Do zła można się tak przywiązać, że nic nie jest człowieka w stanie od niego oderwać.
Ciekawe, że autor Apokalipsy, święty Jan, pisze, iż owi czterej związani dotąd aniołowie są gotowi „na godzinę, dzień, miesiąc i rok”. To wskazanie, że wszystko, co się dzieje, jest ciągle pod Bożą kontrolą. To On przed nadejściem Jego królestwa pozwala, by na ziemi z niesłychaną mocą rozpętały się siły zła. Dlaczego, skoro wie, że ludzkość z tej szansy nie skorzysta? Po pierwsze chyba po to, żeby z tej ostatniej szansy skorzystali chociaż niektórzy. Po drugie zaś chyba dlatego, żeby nikt Mu potem nie zarzucał, że takiej szansy ludziom nie dał; że miał mówić wyraźniej, głośniej. Czegoś takiego jak śmierć znacznej tak liczby ludzi – trzecia część ludzkości to wyrażenie symboliczne, wskazujące na ogromny, choć nie totalny zasięg spadającego na ludzkość nieszczęścia – nie sposób nie zauważyć.
Z ogniem dymem i siarką
A liczba wojsk - konnicy: dwie miriady miriad
- posłyszałem ich liczbę.
I tak ujrzałem w widzeniu konie i tych, co na nich siedzieli,
mających pancerze barwy ognia, hiacyntu i siarki.
A głowy koni jak głowy lwów,
a z pysków ich wychodzi ogień, dym i siarka.
Od tych trzech plag została zabita trzecia część ludzi,
od ognia, dymu i siarki,
wychodzących z ich pysków.
Moc bowiem koni jest w ich pyskach
i w ich ogonach,
bo ich ogony - podobne do węży:
mają głowy i nimi czynią szkodę.
Przerażający opis demonicznego wojska.... Tym razem nie jest ono, jak w poprzedniej scenie, podstępną, bo kąśliwą, ale niewielką szarańczą. To konnica – formacja wojskowa o wielkiej sile, zawsze budząca strach, bo gdy znaleźć się w jej zasięgu, niosąca prawie pewną śmierć. Zwłaszcza, gdy pędzi do ataku, i to na wielkich, rozszalałych koniach. I, zauważmy, to konnica w wielkiej liczbie. Miriada to 10 tysięcy. Podniesiona do kwadratu i pomnożona przez dwa daje w sumie aż 200 milionów – rzesza trudna do wyobrażenia.
Ciekawe, że to nie jeźdźcy, mający – na razie tylko to zaważmy – pancerze barwy ognia, hiacyntu i siarki stanowią największe zagrożenie dla ludzi, ale ich konie. Dziwne konie. Mają one głowy, jak uważane w tamtym kręgu kulturowym za najgroźniejsze ze zwierząt, lwy. Ich ogony zaś są podobne do węży, w domyśle pewnie jadowitych węży, bo Jan napisał, że nimi wyrządzają szkody. To z lwich pysków owych koni wychodzi „ogień, dym, siarka”. I to one są przyczyną największych ludzkich nieszczęść: od tych trzech plag – pisze Jan – ginie trzecia część ludzi.
Choć to bez większego znaczenia zwróćmy uwagę na tę paralelę: pancerze jeźdźców w kolorze ognia, hiacyntu i siarki, oraz wychodzące z pysków ich dziwacznych koni ogień, dym i siarkę. Hiacynt to oczywiście nie kwiat, ale minerał, krzemian cyrkonu. Mający barwę czerwonobrązową, żółtą lub żółtoczerwoną. To kolor gwałtownego pożaru, dymu przemieszanego z ogniem. Skoro Jan raz pisze o hiacyncie, drugi raz o dymie, można domyślać się, że to taki właśnie dym wychodzi z ust owych straszliwych koni.
Ów obraz, ogień dym i siarka, przywodzi na myśl zniszczenie Sodomy i Gomory, Spadł na nie – jak napisano w Księdze Rodzaju właśnie deszcz ognia i siarki. Podobnie w 20 rozdziale Apokalipsy diabeł, Bestia i Fałszywy Prorok zostają wrzuceni do „jeziora ognia i siarki”. Z kolei wężowe ogony koni nasuwają skojarzenie ze sceną z Księgi Rodzaju, w której to szatan pod postacią węża właśnie, zwiódł prarodziców wszystkich ludzi. Ta mieszka symboli – z jednej strony kara Boża, z drugiej działanie szatana – świetnie ukazują istotę tego, co się w tej scenie dzieje. Owa Boża kara polega na tym, że przestaje On na czas jakiś ludzkość chronić. Uwalnia upadłe anioły, które zyskawszy swobodę działania, dysząc nienawiścią do ludzi zabijają ich trzecią część. Bóg dopuszcza to zło, by człowiek się opamiętał. By człowiek zobaczył zło i tego, który za nim stoi w całej jego ohydnej szpetocie, w przerażającej, niepohamowanej, kipiącej wręcz nienawiści. Buntując się przeciw Bogu to właśnie takim istotom człowiek daje posłuch! Niestety....
Nie do pojęcia tajemnica twardych serc
Czytamy dalej:
A pozostali ludzie,
nie zabici przez te plagi,
nie odwrócili się od dzieł swoich rąk,
tak by nie wielbić demonów
ani bożków złotych, srebrnych, spiżowych, kamiennych, drewnianych,
które nie mogą ni widzieć, ni słyszeć, ni chodzić.
Ani się nie odwrócili od swoich zabójstw, swych czarów, swego nierządu i swych kradzieży.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |