Refleksja na dziś

Czwartek 31 grudnia 2015

Czytania » Ostatnia godzina

Patrząc na swoje życie widzę wyraźnie, jak często ujawniała się w nim ta prawda: z każdego końca wypływał jakiś początek.

Kiedy w bolesny sposób (poród to trud i ból także dla dziecka) kończyło się moje życie w brzuchu mamy, rozpoczynało się moje życie w świetle i oddechu.

Kiedy zakończyłam szkołę podstawową, zaczęłam kolejny etap edukacji.

Kiedy skończył się czas mojego panieństwa, rozpoczął się czas stawania się żoną, potem matką.

Kiedy coś kończyło się w moim życiu, jakiś jego etap, relacja, praca czy przebywanie w jakimś miejscu, zawsze następował początek czegoś innego, nowego, często zaskakującego: inny etap życia, nowa relacja czy praca, nowe miejsce.

Dzisiaj kończy się stary rok kalendarzowy 2015. Jutro zacznie się nowy rok – 2016, a w nim pojawią się kolejne końce i początki. Ponieważ jednak z hojności i dobroci Boga każdy z nas otrzymuje bezmiar łask, możemy śpiewać z radością i weselem, że jesteśmy coraz bliżej Pana, że On przybliżył się do nas jeszcze bardziej.

Św. Jan mówi dzisiaj o ostatniej godzinie, jaka już JEST, ale zarazem mówi też o POCZĄTKU, w którym jest Bóg, bo kiedy urodził się Jezus, bezpowrotnie zakończył się dla człowieka czas wyobrażania sobie Boga. Rozpoczął się zupełnie nowy, ale równie trudny czas poznawania Boga widzialnego.

Oby ten nowy rok obfitował w jeszcze mocniejsze przylgnięcie do Słowa, do Początku, do Jednorodzonego, by w sercu nie było już miejsca na lęk, strach, niepokój.

Światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła!

Czytania mszalne rozważa Elżbieta Krzewińska

31 grudnia w oktawie Narodzenia Pańskiego

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama