Refleksja na dziś

Piątek 16 grudnia 2011

Czytania » Wybrani

Niechże cudzoziemiec, który się przyłączył do Pana, nie mówi tak: „Z pewnością Pan wykluczy mnie ze swego ludu!” [..] Dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów. U Boga nie ma swoich i obcych. Nie ma kobiety ani mężczyzny, nie ma Żyda czy Greka. W Jego oczach wszyscy są równi.

Ci wybrani przed wiekami i ci, których teraz włączył. Ci trwający w wierności od dziecka i ci, którzy wracają po wielu latach. Tak powiedział Bóg, który gromadzi wygnańców.

A Izrael? Dziś trzeba zapytać: a Kościół? „Jeszcze mu innych zgromadzę oprócz tych, którzy już zostali zgromadzeni”. Po raz kolejny nie będzie już kobiety i mężczyzny, człowieka z mojego czy innego narodu, kraju czy rasy.

Jestem wybrana. Od zawsze. Ale tak samo wybrany jest każdy człowiek. Wybrany  do życia. Wybrany do zbawienia. Wybrany do Miłości. Nie bardziej i nie mniej. Nie bardziej – więc nie mogę nikomu zagradzać wstępu. Skoro Bóg uznał go godnym, jak ja mogę protestować? Ale też nie mniej – nikt nie jest bardziej wybrany ode mnie. Nikt nie jest bardziej godny. I nikt nie może mi zabronić zbliżenia do Boga.

Bóg woła. Do człowieka – do każdego z nas – należy odpowiedź. Czy uwierzę Jego dziełom? Czy uwierzę Bogu?

Pytania do rachunku sumienia:

  1. Mówię to, abyście byli zbawieni. Czy słucham Bożego wołania?
  2. Z pewnością Pan wykluczy mnie ze swego ludu! Czy nie wymawiam się od odpowiedzi na głos Boga stwierdzeniem, że w tym gronie nie ma miejsca dla mnie-grzesznika?
  3. Tak mówi Pan Bóg, który gromadzi wygnańców Izraela: Jeszcze mu innych zgromadzę. Czy nie zagradzam innym drogi do Boga? Traktując ich jak mniej godnych? Uznając, że im nie warto głosić?

Budzik adwentowy:

Do tej logiki rozpoznania owoców należy również odwaga ujawniania niewierności i skandali, które pojawiają się we wspólnotach chrześcijańskich jako przejaw i konsekwencja chwil zmęczenia i znużenia w wypełnianiu tego zadania, jakim jest głoszenie. Odwaga uznania win; umiejętność trwania w dawaniu świadectwa o Jezusie Chrystusie, kiedy odkrywamy stałą potrzebę zbawienia, wiedząc, że – jak naucza nas apostoł Paweł – możemy patrzeć na nasze słabości, ponieważ w ten sposób uznajemy moc Chrystusa, która nas zbawia (por. 2 Kor 12, 9; Rz 7, 14 n); praktyki pokutne, przechodzenie przez drogi oczyszczenia i wola naprawienia skutków naszych błędów; (Nowa ewangelizacja dla przekazu wiary chrześcijańskiej 17).

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

0 helena 16.12.2011 14:27
On był lampą,co płonie i świeci (por.J 5,35)

Kolejny dzień co spotkam na swojej drodze -czy spotkam światło-czy dobro może radość. W Jego oczach wszyscy są równi-Bóg hojne świeci wszystkim -możemy wybierać...Bóg woła...Jezus jest prawdziwym Słowem,które oświeca-który przychodzi do nas w Ewangelli gromadzi włącza do pracy,aby szukać Boga
On wybrał-woła -ja podążam -On jest światłością moją,potrzebujemy by promieniować Jego światłem
Dziękuję Ci mój Boże

wszystkie komentarze >

Zobacz

Autopromocja

Reklama