w wieczności.
Jakie to proste pełnić Jego wolę:)



wszystkie komentarze >

Zobacz

Autopromocja

Reklama