Refleksja na dziś

Sobota 20 maja 2017

Czytania » Z powodu mego imienia

Sługa nie jest większy od swego pana - mówi Jezus.

Pamiętamy to zdanie. Przypomina się je często w kontekście prześladowań. Jest bardzo przydatne, gdy trzeba nam pocieszenia wobec krytyki czy odrzucenia ludzi wokół nas. Łatwiej przecież myśleć, że tak naprawdę nie nas, ale Jezusa odrzucają. Że to nie ze względu na naszą miałkość, a ich zarzutów można nie słuchać. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. (...) To wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia. I już, sprawa załatwiona.

Nie przypominam sobie, by ktoś przywoływał zdanie ominięte w powyższym cytacie. Brzmi ono: Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Tak, także nasz sukces jest nie ze względu na naszą wspaniałą jakość, ale ze względu na Jego imię. A jeśli okazuje się, że był naszym osobistym sukcesem, wcześniej czy później rozsypuje się jak zamek z piasku. Im później, tym piękniejsza bywa katastrofa.

O ile jednak przyczyną sukcesu, jeśli jest naprawdę sukcesem, zawsze jest Jezus, o tyle przyczyną odrzucenia... Tak, bywa że odrzuca się Jezusa. Ale ileż razy przyczyną odrzucenia nie było Jego imię, ale nasza miałkość i grzech? Ileż razy przyczyną odrzucenia nas - głoszących Jego imię - jest to że raczej przesłaniamy niż odsłaniamy Jego twarz?

Nawet ten, kto Go nie zna, przecież w swoim wnętrzu poznaje jakiś odprysk Prawdy. Prawdy, którą czasem próbujemy schować, bo mało dydaktyczna i nie przynosi szybkich owoców. Zapominamy, że powiedział też: ja jestem Prawdą.

Kto wtedy naprawdę głosi Jego imię? Kto może czuć się odrzucony dla Jego imienia?

Joanna M. Kociszewska

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama