Refleksja na dziś

Środa 5 listopada 2014

Czytania » Gdzie to światło?

Czytam świętego Pawła i czuję ten kolosalny rozdźwięk. „Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań, abyście się stali bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże pośród narodu zepsutego i przewrotnego” – pisze. I dodaje: „Między nimi jawicie się jako źródła światła w świecie”. A my, polscy chrześcijanie początku XXI wieku?

Dostosowaliśmy się. Bliższa nam reguła: „oko za oko, ząb za ząb”. Wszędzie, czy tak jest czy nie, widzimy przede wszystkim, że nas atakują. I oburzamy się domagając się kategorycznie uznania swoich praw. Pewnie dlatego niespecjalnie różnimy się od naszego otoczenia. Nie widzą w nas nienagannych dzieci Bożych w zepsutym i przewrotnym świecie. Nie jesteśmy dla nikogo światłem. Ot, jedna z wielu grup interesów w ścierającym się dziś o racje świecie.

Chciałbym być inny. Chciałbym być naprawdę święty...

Modlitwa

Kiedyś, Panie, święty papież Jan Paweł mówił młodym, że muszą od siebie wiele wymagać, choćby inni nie wymagali. Minęło wiele lat, młody już nie jestem. Ale wiem, że to było do mnie. To ja ciągle muszę wymagać od siebie. Dobrego, uczciwego, świętego życia. I chcę tego wymagać. Inaczej będę jak zwietrzała sól albo jak kopcąca lampa. Niczemu nie nadam dobrego smaku, nikomu nie oświecę drogi...

Zobacz

Autopromocja

Reklama