Refleksja na dziś

Wtorek 11 marca 2014

Czytania » Zadziała?

Czytamy dzisiaj: „słowo, które wychodzi z ust moich: nie wraca do Mnie bezowocnie, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa”. A w ewangelii: „Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz...”. To jest to, czego Bóg chce – byśmy byli Jego dziećmi, uznali tę zależność, tę podstawową prawdę o nas.

Czy jesteśmy pewni, że to działa? Że jak ulewa i śnieg spadają na ziemię w jakimś celu, tak i nasze słowa docierają do nieba nie bezowocnie? Że wołając Ojca, stajemy się dziećmi? Że przebaczającym – zostanie przebaczone?

Nie da się tego rozważyć tylko w teorii, przeanalizować na jakiejś meta- płaszczyźnie. Tak jak dzieckiem się nie da być tylko w teorii, tak jak wykoncypowany chleb nie nasyci. Wołając „Ojcze nasz”, kładziemy na szali nasze rzeczywiste życie, konkretną codzienność. Także krzywda, która domaga się przebaczenia, jest boleśnie prawdziwa. Pytanie, czy równie prawdziwe, konkretne, dotykalne są nasza wiara, nasza nadzieja, nasza do Niego miłość?

 

Modlitwa

Ojcze, który ocalasz upadłych na duchu, pozwól mi doświadczyć owocności Twego słowa. Według modlitwy, której uczysz, którą codziennie powtarzam: daj mi chleb, ochroń od złego, przebacz.

 

Czytania mszalne rozważa Katarzyna Solecka


 

Wtorek 1. tygodnia Wielkiego Postu

Zobacz

Autopromocja

Reklama