Refleksja na dziś

Niedziela 12 grudnia 2010

Czytania » Zobaczą chwałę

Oklaski, ukłony, pozdrowienia, kwiaty, życzenia, słowa uznania, ordery, odznaczenia, dyplomy, podniesione w górę ręce, triumfalne marsze, wiwatujące tłumy, świąteczne stroje, defilujący żołnierze, wzruszone twarze… Przemija postać tego świata.

Ślepy, chromy, trędowaty, głuchy, umarły, ubogi… Zapowiedź chwały.

Widzi, chodzi, oczyszczony, słyszy, zmartwychwstaje… Dobra Nowina – „Chwałą Boga człowiek żyjący”.

Coście wyszli oglądać na pustyni adwentu?

Słysząc każdego dnia o samospełnieniu, samorealizacji i sukcesie może warto postawić pytanie równie radykalne. Chodzi o chwałę Boga czy zadowolenie z siebie? Jeśli tylko ostatnie wchodzi w grę – daleko mi do najmniejszego w królestwie niebieskim.

Rachunek sumienia

  • Pozdrowienie chrześcijańskie: pamiętam o nim jeszcze?
  • Pozdrowienie chrześcijańskie: w tym "pochwalony" naprawdę chodzi o chwałę Bożą?
  • Pozdrowienie chrześcijańskie: mówiąc "na wieki wieków" marzę o wieczności?

 

Czytania mszalne rozważa ks. Włodzimierz Lewandowski

Niedziela, 3. tydzień adwentu

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

2 Anna 12.12.2010 23:10
Jak dobrze jest uwierzyc Panu Jezusowi,że ma moc umacniac moje serce w moim pokrzywionym życiu.
3 helena 12.12.2010 10:07
-Oczekujemy Twego przyjścia chwale.
9 marzenamarzena 12.12.2010 07:08
Tak, Hagar, masz rację...

Zabiegani i zatroskani, zatrzymajmy na chwilę i przeżyjmy głęboko narodziny Jezusa. On napełnia świat pokojem i radością.
A teraz... mamy Adwent... prostujmy ścieżki...

...przyjdź Panie Jezu, czekamy Ciebie...
10 Hagar 11.12.2010 23:03
Cytat:"Ślepy, chromy, trędowaty, głuchy, umarły, ubogi… Zapowiedź chwały."

Sobotnie popołudnie i pewien oddział psychiatryczny:
"Tu są normalniejsi ludzie, niż ci na zewnątrz. Rano pożyczyłem kilka papierosów. Za dwie godziny wszystkie już miałem oddane. A taki inny za to przyniósł mi cukierka. I jeszcze grzecznie poproszą, podziękują, a na zewnątrz takie coś byłoby na wieczne nieoddanie i to nie na takie kwoty! I tam się nazywają normalnymi! Dzwonił Jędrol. Zapraszał na wódkę. Chciał się napić. Tylko żebym ja jak zwykle postawił... Tu nie jeden czuje się bezpiecznie. A tamten tu jest czwarty raz w tym roku - ratuje swoją rodzinę. Tu naprawdę są normalniejsi ludzie niż tam na zewnątrz!"

wszystkie komentarze >

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama