Refleksja na dziś

Sobota 11 lutego 2017

Czytania » Wielki plan Boga

Oto człowiek stał się jak jeden z Nas: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki.

Wygnanie z raju ma konkretny cel: człowiek, który zna dobro i zło nie może żyć wiecznie. Jego życie będzie wypełnione bólem. Relacją władzy i panowania zamiast przyjaźni. Zmaganiem ze światem, który będzie stawiał opór. W końcu: nie będzie wieczne. Na świat wejdzie śmierć.

Nie, to nie zemsta. Bóg nie przeklął człowieka, przeklął sprawcę zła i zapowiedział jego pokonanie. A człowiek?

Władza. Do dziś jest często wielkim pragnieniem ludzi pełnych przerażenia, ludzi niezdolnych do otworzenia się na innych. Wydaje im się, że mając władzę będą bezpieczni. Dopiero wtedy ten drugi nie zrobi im krzywdy, gdy będą mogli się zabezpieczyć. Odgrodzić murem. Albo - jeszcze lepiej - go zniszczyć...

Trud. Co raz częściej słychać głosy upominające się o środowisko, o świat roślin i zwierząt... Minęło wiele tysiącleci, ciągle jeszcze mamy świat. Strach pomyśleć, co by było, gdyby nie stawiał nam oporu...

I w końcu śmierć. Tak bardzo absurdalny koniec naszego życia. Cała nasza istota woła o wieczność. Ale... wieczność w obecnym świecie? Wieczność w bólu, wieczność w trudzie, wieczność w walce z drugim człowiekiem? Wieczność, od której nie da się uciec? Wieczność Hitlera i Stalina...?

Zwieńczeniem planu Boga dla nas nie jest śmierć. Ona jest konieczna, by wyzwolić nas z ziemi, takiej jaką ją stworzyliśmy. Zwieńczeniem planu Boga jest życie wieczne. Tam, gdzie zła już nie będzie.

Joanna M. Kociszewska

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama