Przesłanie tej historii? Oczywiste. Zawsze powinniśmy być wierni zasadom. W najtrudniejszym położeniu zachować godność, nigdy nie tracić nadziei, nigdy się nie poddawać.
Epilog Księgi Rodzaju to piękna opowieść o życiu Józefa.
Józef był prawnukiem Abrahama, synem Jakuba, którego ojciec darzył wielką miłością, zapewne dlatego, że urodził mu się w podeszłym już wieku, a matką jego była ukochana żona Jakuba - Rebeka. Ojciec obdarował go piękną kolorową szatą jako znak wyjątkowego statusu pośród rodzeństwa. To nie podobało się jego braciom. Przez ich zazdrość Józef miał początkowo być zabity, ale ostatecznie najstarszy brat Ruben ocalił go od śmierci. Józef uszedł z życiem, ale został sprzedany w niewolę do Egiptu.
Smutne? Absolutnie nie! To dopiero początek pięknej epopei o szlachetności, wierności wyznawanym zasadom. Całe życie Józefa to jedna z najbardziej inspirujących historii, jaką można znaleźć w Piśmie Świętym. Józef był niewinny, a mimo to został wyrzucony ze swego kraju. Urodził się wolny w wielkim rodzie Abrahama, a tej wolności go pozbawiono. W obliczu tragedii nie poddał się.
Jako niewolnika kupił go Potifar – urzędnik faraona. Dzięki swej mądrości i uczciwej pracy zdobył zaufanie swojego pana, który uczynił go zarządcą całego majątku. I kiedy wydawało się, że szczęście zaczyna mu sprzyjać na nowo, ponownie wtrącono go do więzienia za czyn, którego nie popełnił. Nie poddał się i nie dał się uwieść żonie Potifara. Nie zagubił integralności moralnej. Odmówił pójścia na skróty, nie uległ pokusie.
W zemście kobieta oskarżyła go o gwałt. Po raz drugi spotkała go niezasłużona kara! Choć niczym nie zawinił, ponownie utracił wolność na kilka lat. Dla kogoś innego byłoby to fatum, dla Józefa każda kolejna niesprawiedliwość była następnym krokiem ku zwycięstwu. Szedł dalej wybraną drogą człowieka sprawiedliwego.
Józef spędził w więzieniu długi czas. I nawet tam nie utracił nadziei, wytrwał w nieskazitelności. Był na tyle szanowanym więźniem, że powierzono mu nadzór nad innymi współwięźniami. Miał dar interpretowania snów. Wykorzystał ten dar, dzięki czemu odzyskał wolność i stał się sławny. To sprawiło, że trafił przed oblicze faraona.
Faraon miał dziwny sen, którego nie potrafił sam zrozumieć. Józef wyłożył znaczenie tajemniczego snu, który był zapowiedzią siedmiu lat wielkiego głodu w Egipcie. Władca zaufał niedawnemu skazańcowi i rozkazał budowę spichlerzy. Faraon powierzył mu nadzór nad Egiptem. Dziś powiedzielibyśmy, że Józef został wybrany na premiera rządu. W jeden dzień zamienił mrok kazamatów na pałac królewski. Z piekła do nieba.
Cała saga kończy się szczęśliwie. Bracia Józefa, którzy go zdradzili, przybyli do Egiptu w poszukiwaniu jedzenia. Przepowiedziany przez Józefa głód rzeczywiście nastał na Bliskim Wschodzie. Józef nie krył w sobie żalu za wyrządzone mu krzywdy, przebaczył swoim braciom. Zaprosił ich do siebie, tym samy ratując ich od klęski głodu.
Przesłanie tej historii? Oczywiste. Zawsze powinniśmy być wierni zasadom. W najtrudniejszym położeniu zachować godność, nigdy nie tracić nadziei, nigdy się nie poddawać. Zawsze przebaczać i zapominać wyrządzone nam krzywdy. W obliczu niesprawiedliwości, postępować sprawiedliwie.
Kiedy zły los zepchnie nas na margines, tym bardziej powinniśmy zachować jeszcze większą godność. Nie można utracić wiary, bo inni też zwątpili. Nie można iść na skróty tylko dlatego, że inni też tak robią. Wymówki typu „ale ty nie rozumiesz jak oni mnie skrzywdzili” prowadzą donikąd. O krzywdach się zapomina i idzie do przodu. W myśl filozofii stoików: „Przestań czuć się skrzywdzony, a krzywda zniknie”. Dokładnie tak. To jedyne wyjście z trudnej sytuacji.
Nie ma innej drogi na szczyt, jak poprzez dolinę. Na szczyt możemy dojść tylko wtedy, kiedy zachowamy wierność swoim pryncypiom moralnym. Każde nieszczęście, każda niesprawiedliwość są następnym etapem wspinaczki. Józef rozumiał tę zasadę. Józef przeszedł przez życie zwycięsko, był wielkim człowiekiem. Szczęście nie stało się jego udziałem dopiero wtedy, kiedy osiągnął wielki sukces. On ten sukces osiągnął, ponieważ był uczciwy i szczęśliwy.
Zawsze warto być człowiekiem prawym. Jak Józef, który najpierw był szlachetnym człowiekiem, zanim stał się wielki. Nieodwrotnie. Podobnie i dzisiaj. Będąc w trudnym położeniu, nie narzekajmy. Jesteśmy niezadowoleni z pracy, wykonujmy ją jeszcze lepiej. Ktoś nas szykanuje, odpowiedzmy na to uśmiechem. W myśl nauki św. Pawła i księdza Popiełuszki – „zło dobrem zwyciężaj”.
Jedną z najważniejszych rzeczy jakich nauczył się mój syn Adam na studiach i o czym mi ciągle przypomina to maksyma: what’s easy is seldom excellent. No właśnie. Wielkość wymaga wielkiego wysiłku.
Wiodło mu się dobrze, gdyż „Pan był z Józefem” – 39, 2. Dokładnie. Józef zawsze był z Bogiem, dlatego Bóg zawsze był z nim. Nie możemy osiągnąć pełni naszych możliwości w pojedynkę.
Andrzej Dańkowski - autor książki KSIĘGI MĄDROŚCI