Komentarze 6
  • Gość
    17.10.2016 16:27
    A tutaj to autor artykułu "przesadził" -"Opinia społeczne, gdy ponad nakaz przyjmowania przybyszów stawia rzekomy lęk przed zamachami, a tak naprawdę boi się tylko o swoje dostatnie życie. " Rzekomy lęk? Ten lęk jest jak najbardziej realny, czego dowodem są liczne zamachy. Polacy boją się o swoje bezpieczeństwo, o bezpieczeństwo swoich dzieci. Nie mają do tego prawa? Nie boimy się przyjmować prześladowanych chrześcijan, a tylko muzułmanów, którzy chcą wprowadzić totalitarny system ( nawet nie religię). Jest coś takiego, jak porządek miłości. Najpierw pomagamy najbliższym i nie narażamy ich na niebezpieczeństwo. Jakie dostatnie życie? Nawet niektórzy sprowadzeni do Polski chrześcijanie uciekli do Niemiec, bo tutaj było im za biednie.
  • katolik
    17.10.2016 22:23
    Tyle nieprawości nie było chyba nigdy. Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. 2 Tes.2-12
  • GośćMariaPietrzak
    18.10.2016 01:51
    Nie ten , który mi mówi Panie , Panie ...
    W Dzienniczku św. Siostry Faustyny jest fragment , kiedy w Zaduszki uchyla ona furtę cmentarza i pyta : "Duszyczki , czy czego wam potrzeba ? "
    A one odpowiadają : "O tyle
    jesteśmy szczęśliwe , o ile wypełniłyśmy wolę Bożą"

    Poniżej słowa zapisane „pod dyktando z czyśćca" 2 października 1880 roku:
    „Mój Boże, spełnij we mnie swoje zamiary i udziel mi łaski bym nie przeszkadzała Ci swoim zachowaniem.
    Mój Jezu, chcę tego, czego Ty chcesz, ponieważ właśnie Ty tego chcesz; chcę ta jak Ty tego chcesz i tyle, ile chcesz!
    /
    Rękopis z Czyśćca - siostra Maria od Krzyża , wydaw. Michalineum

    Niech ten "gryps" z Czyśćca pomoże nam rozeznać Wolę Bożą i osiągnąć Szczęście .
    Czy może być coś ważniejszego jak rozeznanie drogi " co wiedzie nas do Celu , gdzie się kończy czas "
  • Gościu
    18.10.2016 12:21
    "Zdarza się, że wierzący zamiast słuchać Jezusa sakralizują nieprawość. " W sedno trafione. Przykładem jest adhortacja Amoris Laetitia, w której najpierw to co przez wieki nazywane było związkiem cudzołożnym nazwane zostało związkiem nieregularnym, a następnie sakralizuje się ów związek. Zresztą sam papież Franciszek stwierdził, iż konkubinaty cieszą się łaską Bożą taką jak małżeństwo. To jest właśnie sakralizacja nieprawości.
  • JAWA25
    05.05.2017 10:25
    'Dziennikarz, który dla rzekomo słusznej sprawy manipuluje prawdą" pominę nazwiska
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja