Refleksja na dziś

Poniedziałek 13 grudnia 2010

Czytania » Wzrok przenikliwy

Warto odczytać wizję Balaama w perspektywie całej, opowiedzianej przez autora Księgi Liczb historii. Król Moabu wezwał proroka, by ten przeklął Izraela. Choć Balaam początkowo nie wyraził zgody, ugiął się w pewnym momencie i wyjechał, co wywołało gniew Pana. Wtedy na jego drodze stanął anioł, który zatrzymał oślicę. Ta przemówiła ludzkim głosem a Pan otworzył oczy Balaama. Finałem tej historii jest trzykrotne błogosławieństwo Izraela i proroctwo o wchodzącej Gwieździe.

Opowieść jak z bajki i na pozór wydająca się być odległą od naszych życiowych realiów. Na pozór. Zbyt często nie potrafimy oprzeć się pokusie wyprawy na wyżyny Moabu, gdzie spodziewamy się nagród i zaszczytów. I wtedy potrzebujemy miecza anioła i upomnienia oślicy, dzięki którym odzyskujemy wzrok przenikliwy i odkrywamy, że błogosławieństwo Pana więcej znaczy niż wypełnione srebrem i złotem pałace.

Błogosławiony, kto oślicy nie uderzy po raz czwarty.

 

Rachunek sumienia

  • W dzisiejszej kolekcie mszalnej błagamy Boga o ożywienie w nas gorliwości. Na ile słowa modlitwy odzwierciedlają mój stan ducha?
  • Balaam zachwyca się namiotami Jakuba. Czy potrafię zachwycić się danym mi czasem, miejscem i postawionymi na moich drogach ludźmi?
  • Psalmista prosi o łaskę poznania dróg Pana. Kto jest dla mnie największym autorytetem? Kogo bardziej słucham, podejmując najważniejsze życiowe wybory?

Czytania mszalne rozważa ks. Włodzimierz Lewandowski

 

Pan chce mi pomóc! - świadectwo Michała

Do Boga nawróciłem się w doświadczeniach, które mnie przerosły. W swoim życiu zawsze chodziłem co niedzielę do kościoła i wydawać by się mogło, że jestem dobrym katolikiem. Przynajmniej tak myślałem. Rozpoczynając 1-rok studiów, zorientowałem się, że nie wiem dokąd idę i , że źle wybrałem. Próbując sobie pomóc zwróciłem się z tym Boga. Zacząłem chodzić codziennie do kościoła. W ten sposób, rozpoczęła się długa wędrówka. Stopniowo odkryłem, że nigdy wcześniej Boga nie znałem, ani nawet nie starałem się Go poznać - inaczej mówiąc doznałem nawrócenia. Szukając siebie oraz Jego, moje życie nabrało nowych kolorów. Modlitwą, próbą kroczenia za Nim, posuwałem się małymi kroczkami. Raz było lepiej raz gorzej. Niekiedy miałem ochotę zrezygnować, jednak mimo błędów, zniechęcenia zawsze w głębi serca coś mnie przywoływało i nie pozwalało stać w miejscu. Wśród wielu trudności przekonałem się na kogo mogę tak naprawdę liczyć. Pan był przy mnie w chwilach najtrudniejszych i pomógł mi przetrwać, utulił jak własne dziecko. Dostrzegłem jak Jemu zależy na nas, jak pragnie naszego dobra. Niejednokrotnie zapewnił mnie o tym przez Pismo Św. jak i zwykłe codzienne wydarzenia. Pomaga mi stawać się odpowiedzialnym i dojrzałym człowiekiem, choć nieraz wiele to kosztuje pracy i zaparcia się siebie. Razem z Nim uczę się otwierać i dostrzegać potrzeby innych, ale także własne słabości, błędy. On skłania do DZIAŁANIA!!! Nie wszystko pojmuję, ale od czasu gdy wiem że Pan mnie kocha, moje życie mimo wszystko staje się szczęśliwsze i pełniejsze .

 

 

Poniedziałek, 3. tydzień adwentu

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

2 Helena 14.12.2010 16:52
Ty Panie tylko TY !!!! Jesteś zawsze przy mnie zawsze mnie podnosisz jesteś moim niezawodnym i Jedynym Przyjacielem !
Otworzyłeś mi oczy i uszy dziś już wiem jak bardzo Ci na mnie zależy .
CHWAŁA CI PANIE !!
3 marzenamarzena 13.12.2010 20:25
Otwórz me oczy o Panie! otwórz me oczy i serce, chcę widzieć Ciebie... chcę widzieć Ciebie...

...a tu czasu coraz mniej...

Panie Boże, dobrze wiesz, że kiepski ze mnie Chrześcijanin... czasem Cię zawodzę, czasem jestem leniwa, nic mi się nie chce... Ale wiesz także, że się staram i zależy mi na Twojej przyjaźni, tu i teraz, z tymi, a nie innymi ludźmi. Pomimo moich upadków, w Tobie pokładam nadzieję.

wszystkie komentarze >

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama