Refleksja na dziś

Środa 29 września 2010

Czytania » W sferze znaków

A gdyby tak przed nami stanął anioł, albo też gdybyśmy usłyszeli potężny głos jakiegoś archanioła? Prawdopodobnie coś by w nas drgnęło, choćby ciekawość, przykułoby to naszą uwagę. Lecz gdybyśmy na własne oczy ujrzeli jak tacy aniołowie się komuś kłaniają, zobaczyli Władcę, któremu dają posłuch wszystkie narody, ludy i języki – prawdopodobnie uznalibyśmy to raczej za dziwaczne niż poruszające.

Natanael odkrywa, że Jezus zna coś wiadomego tylko jemu i Bogu. A Jezus obiecuje, że zobaczy więcej niż to – aniołów na usługi Syna Człowieczego. Obawiam się, że w naszym rozumieniu to wcale nie jest „więcej”, my wybralibyśmy to pierwsze: jakąś zagadkową sprawę, coś na kształt duchowego czary-mary.

Bo tak jest znacznie prościej – wierzyć w opiekę aniołów niż zaufać Bogu. Czekać na archanielskie natchnienia, przypisywać niebieskim mocom jakieś nadzwyczajne zbiegi okoliczności – to łatwiejsze niż być na każde skinienie Władcy, niż złożyć hołd należny Królowi.

 

Czytania mszalne rozważa Katarzyna Solecka

Środa, 26. tydzień zwykły

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

2 natka 29.09.2010 19:55
To prawda, że czasem ciężko jest zaufać Bogu. Męczą nas dylematy: Którędy iść? Co czynić? Zaufać sercu? Nieraz wydaje nam się, że gdyby tak z nieba zstąpił Anioł i objawił nam bożą wolę wszystko byłoby jasne. Przypuszczam jednak, że gdyby tak się stało, to dopiero byśmy nie uwierzyli. Pewnie byśmy pomyśleli, że to przewidzenie. Bóg przemawia, mówi nawet więcej niż to, że widział nas pod figowym drzewem. Do nas należy tylko (albo aż) zaufać Mu i uwierzyć.
0 Fidel 29.09.2010 15:02
Polecam stronę wszystkim na portalu wiara.pl

www.echoChrystusaKrola.net

każdy dowie się co nas czeka i to od samego Pana przekaz otrzyma
3 Estera 29.09.2010 12:57
"A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa.."

Ap 12,7-12a

"Odparł mu Jezus: „Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: «Widziałem cię pod drzewem figowym»?

J 1,47-51

Czyż Bóg pozostawia nas bez znaków Swojej obecności?
Największa chyba trudność w czytaniu Jego miłości:)

Przychodzą kryzysy, gdzie jak wiemy kryzys jest po to, by wzrastać.
Doświadczamy gmatwaniny, szukania odpowiedzi, wyjścia z sytuacji, a kiedy nic się nie zmienia, wtedy się mi zdarza, odczytywać jako dar, to co jest mi dane.
Dostrzegam wówczas jak mądrość Boża wybrała i dopasowała do mnie i moich możliwości, to co mogę ponieść dalej.
To są te Boże znaki.

"Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy."
1 Malgortaza 29.09.2010 10:28
co dla mnie z tych czytan wysuwa sie na plan pierwszy... Wielkosc Pana, i to ze nawet Anioly padaja do jego stop, wszyscy oddaja poklon... A mnie osobiscie tak trudno czasem postawic Go na pierwszym miejscu.

wszystkie komentarze >

Zobacz

Autopromocja

Reklama